Zgodnie z przepisami wykonawczymi, np. regulaminami wewnętrznymi jest możliwość sprawdzania tego, czy ktoś jest zaszczepiony - przekonywał premier Mateusz Morawiecki we wtorek. Jednocześnie stwierdził, że zgadzam się, iż ustawa ma rangę wyższą i życzyłby sobie, aby zostało to uregulowane w formie ustawy.
Od 15 grudnia mają wejść w życie nowe obostrzenia w tym zostrzone limity liczby osób np. w hotelach, restauracjach czy kinach.
Przedsiębiorcy mają jednak wątpliwości na jakiej podstawie mają weryfikować wśród potencjalnych klientów certyfikaty covidowe, aby wiedzieć, czy dana osoba może być liczona poza limitem.
Minister zdrowia podkreślał, że to po stronie pracodawców leży odpowiedzialność za werfikację, a jeżeli klient nie chce okazać takiego certyfikatu, to nie powinien być wpuszczony.
Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił uwagę w liście do ministra zdrowia na chaos prawny i niekonstytucyjność zasad dotyczących weryfikacji certyfikatów przez przedsiebiorców.
Premier Mateusz Morawiecki był pytany w przeddzień wejścia nowych obostrzeń o kwestię weryfikacji certyfikatów covidowych.
- Nie do końca tak jest, że nie ma w ogóle żadnych przepisów, które umożliwiają weryfikację, bo już od kilku miesięcy są pewne limity w punktach gastronomicznych czy hotelach i zgodnie z przepisami wykonawczymi, np. regulaminami jest możliwość sprawdzenia, czy ktoś jest zaszczepiony - przekonywał szef rządu.
Poselska inicjatywa
Odnosząc się do "wzmocnienia tej możliwości po stronie przedsiębiorców" M.Morawiecki stwierdził: "O ile mi wiadomo, jest taka inicjatywa poselska, aby drożyć takie rozwiązanie i ja się sam za tym opowiadam. Nie chcemy tu stosować dyscypliny głosowania, tylko jeżeli po stronie partii opozycyjnych pojawiają się takie głosy, to sprawdzimy, czy jest tam wola do realizacji projektów o charakterze dopuszczalności sprawdzania przez przedsiębiorcę różnych certyfikatów covidowych".
Zwracał uwagę, że nie chodzi tu o prawo dla przedsiębiorcy.
- Prawo, które chcielibyśmy wdrożyć i zależy od tego, czy znajdzie się większość parlamentarna, jest prawem do bezpiecznej pracy dla pracowników. Tak samo jak pewne ograniczenia w restauracjach są prawem dla klientów i pracowników tych restauracji do bezpiecznego spożycia posiłku czy przygotowania posiłku. Albo ten obowiązek zaszczepienia kadry medycznej od 1 marca, to prawo pacjenta do leczenia przez lekarza czy pielęgniarkę, którzy są zaszczepieni - przekonywał M.Morawiecki.
Jak ocenił, to fundamentalnie ważny problem. - Dzięki tej ustawie otworzymy więcej możliwości, które już dzisiaj są, i co do których wykorzystania już dziś zachęcam. Bo to prawo klientów, pacjentów, pracowników do tego, aby z ich perspektywy pracować w bezpieczniejszym środowisku pracy, gospodarczym czy medycznym - mówił.
Regulaminy wystarczą?
Z kolei odnosząc się do listu RPO premier podkreślił, że ma szacunek do analiz w biurze RPO, jednak o zgodności z Konstytucją decyduje Trybunał Konsytucyjny.
Zaznaczył, że regulaminy wewnętrzne poszczególnych placówek, to nie są dokumenty bezwartościowe. Przyznał, że ustawa ma rangę wyższą. - I życzyłbym sobie, aby zostało to uregulowane w formie ustawy, ale już dziś w ramach rozporządzenia te ograniczenia funkcjonują i możliwości są - zapewniał.
Dodał też, że funkcjonujemy w społeczeństwie opartym na zaufaniu i w przypadku nadużycia tego zaufania, np. fałszowania cerfyfikatów covidowych, takie przestępstwo jest ścigane.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!