Reklama

Co dalej z „Apteką dla Aptekarza”? Pracodawcy apteczni oczekują zmian

Wkrótce powtórnie ma się zebrać Parlamentarny Zespół ds. regulacji rynku aptecznego i produktów leczniczych w Polsce. Przedstawiciele pracodawców aptecznych i przedstawiciele pacjentów tym razem bardziej stanowczo zamierzają zabrać głos. Oczekują od zespołu, że wypracuje takie zapisy, które doprowadzą do deregulacji sektora. Kolejne posiedzenie zespołu i kontynuacja dyskusji zapowiedziane jest na 7 maja.

Czy w Polsce brakuje aptek?

- Jak wynika z naszego najnowszego raportu, w którym poddaliśmy analizie regulacje rynków aptecznych w 32 państwach europejskich, suma obowiązujących typów ustawowych restrykcji jest w Polsce największa. Nasz rynek ma ograniczenia ilościowe, własnościowe, geograficzne, demograficzne i reklamowe. Tym samym Polska stanowi jaskrawy przykład przeregulowania na tle europejskim. Nie ma drugiego tak surowo uregulowanego rynku. W żadnym innym kraju nie przeprowadzono też konwersji z działającego kilkadziesiąt lat rynku otwartego do modelu zamkniętego. Ofiarą tej sytuacji padli polscy przedsiębiorcy – właściciele aptek – komentuje Emilia Szyszkowska ze Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET.

500 gmin bez apteki, czy to prawdziwe dane?

Rządowy raport opublikowany kilka dni temu przez Ministerstwo Zdrowia nie odpowiada jednoznacznie na pytanie jakie są wiodące modele regulacji rynku aptecznego w Europie i jaki wpływ mają na pacjenta. Z tej przyczyny organizacje pracodawców opracowały inne dokumenty, które dokonują bardziej kompleksowego przeglądu regulacji oraz ich wpływu na prowadzenie aptek oraz jakość i dostępność dodatkowych usług dla pacjenta.

Reklama

- Regulacje nie sprzyjają usługom dla pacjentów. Potwierdzają to dane IQVIA wskazujące na coraz mniejszą dostępność usług na naszym rynku. Liberalizacja jest uznawana za rozwiązanie prokonsumenckie, co podkreśla trend w Europie zmierzający do otwierania rynków. W odróżnieniu od Polski, gdzie w 2017 roku wprowadzono restrykcyjną ustawę „Apteka dla aptekarza” (AdA),  a następnie dalsze obostrzenia (AdA 2.0) zamykając wcześniej dość otwarty rynek – mówi Dominik Jędrzejko, z kancelarii Kaszubiak Jędrzejko.

- Zamknięty model aptek to w większości państw legislacyjne skamieliny. We Włoszech ograniczenie własnościowe pamiętało jeszcze czasy Mussoliniego. Już je uchylono. W Polsce przepisy te są stosunkowo nowe, ale już ujawniają swoje wady. Dane wskazują, że od 2017 roku blisko 2500 aptek zniknęło z mapy Polski, a w około 500 gminach brakuje dostępu do aptek, co szczególnie dotyka obszary wiejskie – mówi dr n. farm. Łukasz Fijałkowski z Fundacji na Rzecz Pacjentów – Opieka Farmaceutyczna w Centrum Uwagi.

Reklama

AdA z błędami, aptekarze chcą deregulacji

Dziś przedsiębiorcy apteczni borykają się zwłaszcza ze skutkami drugiej „Apteki dla Aptekarza”. Podnoszą, że ustawa ma liczne błędy zarówno merytoryczne, jak proceduralne.

AdA 2.0 musi odejść. Jednoznacznie negatywnie na temat procesu jej przyjmowania wypowiedział się Trybunał Konstytucyjny. Przedsiębiorcy, m.in. ci skupieni w naszym Związku, złożyli pozew zbiorowy wobec państwa polskiego za szkody spowodowane skutkami tej ustawy, które tylko za pierwszy rok jej funkcjonowania oszacowano na przeszło 11 mld PLN. Jest skarga Konfederacji Lewiatan do Komisji Europejskiej i wiemy, że Bruksela przygląda się bacznie tej sprawie. Jest wreszcie postępowanie arbitrażowe w sprawie jednego z międzynarodowych podmiotów działających na tym rynku – wylicza przedstawicielka PharmaNET.

Reklama

- Przepisy nie uwzględniły wielu sytuacji życiowych, takich jak dziedziczenie aptek, sukcesja, rozwód czy też jakikolwiek konflikty między współwłaścicielami. Klasycznym przykładem jest problem niebędącego farmaceutą spadkobiercy, który po śmierci farmaceuty - właściciela musi w ciągu roku znaleźć nabywcę spełniającego wymogi, co przy ograniczeniu liczby aptek do czterech na właściciela staje się niemal niewykonalne. Podobne trudności dotyczą sytuacji losowych, takich jak powodzie czy pożary, gdzie przepisy uniemożliwiają przeniesienie apteki do innego lokalu, wiążąc koncesję z konkretnym miejscem. W efekcie przedsiębiorcy tracą wartość swoich biznesów, a rynek apteczny staje się nieatrakcyjny dla nowych inwestorów. Dziś są istotne bariery zarówno wejścia, jak i rozwoju czy wyjścia z tego rynku – wyjaśnia Dominik Jędrzejko.

Apteka dla pacjenta, a nie dla aptekarza

Restrykcje wpływają także na pacjentów, ograniczając dostęp do usług takich jak profilaktyka czy edukacja zdrowotna (choć na razie nie jest to powszechna praktyka), mimo że apteki obsługują dwa miliony osób dziennie. Możliwości rozszerzenia usług, np. szczepień czy sprzedaży tabletek „dzień po”, są blokowane przez brak woli rządu i nadregulacje. Przedstawiciele pacjentów i pracodawcy apteczni przekonują, że regulacje na rynku aptecznym powinny przede wszystkim chronić interes pacjenta.

Reklama

- Apteka powinna być dla pacjenta. Wzrost cen leków, który w marcu 2025 roku wyniósł blisko 13% w porównaniu z marcem 2024 roku, oraz większe wydatki Polaków na leki (Polacy w marcu 2025 wydali 600 mln zł więcej w aptekach niż w marcu 2024) potwierdzają, że obecny system sprzyja monopolom lokalnym. Największe hurtownie farmaceutyczne, które kontrolują ponad 80% rynku tworzą własne sieci aptek, czy to w postaci sieci wirtualnych, czy w postaci tzw. programów partnerskich. Niektóre programy partnerskie poprzez wymóg zamawiania np. 80, czy 90 procent towaru w danej hurtowni w praktyce uzależniają od siebie apteki indywidualne. Dane IQVIA wskazują, że ponad połowa aptek indywidualnych i tzw. mikrosieci należy do takich programów, co podważa ideę niezależności promowaną przez AdA. Tylko jedna hurtownia chwali się w raporcie rocznym, że ma ponad 4100 aptek (36% ogółu) w swoich programach partnerskich. Pytanie, co z bezpieczeństwem lekowym pacjentów w sytuacji monopolizacji rynku hurtowego obrotu lekami? – przekonuje dr Łukasz Fijałkowski.

Oczekiwania wobec zespołu ds. rynku aptecznego

Oczekiwania wobec zespołu są jasne: przyspieszenie prac nad deregulacją, uchylenie wadliwych przepisów, takich jak AdA 2.0, i rozpoczęcie merytorycznej dyskusji o nowym modelu regulacji, który uwzględni współczesne realia, w tym rolę hurtowni i sieci wirtualnych. Trybunał Konstytucyjny, postępowania w Brukseli oraz pozwy przedsiębiorców wskazują, że zmiana prawa jest konieczna, bo w takich warunkach zawsze ktoś czuje się dyskryminowany. Zdaniem pracodawców aptecznych liberalizacja mogłaby zwiększyć konkurencyjność, poprawić dostępność aptek i obniżyć ceny leków, przynosząc korzyści pacjentom i przedsiębiorcom. Zdaniem Naczelnej Izby Aptekarskiej czy właścicieli indywidualnych aptek, obecne regulacje chronią prywatne apteki przed upadłością i pozwalają bezpiecznie prowadzić działalność. Te dwa spojrzenia na AdA ścierają się również podczas obrad zespołu aptecznego.

Reklama

AdA, co to za ustawa?

Ustawa „Apteka dla Aptekarza” oraz jej nowelizacja, określana jako „AdA 2.0”, to przepisy, które zakładają, że nową aptekę może otworzyć wyłącznie farmaceuta lub spółka, w której większość udziałów mają farmaceuci. W praktyce oznacza to, że sieci apteczne i inwestorzy spoza zawodu zostali wykluczeni z możliwości rozwijania działalności w tym sektorze. Krytycy podkreślają, że prowadzi to do ograniczenia wolnej konkurencji i może skutkować lokalnymi monopolami wśród małej grupy farmaceutów, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Drugim często podnoszonym zarzutem jest spadek dostępności aptek. W wielu regionach, szczególnie poza dużymi miastami, przepisy te utrudniają otwieranie nowych placówek. Uderzać ma to w pacjentów, którzy mają utrudniony dostęp do leków. Ustawa była krytykowana przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Komisję Europejską. Krytyka ustawy „Apteka dla Aptekarza” oraz jej nowelizacji, określanej jako „AdA 2.0”, obejmuje także zarzut niekonstytucyjności przepisów. Część prawników i organizacji branżowych zwraca uwagę, że ograniczenie prawa do prowadzenia działalności gospodarczej wyłącznie do farmaceutów może naruszać konstytucyjną zasadę wolności działalności gospodarczej, zapisaną w artykule 22 Konstytucji RP.

 

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/04/2025 17:36
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości