1 czerwca 2023 był wyjątkowym Dniem Dziecka, wyjątkowym ze względu na początek programu szczepień przeciwko HPV. Programu bezpłatnych, dostępnych szczepionek, których zadaniem jest profilaktyka nowotworów HPV zależnych. To co istotne program dzięki decyzji Ministerstwa Zdrowia był zaopatrzony w obie dostępne przeciw HPV szczepionki, decyzja o wyborze preparatu była po stronie rodziców szczepionego dziecka.
W ramach programu realizowanego przez POZ rodzice dzieci uprawionych do szczepienia mają do wyboru po konsultacji z lekarzem dwa produkty: szczepionkę 2-walentną oraz szczepionkę 9-walentną. Oba preparaty, podawane w schemacie dwudawkowym, zostały zakupione przez MZ w drodze postępowań przetargowych.
Ministerstwo Zdrowia ogłosiło przetarg na kolejną dostawę szczepionki przeciwko HPV, tym razem jednej 9-cio walentnej. Opublikowane w odpowiedziach na pytanie wykonawców, w toku przetargu dane pokazują aktualną sytuację i poziom wyszczepienia w populacji objętej programem. „Na dzień 30.10.2023 r. zaszczepiono 126 893 dzieci, z czego 11 495 szczepionkami Cervarix, zaś 115 398 szczepionkami Gardasil9. Z powyższego wynika, że zużycie szczepionek Cervarix jest na poziomie 11%, zaś Gardasil9 na poziomie 62,5%. Udział zastosowania poszczególnych szczepionek u zaszczepionych dzieci kształtuje się następująco: − Cervarix na poziomie 9% − Gardasil9 na poziomie 91%. Z przedstawionych danych wynika, że zapotrzebowanie na szczepionki Gardasil9 jest ponad 10-krotnie wyższe, niż na szczepionki Cervarix.”
Rodzice szczepionych dzieci 10-cio krotnie częściej wybierają szczepienie 9-cio walentną szczepionką Gardasil9 niż konkurencyjnym dwuwalentnym Cervarixem.
Czy w obliczu tych danych, będąc w przededniu otwarcia podania drugiej dawki już zaszczepionym dzieciom i nadchodzącym kolejnym rocznikiem do wyszczepienia, otwarcie przetargu na zamówienie szczepionki schodzącej ze stanów magazynowych może dziwić? Wydaje się, że nie powinno. Że jest to logiczna reakcja odpowiedzialnego za realizację programu Ministerstwa Zdrowia. Jednakże producent, nie uwzględnionej tym razem przetargu szczepionki postanowił złożyć odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej. Czy to zaburzy dostawy chętniej wybieranej szczepionki do miejsc szczepień? Oby nie. Choć pierwsze informacje dotyczące zaburzeń rytmu dostaw i wydłużonego oczekiwania na zamówienia są już faktem.
Przy dużym zainteresowaniu dającą szerszą ochronę 9-cio walentną szczepionką, pojawiały się obawy o jej dostępność. A sygnały od realizujących program szczepień przychodni POZ wskazywały na opóźnienia w dostawie popularniejszej szczepionki lub próby zmiany zamówień ze strony lokalnych Sanepidów.
- Najgorsze, co może być, to dezinformacja pacjenta. Zapewniamy, że szczepionka, o którą pytają będzie dostępna, po czym okazuje się, że jednak nie. Niezadowolenie pacjentów skupia się w takich sytuacjach na nas lekarzach realizujących program szczepień – powiedziała nam jedna z lekarek.
W rozmowie z naszą redakcją lekarz Łukasz Durajski prowadzący serwis i profil na Instagramie o nazwie „Doktorek Radzi” zapytany o to czy zdarzają się problemy z dostępnością do Gardasil9 w programie realizowanym w ramach Narodowej Strategii Onkologicznej przyznał:
– Zdarzają się momenty, kiedy PSSE z którego zamawiamy szczepionki informuje nas o braku Gardasilu. Zdarzają się okresy wydłużonego czekania, ale póki co radzimy sobie z tym. Zarządzamy ruchem pacjentów, tak by każdy zrealizował szczepienie z użyciem szczepionki, której chce użyć. Widzę różnicę w „popularności” między szczepionkami i jest to różnica znaczna.
Czy obawia się braków dostępności 9-cio walentnej szczepionki?
- Mam nadzieje, że Ministerstwo należycie zabezpieczy dostępność do szczepionek zgodnie z wyborem rodziców szczepionych dzieci. Na razie jesteśmy na etapie szczepienia 1-szą dawką i przy braku dodatkowych zamówień ze strony MZ nie damy rady podać wszystkim drugiej dawki, a nie o to przecież chodzi w tym programie.
Co dalej z programem szczepień?
Narodowa Strategia Onkologiczna, zakłada zaszczepienie 60% nastolatków do 2028 r co przełoży się na najlepsze efekty zdrowotne programu i powozili Polsce wejść na drogę eliminacji HPV. Według informacji Ministerstwa Zdrowia od 1 czerwca do 30 października b.r. zaszczepiono p/HPV w ramach programu 126 893 dzieci z ok. 800 000 uprawnionych do szczepień, z czego 115 398 szczepionką 9-walentną zaś 11 495 szczepionką 2-walentną. Przy lekko ponad 15% poziomie wyszczepienia pierwszych dwóch roczników, hamowanie dostępności i zwalnianie programu przez wydłużanie procesu przetargowego z pomocą odwołania nie powinno mieć miejsca.
Opóźnione rozstrzygnięcie postepowania przetargowego wpłynie na opóźnienie procesu realizacji dostaw szczepionki 9-walentnej, co z kolei może zagrozić płynnej realizacji Programu. Istnieje realne ryzyko braku preparatu 9-walentnego na potrzeby zarówno rozpoczęcia nowych schematów szczepień w roku bieżącym i 2024, gdy programem zostanie objęty nowy rocznik dzieci, jak i na dokończenie schematów szczepień już rozpoczętych. A nie można podać jednej dawki jednej szczepionki i drugiej dawki z innego rodzaju.
Czekaliśmy na start programu szczepień przeciwko HPV najdłużej z Unii Europejskiej. Ten długo wyczekiwany program jest ogromnym sukcesem Rządu i polskiego społeczeństwa. Wydarzeniem, na które zarówno rodzice, jak i lekarze czekali od wielu lat. Wdrożenie programu jest przełomowym krokiem na drodze do eliminacji wirusa HPV w Polsce, a co za tym idzie wielu zachorowań na nowotwory (rak szyjki macicy, odbytu, sromu i pochwy) i choroby zależne od zakażenia HPV.
Wyprzedzające działanie Ministerstwa Zdrowia i przeprowadzenie zamówienia, aby zabezpieczyć płynność dostaw i dostępność popularniejszej szczepionki powinno być pozytywnie odbierane. Nie ma miejsca na torpedowanie profilaktyki przeciwnowotworowej w Polsce.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze