Po burzliwej dyskusji w Sejmie, w której oczywiście rezydenci nie mieli możliwości zabierać głosu, zorganizowali swoją konferencję.
"Niech jadą" - tak podczas sejmowej debaty krzyczała prof. Józefa Hrynkiewicz z PiS. Te słowa, jak sądzi większość osób, nie znajdą się w programach informacyjnych TVP. Między innymi dlatego, żeby ograniczyć manipulacje komunikatami rezydenci chcieliby debaty transmitowanej na żywo. Oni, rząd i eksperci. - Rząd deklaruje, że jest otwarty na dialog, na pewno przyjmie nasze zaproszenie - mówi przedstawiciele protestujących. Dyskusja miałaby dotyczyć m.in. kształtu systemu ochrony zdrowia i jego finansowania.Lekarze rezydenci od 11 dni prowadzą protest głodowy w budynku Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Warszawie. Chcą podwyżek i wzrostu nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 proc. PKB w ciągu trzech lat. Wczoraj zawiesili na kilka godzin protest, na czas rozmów z premier Beatą Szydło, ale nie otrzymali żadnych nowych deklaracji od rządu podczas spotkania. Zaproponowano im powołanie zespołu, który do 15 grudnia pracowałby nad rozwiązaniem problemów zgłaszanych przez protestujących.
- Skończmy protest i zasiądźmy do rozmów - mówił dziś w Sejmie minister Konstanty Radziwiłł.
- My cały czas jesteśmy otwarci na dialog. Nie robimy protestu jako czegoś co jest sztuką dla sztuki - mówił dziennikarzom Damian Patecki z Porozumienia Rezydentów OZZL. - Dlatego cały czas zgadzamy się na wszelkie spotkania, na mediacje, pokazujemy, że naszym celem jest wypracowanie konkretnych rozwiązań. Nasza prośba jest tylko taka, aby te spotkania były konstruktywne - mówił Patecki.
- Wysłaliśmy do pani premier, w którym deklarujemy pracę w zespole, ale protestu nie przerwiemy, czekamy na konkretne deklaracje - mówi Polityce Zdrowotnej Patecki.
AK
Polecamy także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!