Liczba pielęgniarek zatrudnionych w domach pomocy społecznej (DPS) systematycznie spada – wynika z informacji przedstawionej podczas posiedzenia sejmowej Komisji Polityki Senioralnej. Na koniec 2024 roku w placówkach tego typu pracowało 4665 pielęgniarek, co – po przeliczeniu na pełne etaty – oznaczało zatrudnienie 3469 osób. Dla porównania, w 2022 roku liczba ta wynosiła 3735. Dane te przedstawiła dyrektor Departamentu Pomocy Społecznej w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Beata Karlińska. Spadek liczby pielęgniarek jest niepokojący, zwłaszcza w kontekście rosnących potrzeb starzejącego się społeczeństwa i wysokiego poziomu zależności mieszkańców DPS-ów.
Obecnie w Polsce funkcjonuje 824 domów pomocy społecznej, w których przebywa ponad 78 tys. osób – z czego ponad 10 tysięcy to osoby leżące, wymagające stałej opieki. Mimo to, jak podkreśliła Karlińska, w całym kraju DPS-y zatrudniają zaledwie 139 lekarzy (w przeliczeniu na pełne etaty – 18) oraz 4665 pielęgniarek, co odpowiada 3469 etatom. To właśnie ten ostatni wskaźnik szczególnie martwi, ponieważ oznacza spadek w porównaniu z 2022 rokiem, gdy w przeliczeniu na pełen etat pracowało 3735 pielęgniarek.
W domach pomocy społecznej pracuje także 1334 fizjoterapeutów, z czego 1165 w przeliczeniu na pełne etaty. Łącznie DPS-y zatrudniają ponad 58 tys. pracowników, w tym ponad 55 tys. etatowych.
W trakcie posiedzenia komisji głos zabrał również wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski, który przytoczył dane Narodowego Funduszu Zdrowia. Zgodnie z nimi, w pierwszej połowie 2025 roku aż 95 549 mieszkańców DPS-ów objętych było świadczeniami lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), natomiast świadczeniami pielęgniarki POZ – 80 156 osób.
Jednak rzeczywista dostępność do usług medycznych i pielęgniarskich bywa ograniczona. Maciejewski poinformował, że w 2024 roku świadczenia z zakresu domowej opieki pielęgniarskiej długoterminowej – świadczone m.in. w DPS-ach – zrealizowano na łączną kwotę 39,6 mln zł.
Jak podaje MRPiPS, między styczniem a sierpniem 2025 roku do lekarzy POZ zgłoszono 16 671 wniosków o objęcie mieszkańców DPS-ów świadczeniami – z czego odmówiono jedynie 48. Znacznie gorzej sytuacja wygląda w przypadku świadczeń pielęgniarskich. Z 15 949 zgłoszeń do pielęgniarek POZ, aż 282 zakończyły się odmową. Jeszcze bardziej alarmujące dane dotyczą opieki pielęgniarskiej długoterminowej – tu spośród 2357 zgłoszeń odmówiono aż 525 razy.
Te liczby pokazują, że mimo formalnego dostępu do świadczeń zdrowotnych, w praktyce mieszkańcy DPS-ów coraz częściej spotykają się z barierami systemowymi – wynikającymi zarówno z niedoboru personelu, jak i ograniczeń finansowych.
Obecna sytuacja w domach pomocy społecznej odzwierciedla szerszy problem demograficzny – Polska społeczeństwo starzeje się w szybkim tempie. W 2024 roku osoby powyżej 60. roku życia stanowiły już ponad 25% populacji, a liczba ta będzie rosnąć. Tymczasem system opieki długoterminowej – zarówno instytucjonalnej, jak i domowej – nie nadąża za tymi zmianami.
Utrzymujący się spadek liczby pielęgniarek w DPS-ach, brak lekarzy, a także rosnąca liczba odmów świadczeń, powinny skłonić decydentów do pilnego przeglądu obecnych rozwiązań i wprowadzenia zmian systemowych. Potrzebne są m.in. zwiększone nakłady na kształcenie i zatrudnienie personelu medycznego, lepsze finansowanie usług opiekuńczych, a także usprawnienie współpracy między resortami zdrowia i polityki społecznej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może w końcu się zainteresują żeby pielęgniareki pracujące w dps godnie zarabiały i byly docenione
Może w końcu się zainteresują żeby pielęgniareki pracujące w dps godnie zarabiały i byly docenione