Dziś Naczelna Rada Lekarska podejmie decyzję w sprawie wniosków o zwołanie nadzwyczajnego zjazdu lekarzy. Celem miałoby być odwołanie prezesa Łukasza Jankowskiego. Wnioski złożyło osiem okręgowych izb lekarskich, a teraz losy prezesa spoczywają w rękach samorządu lekarskiego.
Osiem Okręgowych Rad Lekarskich złożyło wnioski o zwołanie nadzwyczajnego zjazdu lekarzy w celu odwołania prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej, Łukasza Jankowskiego. Zgodnie z przepisami, wymagana jedna trzecia izb lekarskich poparła ten wniosek. Dokumenty zostały skierowane do Krajowej Komisji Wyborczej NIL, która sprawdziła je pod względem formalnym.
Decyzja o ewentualnym zwołaniu nadzwyczajnego zjazdu ma zapaść w piątek 17 stycznia.
Łukaszowi Jankowskiemu, prezesowi Naczelnej Rady Lekarskiej, zarzuca się m.in. działania, które miały szkodzić samorządowi lekarskiemu i osłabiać rolę Konwentu Prezesów okręgowych rad lekarskich. Jest to ciało doradcze i opiniodawcze. Inne zarzuty to naruszanie korespondencji oraz ograniczanie niezależności członków organów Naczelnej Izby Lekarskiej. Miał to robić, wydając polecenia, jak mają głosować nad projektami uchwał, szczególnie tymi zgłaszanymi przez osoby uznawane za opozycyjne wobec jego polityki.
Nie wszyscy lekarze popierają wnioski o odwołanie prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej, Łukasza Jankowskiego. Dariusz Kutella, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Gdańsku, broni obecnego szefa samorządu, twierdząc, że zmiany wprowadzone przez Łukasza Jankowskiego były potrzebne, by przyspieszyć pracę samorządu lekarskiego. Według Dariusza Kutelli, protesty części lekarzy wynikają z niezadowolenia z tempa tych zmian i prób zachowania dotychczasowego stanu. Krytykuje on również sposób, w jaki spór został przedstawiony w mediach, twierdząc, że takie sprawy powinny być rozwiązywane wewnętrznie, a nie za pomocą publicznych dyskusji.
- Trudne sprawy, trudne tematy, powinny być załatwiane wewnątrz samorządu. Wypływ informacji świadczy o dużej frustracji i braku pogodzenia się z prawami demokracji. Koleżanki i koledzy próbują coś ugrać, przy pomocy mediów i przy pomocy regulaminu - tłumaczy w wypowiedzi dla Rynku Zdrowia Dariusz Kutella.
Aby odwołać prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej, potrzeba dwóch trzecich głosów delegatów. Dariusz Kutella zwraca uwagę, że jeśli tylko jedna trzecia izb domaga się zmian, to nie mają wystarczającego poparcia wśród lekarzy, by zmienić decyzję większości.
Koszty nadzwyczajnego zjazdu, który byłby potrzebny w tej sprawie, szacowane są na 800 tys. zł, które musieliby pokryć wszyscy lekarze. Dariusz Kutella podkreśla, że demokracja polega na tym, iż to wybrana większość decyduje, a decyzje podejmowane przez radę samorządu, powinny być respektowane. Jego zdaniem zarzuty wobec prezesa są nieuzasadnione, a ich celem jest jedynie populistyczna krytyka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze