Podczas letnich upałów zapotrzebowanie organizmu na płyny rośnie tak bardzo, że – jak przekonuje dietetyczka kliniczna Magdalena Kartasińska-Kwaśnik – trudno je zaspokoić wyłącznie pijąc wodę. Ale nie rozkładajmy rąk, prawidłowe nawodnienie organizmu nie wymaga wielu zmian. Kluczem do odpowiedniego nawodnienia jest różnorodność źródeł płynów – owoce, warzywa, chłodniki, zupy czy soki mogą odegrać ważną rolę w codziennej diecie.
Zapotrzebowanie na płyny rośnie wraz z temperaturą i wagą ciała. W standardowych warunkach dorosły człowiek powinien spożywać od 30 do 35 ml płynów na każdy kilogram masy ciała. W czasie upałów wartość ta wzrasta do nawet 40–45 ml na kilogram.
Przykład: osoba ważąca 80 kg może potrzebować nawet 3,5–4 litrów płynów dziennie.
„Woda to podstawa, ale w czasie wysokich temperatur trudno wypić jej aż tyle. Dlatego warto sięgać po produkty bogate w wodę oraz potrawy płynne i półpłynne” – podkreśla dietetyczka.
Reklama
Podczas letnich fal upałów szczególnie pomocne są:
arbuz (ponad 90% wody),
truskawki,
ogórki,
melon,
pomidor.
Uwaga dla diabetyków: arbuz zawiera cukry proste – osoby z cukrzycą nie muszą z niego rezygnować, ale powinny go jeść po dobrze zbilansowanym posiłku (z białkiem i węglowodanami złożonymi), jako deser.
zupy i chłodniki (np. chłodnik litewski, ogórkowy),
kefir, maślanka, jogurt naturalny (lub roślinne zamienniki),
koktajle owocowo-warzywne,
lemoniady domowe, np. z miętą, cytryną, imbirem,
mrożone herbaty, np. zielona, rooibos, rumianek z owocami.
Badanie tzw. Beverage Hydration Index pokazało, że niektóre napoje nawadniają skuteczniej niż sama woda. Przykład? Odtłuszczone mleko, które wypada lepiej nawet od napojów izotonicznych i soków.
Co jeszcze warto pić latem?
Soki owocowe (np. pomarańczowy – bogaty w witaminę C i elektrolity),
napoje izotoniczne – szczególnie po intensywnym wysiłku lub dużym poceniu się,
preparaty elektrolitowe z apteki – polecane przy odwodnieniu, np. po biegunce lub wymiotach.
To popularny mit – kawa i czarna herbata nie odwadniają, choć mają lekkie działanie moczopędne.
„Nie trzeba z nich rezygnować. Choć rzeczywiście warto ograniczyć ich ilość na rzecz napojów lepiej nawadniających – np. lemoniady lub koktajlu” – wyjaśnia dietetyczka.
Największym zagrożeniem dla nawodnienia organizmu jest alkohol.
Działa silnie odwadniająco, obciąża nerki i może zwiększać ryzyko udaru cieplnego.
Kartasińska-Kwaśnik zaleca całkowitą rezygnację lub mocne ograniczenie alkoholu latem.
Wyjątek? Piwo bezalkoholowe – zawiera elektrolity i witaminy z grupy B, może więc delikatnie wspierać nawodnienie.
W upały najlepiej sięgać po wodę wysoko zmineralizowaną, która uzupełnia elektrolity tracone z potem – szczególnie sód, potas, magnez i wapń.
Według IMGW od 30 sierpnia temperatury w Polsce mają sięgać nawet 35–37°C. W takich warunkach ryzyko odwodnienia rośnie błyskawicznie – dlatego warto odpowiednio przygotować się do upałów, szczególnie seniorzy, dzieci i osoby przewlekle chore.
W lodówce powinniśmy mieć podstawowe produkty wspierające właściwe nawodnienie organizmu: chude mleko, cytryny i limonki dla smaku, a w zapasach kuchennych świeżą miętę i sól himalajską, dodawane do wody.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze