Coraz więcej osób decyduje się na prywatne ubezpieczenie zdrowotne. To wynik wciąż wydłużających się kolejek do specjalistów – twierdzą eksperci.
W II kwartale 2016 roku zanotowano 44-proc. wzrost liczby klientów indywidualnych ubezpieczeń zdrowotnych. Prywatni ubezpieczyciele często gwarantują swoim klientom nie tylko pokrycie kosztów świadczeń, ale także ich organizację.
Prywatna polisa pomaga ominąć kolejkę
– Czas oczekiwania na wizyty u konkretnych specjalistów w Polsce jest dość długi. Na podstawie badań Fundacji Watch Health Care wiemy, że średnio na wizytę czeka się 2,5 miesiąca. To dość długo. Problem w poszczególnych specjalizacjach jest jeszcze większy. Na rehabilitacje czekamy średnio ponad 5 miesięcy, na chirurga prawie 2 miesiące, a na ortopedę już prawie 1,5 roku – podkreśla Anna Włodarczyk-Moczkowska, prezes jednego z największych w Polsce towarzystw ubezpieczeniowych.
Z danych Fundacji Watch Health Care wynika, że najdłużej w Polsce czeka się na świadczenia w dziedzinie ortopedii i traumatologii narządu ruchu (ponad 16,5 miesiąca). Problemy z dostępem do specjalistów występują również w diagnostyce (np. na rezonans magnetyczny czas oczekiwania wynosi 6–8 miesięcy). Dlatego coraz więcej osób stawia na prywatne leczenie i ubezpiecza się samodzielnie.
Najszybciej rośnie liczba indywidualnych polis zdrowotnych
Z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że po I półroczu 2016 roku składka zebrana na rynku ubezpieczeń zdrowotnych wyniosła 263,5 mln zł (11-proc. wzrost rok do roku). Największy przyrost zanotowały ubezpieczenia indywidualne, gdzie składka wzrosła o 16 proc. Do 1,67 mln wzrosła liczba osób mających polisy. Polisy grupowe ma 1,36 mln osób, jednak największy wzrost notują ubezpieczenia indywidualne (wzrost z 218 tys. do 314 tys. osób – 44 proc.).
Aleksandra Smolińska
Źródło: Newseria
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!