W środę, 15 sierpnia, z okazji Święta Wojska Polskiego, o godz. 14 rozpocznie się defilada wojskowa. Na Wisłostradzie zaprezentuje się prawie 80 statków powietrznych oraz 220 sztuk sprzętu naziemnego, w tym czołgi Abrams. Broń ta generuje spory hałas, jednak czy jest on niebezpieczny dla zdrowia?
Dźwięki, w tym te związane z hałasem, towarzyszą nam na co dzień, szczególnie w dużych miastach. Jego natężenie różnie wpływa na zdrowie człowieka:
Również sprzęty wojskowe, takie jak samoloty czy czołgi, emitują różne poziomy hałasu. Zależy to m.in. od ich konstrukcji, silnika czy szybkości przemieszczania się. Pomimo tego, że stojąc blisko przejeżdżającego czołgu można odczuć wibracje podłoża, dźwięk przez niego wytwarzany nie stanowi dużego zagrożenia dla słuchu oglądających. Przeciętnie hałas generowany na zewnątrz maszyny ma natężenie 70-80 dB.
W gorszej sytuacji są jednak żołnierze znajdujący się wewnątrz pojazdu. Narażeni są oni na hałas w wysokości od 85 do 120 dB. Jego poziom może się zwiększyć, kiedy czołg porusza się po trudnym terenie. Natomiast najgłośniejszy dźwięk emitowany przez czołg pochodzi z wystrzału armaty. Hałas ten może osiągać poziom 160-180 dB, co jest wystarczająco głośne, aby spowodować natychmiastowe uszkodzenie słuchu bez odpowiedniej ochrony.
Niezwykle głośne dźwięki emitują natomiast myśliwce wojskowe, szczególnie w momencie startu. Wówczas hałas wynosi od około 140 do 160 dB. Przelatując na niskiej wysokości z dużą prędkością poziom hałasu może wynosić od 130 do 140 dB.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze