Cukrzyca typu 2 to nie „kara za słodycze” ani efekt braku silnej woli. To przewlekła choroba metaboliczna, która dotyka już ponad 3 miliony Polaków – a kolejne setki tysięcy nawet nie wiedzą, że chorują. O mitach wokół cukrzycy, codzienności chorych, nowoczesnym leczeniu i potrzebie empatii wobec pacjentów mówi Monika Kaczmarek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków, organizacji od 44 lat wspierającej osoby żyjące z cukrzycą i ich rodziny.
Cukrzyca typu 2 jest dziś jednym z największych wyzwań zdrowotnych w Polsce. Według danych Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków choruje na nią ponad 3 miliony osób, a szacuje się, że nawet 500 tysięcy nie ma postawionej diagnozy. To choroba podstępna, rozwijająca się powoli i często bezobjawowo, ale – jak podkreśla Monika Kaczmarek – dająca realną szansę na dobre życie, jeśli tylko zostanie wcześnie wykryta i odpowiednio prowadzona.
Nie możemy sprowadzać cukrzycy do prostego schematu ‘sam sobie winien’. To choroba, która wymaga wiedzy, zrozumienia i wsparcia, a nie oceniania – mówi Monika Kaczmarek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków.
Reklama
Choć wiele osób kojarzy cukrzycę typu 2 z nadmiarem słodyczy, rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona. Jak tłumaczy Kaczmarek, choroba ta jest konsekwencją złożonych czynników genetycznych, hormonalnych i środowiskowych.
Otyłość, która często poprzedza cukrzycę typu 2, to nie tylko kwestia wyglądu czy stylu życia, lecz przewlekła choroba metaboliczna. Współczesne środowisko sprzyja jej rozwojowi – mamy łatwy dostęp do wysoko przetworzonej żywności, mało się ruszamy, żyjemy w stresie i chronicznym zmęczeniu. To nie brak silnej woli, ale konsekwencja świata, w jakim funkcjonujemy – podkreśla prezes PSD.
Reklama
Ekspertka zwraca uwagę, że choć styl życia ma ogromne znaczenie, nie można pomijać roli genów i wieku. Po 40. roku życia ryzyko zachorowania rośnie, zwłaszcza jeśli cukrzyca występowała w rodzinie. Dlatego kluczowa jest profilaktyka cukrzycy – regularne badania poziomu glukozy, które pozwalają wykryć chorobę, zanim pojawią się powikłania.
Każdy dorosły powinien raz w roku wykonać proste badanie poziomu glukozy na czczo. To 5 minut, które może uratować zdrowie, a nawet życie – apeluje Kaczmarek.
Jednym z powodów, dla których cukrzyca typu 2 jest tak niebezpieczna, jest jej bezobjawowy przebieg. Chorzy przez długi czas mogą czuć się dobrze, ignorując subtelne sygnały, takie jak wzmożone pragnienie, senność, częste oddawanie moczu czy nawracające infekcje.
To właśnie podstępność cukrzycy jest jej największym wrogiem. Wielu ludzi dowiaduje się o chorobie dopiero, gdy pojawią się powikłania – problemy z sercem, wzrokiem czy nerkami. A przecież wystarczy regularne badanie krwi – mówi prezes PSD.
Diagnoza cukrzycy nie oznacza końca radości z życia. Jak podkreśla Monika Kaczmarek, wielu pacjentów właśnie po diagnozie zaczyna żyć bardziej świadomie.
Życie z cukrzycą wymaga planowania, ale nie odbiera szczęścia. Wielu naszych członków mówi, że choroba nauczyła ich uważności na siebie – zaczęli się ruszać, zdrowiej jeść, dbać o odpoczynek. Dzięki nowoczesnym technologiom, takim jak sensory czy aplikacje mobilne, codzienne monitorowanie poziomu cukru stało się prostsze niż kiedykolwiek – mówi.
Reklama
Nowoczesna diabetologia daje dziś ogromne możliwości. Leczenie nie ogranicza się już do utrzymywania właściwego poziomu glukozy, lecz obejmuje ochronę serca, nerek i naczyń krwionośnych. Jak zaznacza Kaczmarek, dostęp do nowoczesnych terapii i refundowanych sensorów znacząco poprawił jakość życia pacjentów.
Dobre leczenie cukrzycy to połączenie farmakoterapii, nowoczesnych technologii i edukacji diabetologicznej. Polskie Stowarzyszenie Diabetyków od lat zabiega o równy dostęp do terapii niezależnie od miejsca zamieszkania czy sytuacji finansowej.
Zabiegamy o rozszerzenie refundacji systemów monitorowania poziomu glukozy dla wszystkich chorych na insulinie, niezależnie od liczby wstrzyknięć. To inwestycja w zdrowie pacjentów, ale też w gospodarkę – leczenie powikłań cukrzycy kosztuje krocie – zaznacza Kaczmarek.
Stowarzyszenie walczy również o rozszerzenie refundacji pomp insulinowych dla dorosłych z cukrzycą typu 1, którzy po 26. roku życia często tracą do nich dostęp.
Warto zadbać o tych młodych ludzi – chcą pracować, zakładać rodziny, budować przyszłość tego kraju. Nie możemy im tego utrudniać – podkreśla.
Reklama
PSD to dziś jedna z najstarszych i najbardziej aktywnych organizacji pacjenckich w Polsce. Od 44 lat prowadzi warsztaty edukacyjne, kampanie profilaktyczne i współpracuje z lekarzami, samorządami oraz Ministerstwem Zdrowia. W przyszłym roku organizacja obchodzić będzie jubileusz 45-lecia, podczas którego otworzy Centrum Edukacji i Historii Cukrzycy.
Nasze lokalne oddziały to prawdziwe centra wsparcia. Pacjenci mogą tu nauczyć się obsługi sprzętu, porozmawiać z innymi, którzy zmagają się z tym samym. PSD to nie tylko organizacja – to społeczność ludzi, którzy się rozumieją i wspierają – mówi Kaczmarek.
Reklama
Według prezes PSD, największym wyzwaniem polskiej diabetologii jest dziś edukacja pacjentów, równy dostęp do nowoczesnych terapii oraz empatyczne podejście do chorych.
Cukrzyca to choroba przewlekła, wymagająca codziennej samokontroli. Chorzy potrzebują wsparcia emocjonalnego, nie oceniania. Edukacja potrafi więcej zdziałać niż tysiąc zakazów. Dlatego działamy, by pacjenci byli partnerami w systemie ochrony zdrowia, nie tylko jego odbiorcami – podkreśla Monika Kaczmarek.
Na zakończenie rozmowy prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków kieruje prosty, ale niezwykle ważny apel:
Cukrzyca to nie wyrok. To choroba, z którą można żyć długo, aktywnie i szczęśliwie. Chciałabym, by każdy pacjent pamiętał, że nie jest sam. Świadomość i wiedza to najskuteczniejsze lekarstwa, jakie mamy.
Źródło: PTD/Marta Koton-Czarnecka/MH
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze