Reklama

Choroby weneryczne w Polsce

Polityka Zdrowotna
31/01/2019 15:04

Kogo najczęściej dotykają choroby weneryczne w Polsce? Jak zmienia się zapadalność na te wstydliwe dolegliwości? Odpowiedź na te pytania przynosi najnowszy raport Sytuacja zdrowotna ludności Polski i jej uwarunkowania” Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego- Państwowego Zakładu Higieny.

 

W raporcie przeanalizowano sytuację epidemiologiczną związaną z trzema głównymi chorobami wenerycznymi – kiłą, rzeżączką oraz zakażeniem Chlamydią.

Kiła w Polsce

W przypadku kiły naukowcy NIZP-PZH zaobserwowali wyraźną tendencję wzrostową z poziomu 3,4 zakażeń na 100 tys. w 2016 do poziomy 4,15 przypadków na 100 tys. Jak wskazują autorzy raportu poziom ten nie odbiega znacząco od średniej notowanej w Europie, nie mniej jednak nawet 75 proc. diagnozowanych przypadków stanowią zachorowania na etapie tzw. kiły wczesnej. Co ciekawe na terenie Polski wyraźnie zarysowują się różnice pomiędzy poszczególnymi województwami – okazuje się bowiem, że wskaźnik ten wyniósł 0,93 w województwie podlaskim i 1,17 w woj. Podkarpackim, podczas gdy już na Mazowszu i w Wielkopolsce wynosił odpowiednio 9,77 i 6,46 przypadków na 100 tys. mieszkańców. Najwyższe wartości odnotowane na terenie Polski były nieznacznie wyższe od europejskiej średniej, która w 2016 roku wynosiła 6,1 przypadków na 100 tys. mieszkańców.

Reklama

Rzeżączka w Polsce

O ile w Europie zdecydowanie więcej osób zapada na rzeżączką (wskaźnik wynosi 20 przypadków na 100 tys.), to w przypadku Polski trend jest zupełnie odmienny. Średni wskaźnik zapadalności na rzeżączkę wyniósł 1 przypadek na 100 tys. mieszkańców, natomiast w niektórych województwach (lubuskim, lubelskim, opolskim i podkarpackim) przypadki tej choroby były jednostkowe. Zdaniem ekspertów NIZP-PZH przypadki rzeżączki częściej obserwuje się wśród mężczyzn o orientacji homoseksualnej – z danych wynika, że stanowią oni nawet połowę wszystkich zachorowań.

Reklama

Kto najczęściej ma problemy z krętkiem bladym wywołującym kiłę oraz dwoinką rzeżączki?

Dane NIZP-PZH wyraźnie wskazują, że zdecydowanie częściej chorują mieszkańcy miast, głownie panowie w wieku 20-39.  - W 2017 r. zapadalność na kiłę i rzeżączkę była odpowiednio 5,6-krotnie i 11,3-krotnie wyższa wśród mężczyzn niż wśród kobiet- oceniają eksperci. Dodają również, że analogiczne różnice widoczne były w latach poprzednich, natomiast w ostatnim czasie przewaga mężczyzn wyraźnie wzrosła co może świadczyć o tym, że choroba ta szerzy się w populacji mężczyzn utrzymujących kontakty seksualne z mężczyznami.

Reklama

Zakażenia Chlamydią

W przeciwieństwie do dwóch poprzednich chorób wenerycznych zakażenia bakteriami z rodzaju Chlamydia dotyczą w głównej mierze kobiet i osób heteroseksualnych. Częstotliwość zapadania na chlamydiozy w Polsce jest porównywalna do danych europejskich.

- W badaniu młodzieży w wieku 18-19 lat przeprowadzonym w latach 2012-2015 w Warszawie i Krakowie rozpowszechnienie chlamydioz kształtowało się na poziomie 3.9 proc.- czytamy w raporcie NIZP-PZH. Niestety eksperci wskazują również na problem z diagnostyką – bowiem bezobjawowy przebieg zakażenia sprawia, że określenie rzeczywistej częstości zakażenia chlamydiami jest trudne. Zdaniem lekarzy prawdziwe dane można byłoby uzyskać dopiero po wdrożeniu badań przesiewowych w kierunku zakażenia Chlamydią.

Reklama

 AM

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości