Zakaz reklamy aptek w Polsce przez ponad dekadę skutecznie paraliżował komunikację farmaceutów z pacjentami - mówią aptekarze. Ich zdaniem, wbrew intencjom, nie chronił zdrowia publicznego, ale odcinał pacjentów od rzetelnych informacji o dostępnych usługach i rozwiązaniach zdrowotnych. Dziś, po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, sytuacja powinna ulec zmianie.
Prezes Federacji Pacjentów Polskich, Stanisław Maćkowiak wskazał, że dyskusję o reklamie aptek należy rozpocząć od zdefiniowania roli apteki w systemie ochrony zdrowia:
- Zacznę od tego, że apteka to nie jest sklepik. Tylko ma jasno określone miejsce w systemie zdrowotnym. To jest miejsce, gdzie świadczy się usługi zdrowotne. Apteka jest dla pacjenta, a nie dla aptekarza.
W jego opinii obecne regulacje w zakresie zakazu reklamy wypaczają tę rolę, ponieważ ograniczają farmaceutom możliwość informowania pacjentów o dostępnych usługach i zakresie opieki farmaceutycznej.
Jak wskazuje mec. Filip Gołba, wyrok TSUE jednoznacznie potwierdził, że polski zakaz reklamy aptek jest niezgodny z prawem Unii Europejskiej, zwłaszcza z zasadami swobody świadczenia usług oraz dyrektywą e-commerce.
– Wyrok jest już wiążący i to dla całego państwa polskiego - dla ustawodawcy, administracji i sądów. Sądy powinny już teraz pomijać sprzeczne z prawem unijnym przepisy – podkreślił Gołba.
Co istotne, wyrok wskazuje także na prawo pacjenta do informacji. To nie aptekarze mają prawo się reklamować, ale pacjenci mają prawo wiedzieć, z jakiej opieki zdrowotnej mogą skorzystać.
W opinii Adama Wasilewskiego, prezesa spółki Apteka Dar Zdrowia, skutki dotychczasowego zakazu były znacznie szersze niż tylko ograniczenia reklamowe. Jak zauważył:
– Przez te 12 lat byliśmy pozbawieni możliwości komunikacji z pacjentem. Nawet informacje o parkingu czy znajomości języka angielskiego były ryzykowne – przypomniał.
Szczególnie niepokojące były przypadki, w których informowanie o szczepieniach, poradach farmaceutycznych czy usługach opieki zdrowotnej było kwalifikowane jako nielegalna reklama. W efekcie pacjenci, zamiast rzetelnej informacji od wykwalifikowanego farmaceuty, trafiali na przekazy influencerów czy agresywną promocję suplementów diety.
Wyrok TSUE, jak tłumaczy Wasilewski, przywróci normalność.
Eksperci byli zgodni co do potrzeby nowelizacji przepisów. Mec. Gołba zaznaczył, że obecnie obowiązujące przepisy powinny zostać formalnie uchylone i zastąpione regulacjami zgodnymi ze standardami prawa Unii Europejskiej.
Postulowano przy tym uwzględnienie w procesie legislacyjnym głosów wszystkich interesariuszy rynku, czyli nie tylko aptekarzy, ale również środowisk pacjenckich i ekspertów ds. komunikacji. Zdaniem Wasilewskiego ważne jest, by nowe przepisy brały pod uwagę zróżnicowaną strukturę rynku aptecznego i zapewniały równowagę między dużymi a małymi podmiotami.
Wśród propozycji systemowych pojawiła się również koncepcja „preskrypcji farmaceutycznej”, czyli możliwości rekomendowania niektórych leków przez farmaceutów, jako rozwiązania pośredniego między ordynacją lekarską a sprzedażą leków bez recepty.
Zwrócono również uwagę na potrzebę zwiększenia udziału farmaceutów w świadczeniu usług zdrowotnych - szczególnie w kontekście niedoboru lekarzy i długich kolejek do specjalistów.
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze