Tematem dzisiejszej sejmowej Komisji Zdrowia ma być rządowy projekt bezpłatnych leków dla osób powyżej 75 roku życia. Informację przedstawi minister zdrowia.
W projekcie budżetu na 2016 rok, na ten cel została zarezerwowana kwota 125 mln zł. To czterokrotnie mniej, niż pierwotnie planował przeznaczyć na ten cel rząd Beaty Szydło i według wielu zdecydowanie za mało, aby skutki tej zmiany były dla seniorów faktycznie odczuwalne.
Zdaniem szefa sejmowej Komisji Zdrowia Bartosza Arłukowicza jest to suma zupełnie niewystarczająca. To kwota ok. 27 zł miesięcznie. Planowane 125 mln zł podzielone przez 12 miesięcy, przy uwzględnieniu ok. 3 mln seniorów, daje nam miesięczną kwotę finansowania leków w wysokości 3,47 zł. Jeśli liczyć od II kwartału, wychodzi nam 4,62 zł – powiedział Arłukowicz na poprzedniej Komisji Zdrowia.
Wiceminister zdrowia Katarzyna Głowala broniła projektu deklarując, że 125 mln zł, to dopiero początek finansowania, a w kolejnym roku środki na ten cel będą już zdecydowanie większe.
Czy bezpłatne leki do dobre rozwiązanie dla pacjentów 75+?
Osoby w starszym wieku chorują zwykle na kilka chorób jednocześnie, wymagają zatem szczególnie ostrożnego i zindywidualizowanego podejścia do farmakoterapii. Stosowanie wielu leków służących złagodzeniu objawów kilku chorób występujących u tej samej osoby, istotnie nasila ryzyko wystąpienia niepożądanych interakcji – pisze Ministerstwo Zdrowia w swoim oficjalnym stanowisku do projektu ustawy o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw w maju ubiegłego roku. Było to negatywne stanowisko resortu do propozycji poszerzenia katalogu osób uprawnionych do bezpłatnego zaopatrzenia w leki o żołnierzy-górników.
Według danych przytoczonych wówczas przez resort zdrowia, w populacji 65+ aż 55% Polaków przyjmuje co najmniej 5 leków, a ponad 10% co najmniej 10 leków. Liczba stosowanych leków dodatkowo wzrasta w sposób naturalny wraz z wiekiem. Poprawa stanu zdrowia populacji osób starszych winna zatem koncentrować się przede wszystkim na podnoszeniu efektywności leczenia i bezpieczeństwa farmakoterapii poprzez identyfikację osób z wielochorobowością i indywidualnie realizowaną – pod opieką lekarza podstawowej opieki zdrowotnej – optymalizacją stosowanego leczenia tak, by maksymalizować osiągany efekt terapeutyczny i minimalizować ryzyko zdrowotne związane z zagrożeniami wynikającymi z wystąpienia zjawiska polipragmazji.
MZ: Źródła poprawy stanu osób starszych nie można upatrywać w zwiększonym dostępie do farmakoterapii.
Poszerzenie listy osób uprawnionych do szczególnego rodzaju świadczenia, jakim jest prawo do bezpłatnego zaopatrzenia w leki – niezależnie od prowadzonej polityki lekowej, a także niezależnie od aktualnego stanu wiedzy medycznej potwierdzonej przeprowadzonymi przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji analizami skuteczności klinicznej i bezpieczeństwa stosowania, może stanowić impuls do wzrostu nabycia leków, bez zabezpieczenia pacjentów przed ryzykiem wystąpienia niekorzystnych interakcji lekowych. Fachowa literatura z zakresu geriatrii podaje, że nawet 30% hospitalizacji osób starszych może wynikać z niekorzystnych interakcji pomiędzy przyjmowanymi lekami. Zwiększona częstość hospitalizacji i wzrost innych negatywnych wskaźników epidemiologicznych skutkować będzie większymi kosztami społecznymi i wydatkami na opiekę zdrowotną – czytamy w stanowisku ministra zdrowia z maja 2015 roku.
Czy Narodowy Fundusz Zdrowia stać na bezpłatne leki dla seniorów?
Ministerstwo Zdrowia uzasadniło swoje negatywne stanowisko dla propozycji poszerzania listy osób uprawnionych do bezpłatnych leków między innymi ograniczonymi środkami Narodowego Funduszu Zdrowia. Zwiększenie liczby docelowych beneficjentów i przyznanie im uprawnienia do bezpłatnych leków, mogłoby prowadzić do nieracjonalnego gospodarowania środkami przeznaczonymi na leczenie pacjentów. Ograniczyłoby to możliwość wprowadzania na listy leków refundowanych nowych technologii lekowych, czy też obejmowanie pacjentów dodatkowymi programami lekowymi – czytamy w dokumencie.
Rządowy projekt bezpłatnych leków dla osób 75+
W uzasadnieniu do rządowego projektu, który został przekazany do konsultacji publicznych w grudniu 2015 roku, konieczność jego wprowadzenia umotywowana jest potrzebą zwalczania zjawiska braku faktycznego dostępu starszych osób do leczenia ze względów ekonomicznych. Osoby te, z powodu chorób towarzyszących zaawansowanemu wiekowi, często kilku chorób współistniejących, zmuszone są przeznaczyć na leki dużą część swojego dochodu miesięcznego, a często rezygnują z leczenia ze względów finansowych – czytamy w uzasadnieniu.
Oprócz przesłanki wieku, warunkiem skorzystania z tego uprawnienia według zapisów projektu będzie wypisanie recepty przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej dla świadczeniobiorców (pacjentów) objętych opieką na podstawie deklaracji wyboru. Spełnienie warunku wieku będzie sprawdzać osoba realizująca receptę, na podstawie numeru PESEL świadczeniobiorcy.
Według uzasadnienia do rządowego projektu, konsekwencje finansowe objęcia uprawnieniem do bezpłatnych leków osób powyżej 75 roku życia, można określić jako neutralne. Z jednej strony dojdzie do zwiększenia wydatków publicznych, jednak z drugiej strony uzyska się poprawę stanu zdrowia i jakości życia osób starszych. Projektowana ustawa z punktu widzenia kosztów jej funkcjonowania może skutkować maksymalnie kosztem w wysokości na blisko 0,5 mld zł w pierwszym roku jej funkcjonowania.
W ocenie skutków regulacji do projektu rządowego czytamy także, że zbyt duże obciążenia finansowe osób starszych z powodu wykupu leków, powodują w skrajnych przypadkach również zwiększone koszty hospitalizacji tych osób wynikające z zaniechania przez nie leczenia (rezygnacji z wykupywania recept).
Podstawowym założeniem projektowanych przepisów jest przyznanie świadczeniobiorcom po ukończeniu przez nich 75. roku życia, uprawnienia do bezpłatnych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobów medycznych, wymienionych w wykazie ogłaszanym przez ministra właściwego do spraw zdrowia w drodze obwieszczenia. W wykazie tym ujęte zostałyby w szczególności leki, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyroby medyczne objęte decyzją o refundacji, związane z leczeniem chorób wieku podeszłego.
Oczekiwanym przez rząd efektem tych zmian jest poprawa stanu zdrowotności w obrębie populacji seniorów poprzez to, że państwo przejmie na siebie część ciężaru finansowania niektórych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobów medycznych stosowanych przez te osoby. Takie działanie będzie miało korzystny wpływ na te osoby w wymiarze nie tylko zdrowia fizycznego, ale również w sferze psychologicznej, emocjonalnej – czytamy dalej w ocenie skutków regulacji.
Leki dla seniorów w UE
W innych krajach Unii Europejskiej leki dla szczególnie chronionych grup społecznych są dostępne nieodpłatnie lub za niewielką odpłatnością do ustalonej granicy. Jest tak na przykład w Belgii, Grecji, Hiszpanii, Niemczech, czy Wielkiej Brytanii. W Grecji i Belgii bezpłatne leki przysługują emerytom. W Hiszpanii uprawnienie takie przysługuje emerytom i osobom niepełnosprawnym. Z kolei w Niemczech za leki nie płacą m.in. osoby korzystające z pomocy społecznej. W Wielkiej Brytanii natomiast z opłaty za leki zwolnione są osoby, które ukończyły 60 rok życia oraz osoby o niskich dochodach, korzystające z pomocy społecznej.
Opinia lekarza
Propozycję wprowadzenia bezpłatnych leków dla osób powyżej 75 roku życia skomentowała dla nas dr Joanna Zabielska-Cieciuch, lekarz rodzinny i członek Porozumienia Zielonogórskiego. Program darmowych leków dla osób po 75. roku życia oznacza zarówno korzyści, jak i pewne zagrożenia - oceniła. Ogromne znaczenie w tej sprawie odgrywają lekarze podstawowej opieki zdrowotnej. Z jednej strony mamy na pewno do czynienia z ogromnymi korzyściami, jednak są również aspekty ujemne. Wprowadzenie bezpłatnych leków dla starszych osób to dla nich ratunek, gdy znajdują się w ciężkiej sytuacji materialnej. A jak wszyscy dobrze wiemy, takich osób jest w naszym kraju bardzo dużo. Wysokość emerytur pozostawia wiele do życzenia, przez co seniorzy nie mogą sobie pozwolić na odpowiednie leczenie i dbanie o zdrowie. Jeśli możemy pomóc starszym osobom, no to pomagajmy. Jednak wiadomo, że istnieją też zagrożenia, związane chociażby z nadużyciami. Jako lekarze nie moglibyśmy się na to zgodzić. Mamy zapewnienie, że mają być to leki, które nie powinny być wykorzystywane przez inne grupy, czyli środki przypisane do starości. Ogromną rolę będą tu spełniać lekarze rodzinni, pierwszego kontaktu - powiedziała dr Zabielska-Cieciuch w rozmowie z Polityką Zdrowotną.
Redakcja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!