Czym różni się organizm osoby zdrowej od organizmu osoby cierpiącej na przewlekłą chorobę nerek? Na co mogą sobie pozwolić, a czego powinny unikać osoby z PChn podczas wielkanocnych, rodzinnych spotkań? Na ten temat rozmawiamy z prof. Janem Duławą, Krajowym Dyrektorem Medycznym Diaverum, które jest jednym z największych światowych dostawców usług nefrologicznych. W Polsce oferuje wsparcie i leczenie w zakresie: profilaktyki, dializoterapii otrzewnowej, schorzeń towarzyszących przewlekłej chorobie nerek (PChN) i przygotowania do przeszczepienia nerki.
Prof. Jan Duława: Określenie przewlekła choroba nerek oznacza wszystkie występujące choroby nerek. Często przyczyną chorób nerek jest cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, czy niewydolność serca. Natomiast choroby pierwotne nerek występują znacznie rzadziej. Na początku należy zdefiniować pojęcie choroby, bo nie ma osób całkowicie zdrowych. Trzeba zacząć od informacji, że przewlekła choroba nerek dzieli się na okresy od 1. do 5. W okresie 1. i 2. dieta osób zdrowych i cierpiących na choroby nerek, w zasadzie nie musi się niczym różnić. Trzeba podkreślić, że dieta osób zdrowych też nie może być byle jaka. W zdrowej diecie ważna jest różnorodność, regularność, zawartość warzyw, czyli błonnika, tłuszczów nasyconych, powinna też zawierać dużo wody i mało, albo wcale alkoholu i jak najmniej soli. W okresie od 1. do 3. dieta chorych na nerki praktycznie nie różni się od zdrowej diety zdrowych osób. Problemy zaczynają się w okresie 4. Ponieważ okres 4. to moment, w którym stężenie kreatyniny i innych wskaźników zaczyna znacząco rosnąć. Pojawiają się łagodne, a potem coraz większe objawy zatrucia mocznicowego. Tu też obowiązuje dieta osoby zdrowej, ale w sposób nieco bardziej zaostrzony. W tym przypadku np. zawartość białka powinna wynosić 0,8 grama na kilogram masy ciała. Natomiast u osób chorych trzeba zwrócić uwagę na zwiększenia restrykcji podaży soli i sodu. To co jest ważne w diecie osoby chorej na nerki, już w późnej fazie choroby, to jest unikanie pokarmów wysoko fosforanowych, czyli wysoko przetworzonych. A jednymi z najbardziej szkodliwych są kolorowe napoje, właśnie przez dużą ilość fosforanów.
Fosforanów powinni unikać wszyscy, którzy chcą się zdrowo odżywiać. Do tego napoje zawierają olbrzymie ilości cukru. Przykładowo plaga otyłości wśród dzieci jest częstokroć spowodowana nadmiarem cukru, a szczególnie w napojach gazowanych. My nawet nie wiemy co tak naprawdę producenci do nich dodają. Nieco inaczej wygląda sprawa w przypadku chorych z zaawansowaną choroba nerek na poziome 5., u tych którzy mają problemy z oddawaniem moczu, tu najważniejsze jest ograniczenie ilości przyjmowanej wody. Trzeba pamiętać, że woda znajduje się w większości produktów, z którymi jest przyjmowana do organizmu. Ci chorzy powinni być jednak pod opieką lekarza, powinni być też dializowani.
Nie można zapominać o kaloryczności posiłków. Nikt nie powinien spożywać więcej niż 35 kilokalorii na kilogram masy ciała, co daje 2 do 2,5 tys. kilokalorii dla osoby przeciętnej. To samo dotyczy osób cierpiących na choroby nerek, pod warunkiem, że nie są to osoby otyłe, ponieważ w takiej sytuacji powinno się zredukować masę ciała. Zdaję sobie sprawę, że siedząc z bliskimi przy wielkanocnym stole trudno skupić się na odpowiednim doborze i proporcjach pokarmów. Natomiast bardzo spodobała mi się pewna rozsądna propozycja, że zdrowa dieta powinna zawierać 3 do 5 posiłków, a każdy z nich powinien zmieścić się w czterech garściach osoby, która ją spożywa. W tym powinny znaleźć się dwie garście warzyw, jedna pokarmów białkowych i jedna węglowodanowych. Do tego łyżka tłuszczów nasyconych, czyli roślinnych.
Przy stole wielkanocnym proponuję jeść domowe wypieki, nie ciasto z kremem tylko babka drożdżowa. A jeśli chodzi o mięsa i wędliny to najlepiej własnej produkcji, czyli mięso pieczone, duszone, które można potraktować jako wędlinę bez tych wszystkich szkodliwych dodatków. Natomiast jajka to znakomity wybór, zarówno dla tych zdrowych jak i chorych. Białko jajka jest najbardziej wartościowym produktem białkowym, to znaczy zawiera taki skład aminokwasów, który jest najlepiej zbilansowany. Trzeba też uważać z ilością zjadanego chleba, ponieważ typowy dzisiejszy chleb zawiera bardzo dużo soli, do tego dochodzą substancje spulchniające i wysoko przetworzona mąka. Chleb, z podstawowego produktu naszej diety, niestety stał się fast foodem.
Odrobina majonezu oczywiście nie zaszkodzi, jeśli jest to łyżka tłuszczu na posiłek, tak jak wspominałem, to na pewno nie zaszkodzi. Trzeba też zwrócić uwagę na skład tego majonezu. Im mniej składników, a zwłaszcza konserwantów tym lepiej.
Oczywiście produktów wysoko przetworzonych, a w polskich domach bardzo często podczas spotkań rodzinnych podawane są wędliny, i tu wracam do tego co powiedziałem wcześniej, niech to będą wędliny robione w domu. Nie zalecam też alkoholu, ponieważ nie ma bezpiecznej dawki alkoholu.
Ważna jest również atmosfera wielkanocnych spotkań. Absolutnie nie wolno się kłócić, ani złościć, bo to też jest szkodliwe dla zdrowia. Zalecam spacery, po śniadaniu wielkanocnym, najlepiej w towarzystwie rodziny.
Czerwone mięso faktycznie znajduje się na szczycie piramidy pokarmowej. To jest prawda, że przy wysokim jego spożyciu wykazano zwiększenie ryzyko wystąpienia choroby nowotworowej. Kwestą podstawową jest ilość mięsa, które jemy. Jeśli mięso to chude, najlepiej drób. Proponuję również pozyskiwanie białka z roślin strączkowych. Niestety kotleta smażonego na oleju nie można zaliczyć do zdrowego jedzenia, co nie zmienia faktu, że jest to popularna potrawa.
żródło mat. pras.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze