Po tragicznej śmierci lekarza zaatakowanego nożem w krakowskim szpitalu, prezes Polskiej Federacji Szpitali prof. Jarosław Fedorowski ostrzega, że wprowadzenie skanerów wykrywających niebezpieczne przedmioty przy wejściach do placówek medycznych może stać się koniecznością. Ponadto eksperci alarmują, że bezpieczeństwo personelu medycznego jest coraz bardziej zagrożone, a obecne przepisy nie pozwalają na skuteczne działania ochronne.
Po tragicznym ataku na lekarza w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie pojawiają się coraz głośniejsze apele o wzmocnienie systemów bezpieczeństwa w placówkach medycznych. Prezes Polskiej Federacji Szpitali, prof. Jarosław Fedorowski, podkreśla, że być może już wkrótce skanery wykrywające niebezpieczne przedmioty przy wejściach do szpitali staną się koniecznością.
- Możliwe, że dojdziemy do momentu, gdy przed wejściem do szpitala będziemy musieli się skanować na obecność niebezpiecznych narzędzi - ocenił prof. Fedorowski.
Reklama
Dodał jednak, że takie rozwiązania wymagają znacznych środków finansowych, które być może trzeba będzie przekierować z funduszy przeznaczonych na innowacje medyczne. Obecnie dyrektorzy szpitali nie mają prawnych możliwości przeszukiwania pacjentów, nawet jeśli ich zachowanie budzi niepokój.
- To kwestia praw obywatelskich i praw pacjenta – zaznaczył Fedorowski. Potrzebujemy więc szerokiej dyskusji i konkretnych działań.
Prezes Polskiej Federacji Szpitali zauważył, że choć nowoczesne skanery działają już w niektórych urzędach, to w szpitalach ich wprowadzenie wiąże się z barierami prawnymi i organizacyjnymi. Dodatkowym problemem jest ograniczona skuteczność cywilnych firm ochroniarskich.
- Pracowałem w amerykańskim szpitalu, gdzie wejścia były kontrolowane przez lokalną policję, a zespół bezpieczeństwa liczył sześć osób uzbrojonych w paralizatory. Nie jesteśmy jeszcze w takiej sytuacji jak szpitale w USA, ale niestety zaczyna się robić niebezpiecznie - powiedział Fedorowski.
Po wcześniejszym, tragicznym ataku na ratownika medycznego w Siedlcach, Polska Federacja Szpitali apelowała o zdecydowane kroki w celu ochrony personelu medycznego. Wówczas Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało m.in. wyposażenie ratowników w kamizelki nożoodporne.
Krajowa Izba Ratowników Medycznych również wyraziła głęboki żal po kolejnym śmiertelnym ataku na osobę niosącą pomoc. Coraz częściej pojawiają się głosy, że bezpieczeństwo w placówkach ochrony zdrowia wymaga natychmiastowych i systemowych zmian.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze