Reklama

Dr Artur de Rosier: „Lekarze mogą się reklamować, ale pod pewnymi warunkami”

PAP
07/01/2025 11:03

Nowy Kodeks etyki lekarskiej wprowadza zmiany, dzięki którym lekarze mają prawo do promowania swoich usług. Jak wyjaśnia dr Artur de Rosier, przewodniczący Komisji Etyki Lekarskiej Naczelnej Rady Lekarskiej, reklama ta musi jednak być zgodna z określonymi zasadami.

Nowy Kodeks Etyki Lekarskiej od stycznia 2025 roku

Po 21 latach oczekiwania, od 1 stycznia 2025 roku zaczął obowiązywać nowy Kodeks Etyki Lekarskiej, uchwalony podczas Nadzwyczajnego XVI Zjazdu Lekarzy w czerwcu. Dokument został całkowicie zaktualizowany, aby odpowiadać na wyzwania współczesnej medycyny, takie jak sztuczna inteligencja, dawstwo narządów czy genetyka.

Jak podkreśla w wywiadzie dla PAP dr Artur de Rosier, przewodniczący Komisji Etyki Lekarskiej Naczelnej Rady Lekarskiej, nowelizacja wprowadza większą jednoznaczność w zapisach. Ostatecznie przyjęto aż 50 poprawek, z których większość zaostrza wymagania wobec lekarzy.

Reklama

- Patrząc na całość Kodeksu, to nie jest tak, że tylko kilka rzeczy zostało dodanych. On został cały przeredagowany, m.in. wprowadziliśmy jednoznaczność dotyczącą właśnie tych kwestii "powinien" i "ma obowiązek", co zresztą wywołało gorącą dyskusję na krajowym zjeździe lekarzy i wygenerował 50 poprawek, z których spora część była zaostrzająca, zmieniająca powinność na obowiązek. Nam chodziło o to, żeby ujednoznacznić zapisy w ten sposób, aby nie budziły żadnej wątpliwości. Bo jeżeli ktoś powinien coś zrobić, to znaczy, że jest to pożądane, ale niekoniecznie musi, prawda? To istotne, zwłaszcza w zakresie odpowiedzialności zawodowej, kiedy czasami trudno było wskazać, że postępowanie lekarza było niezgodne z kodeksem etyki lekarskiej, gdyż linią obrony było "no, powinienem, ale nie musiałem" - wyjaśnił dr Artur de Rosier w rozmowie z PAP.

Reklama

Więcej pacjentów, mniej chorych

Dr Artur de Rosier wyjaśnia, że w nowym Kodeksie Etyki Lekarskiej słowo „chory” zostało w większości przypadków zastąpione określeniem „pacjent”. Jak tłumaczy, nie każda osoba, która trafia do lekarza, jest chora – widać to na przykład w chirurgii plastycznej czy podczas badań kontrolnych, gdzie diagnoza wyklucza chorobę.

W kodeksie pojawiły się też inne zmiany w terminologii. Na przykład „współczesna wiedza medyczna” została zastąpiona przez „aktualną wiedzę medyczną”, a „umiejętności zawodowe” przez „kompetencje zawodowe”, co według dr Artura de Rosiera, lepiej oddaje zakres wiedzy i doświadczenia lekarzy. Dodatkowo, na wniosek lekarzy anestezjologów, termin „reanimacja” został zmieniony na „resuscytacja”.

Reklama

Reklama tak, ale z pewnymi zasadami

Dr Artur de Rosier wyjaśnia, że w poprzednim Kodeksie Etyki Lekarskiej, reklama była całkowicie zakazana. Jednak w dzisiejszym świecie, pełnym konkurencji, taki zakaz nie jest już możliwy, zwłaszcza że unijne przepisy również na to nie pozwalają. Dlatego nowy kodeks umożliwia lekarzom reklamowanie swoich usług, ale pod warunkiem, że robią to zgodnie z zasadami etyki lekarskiej.

Jednocześnie kodeks zabrania lekarzom wykorzystywania swojego autorytetu do promowania rzeczy niezwiązanych z medycyną. 

Reklama

- W poprzedniej wersji kodeksu wszelka reklama była zabroniona, ale w obecnym konkurencyjnym świecie nie tylko jest to niemożliwe, ale także na zakaz reklamowania się przez lekarzy nie pozwalają unijne dyrektywy. Dlatego dopuszczamy reklamowanie się przez lekarzy, ale pod pewnymi warunkami, o czym najlepiej mówi pkt. 2 art. 71: "Lekarz jest uprawniony do posługiwania się informacją o oferowanych usługach z zastrzeżeniem, że taka informacja będzie zgodna z zasadami etyki lekarskiej. Natomiast w pkt. 5 tego artykułu zwracamy uwagę, że lekarz nie może wykorzystywać swojego autorytetu zawodowego do promowania usług niezwiązanych z wykonywaniem zawodu lekarza, w praktyce widzę to tak, że lekarz może mieć np. sklep jubilerski, ale nie może – wykorzystując swój autorytet – twierdzić, że sprzedawane w nim kolczyki korzystnie wpływają na zdrowie, a takie sytuacje miały miejsce - powiedział dr Artur de Rosier.

Reklamy suplementów nie dla lekarzy

Dr Artur de Rosier wyjaśnia, że suplementy diety, zgodnie z definicją europejską, są produktami spożywczymi, a nie lekami czy wyrobami medycznymi. Jego zdaniem, lekarze nie powinni promować takich produktów, ponieważ nie mieszczą się one w zakresie usług medycznych.

Reklama

- Suplementy diety w definicji europejskiej są produktami spożywczymi, a nie lekami i wyrobami medycznymi. Więc - to jest moje osobiste zdanie - to, co jest produktem spożywczym, nie podlega możliwości promowania przez lekarza. Zanim pani zapyta dodam jeszcze, że w myśl art. 65 "lekarzowi nie wolno współdziałać z osobami zajmującymi się leczeniem, a nie posiadającymi do tego uprawnień" - wyjaśnił w wywiadzie dla PAP dr Artur de Rosier.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 07/01/2025 11:04
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Borys - niezalogowany 2025-01-29 20:41:06

    Są agencje, które się specjalizują w reklamie dla lekarzy, dlatego wybieram się 31.01 na targi remadays do Nadarzyna, gdzie się wystawiają najwięksi gracze w branży. Zawsze lepiej zaufać fachowcom w swojej dziedzinie zamiast błądzić po omacku.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości