Niemcy, Francja, Włochy i Holandia zawarły umowę z AstraZeneca na co najmniej 300 milionów dawek szczepionki przeciwko koronawirusowi.
W optymistycznej wersji produkcja szczepionki może ruszyć jeszcze w tym roku. W związku z tym, zdaniem niektórych ekspertów, należy już teraz szukać producentów szczepionki. Ilość dawek przypadających na dany kraj byłaby zależna od wielkości populacji. AstraZeneca, która miałaby być dostawcą, wspomniała o zamówieniu rzędu 400 mln dawek. Wcześniej firma zawarła podobne umowy z Wielką Brytanią, Stanami Zjednoczonymi i Indiami na łączną ilość 1,7 miliarda dawek szczepionek.
Oksfordzka szczepionka
Projekt dotyczy szczepionki na COVID-19 pod nazwą AZD1222 opracowanej na Uniwersytecie Oksfordzkim w Wielkiej Brytanii. Jest to osłabiona wersja jednego z wirusów atakującego szympansy z materiałem genetycznym kodującym białko powierzchniowe, które wirus COVID wykorzystuje do wnikania do komórek człowieka. W maju rozpoczęło się badanie szczepionki na 10 000 dorosłych osób.
- Ten projekt jest obecnie najbardziej zaawansowany — powiedział Stephan Becker, kierownik Instytutu Wirusologii Uniwersytetu w Marburgu, który komentuje projekt. - Dotychczasowe dane pokazują, że AZD1222 wywołuje odpowiedź immunologiczną. Nie jest jeszcze możliwe dokładne określenie czy szczepionka ta faktycznie chroni przed SARS-CoV-2 - dodał.
Wspólna inicjatywa rządów
- Wiele krajów na świecie prowadzi już zaawansowane prace nad szczepionkami, co nie ma jeszcze miejsca w Europie —powiedział niemiecki minister zdrowia Jens Spahn (CDU). - Szybkie, skoordynowane działanie grupy państw członkowskich stanowi wartość dodaną dla wszystkich obywateli UE w czasie kryzysu - dodał.
Z kolei włoski minister zdrowia Roberto Speranza podkreślił, że badania kliniczne są już w zaawansowanej fazie i prawdopodobnie zostaną zakończone jesienią. Dystrybucja pierwszej transzy szczepionek może rozpocząć się jeszcze w tym roku. —Szczepionka jest jedynym ostatecznym rozwiązaniem dla COVID-19 — napisał na Facebooku.
To, kiedy zakończy się brytyjskie badanie na szczepionką zależy również od tempa rozwoju pandemii. Jeśli wskaźnik transmisji pozostanie wysoki, jak twierdzi Uniwersytet Oksfordzki, wystarczy kilka miesięcy, aby upewnić się, że szczepionka działa. Jeśli wskaźnik zakażeń zmniejszy się, wówczas na zebranie danych potrzebne być może nawet pół roku. W badaniu klinicznym biorą udział głównie osoby z dużym ryzykiem zakażenia, na przykład przedstawiciele zawodów medycznych.
Źródło: aerzteblatt
Magdalena Mroczek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!