Kiedy polska tenisistka stała się obiektem ataku w sieci, wytrzymała. I to pokazuje, na jak wielkie przeciążenia psychiczne narażeni są sportowcy poza kortem, boiskiem czy ringiem. Bardzo ważne jest, że Iga Świątek otwarcie mówi o hejcie i wpływie takich informacji na nią.
„Absolutna katastrofa Świątek w 65 minut!”, „Świątek na deskach” czy „Nie było czego zbierać” – to tylko kilka tytułów prasowych po piątkowym meczu Igi Świątek. Polska tenisistka sensacyjnie przegrała z Jasmine Paolini i odpadła z turnieju rangi WTA 1000 w Wuhan.
Takie tytuły to nic przyjemnego, ale bywały i gorsze. I nie tylko tytuły, ale także komentarze i internetowe wpisy pełne hejtu.
„10 października to dobra okazja do tego, żeby przypomnieć, jak ważne jest dbanie o swoje zdrowie psychiczne każdego dnia. Mam nadzieję, że znajdziecie dziś chwilę, żeby o tym pomyśleć i zrobić coś dla siebie. Tymczasem ja kontynuuję swoją coroczną tradycję wspierania organizacji działających w obszarze zdrowia psychicznego. Szczegóły niebawem” – napisała tenisistka na Instagramie z okazji Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego.
Reklama
I nie był to jej pierwszy głos w tej sprawie.
Po przegranej w turnieju WTA 1000 w Pekinie 2 października stała się celem brutalnego hejtu w mediach społecznościowych.
Instytut Monitorowania Mediów (IMM) przeanalizował skalę medialnego odzewu po wpisie Igi Świątek dotyczącym hejtu w sieci. W ciągu zaledwie pięciu dni – od 2 do 6 października 2025 roku – temat osiągnął prawie 5 milionów potencjalnych kontaktów z odbiorcami, w tym 2,8 mln w polskich mediach oraz 2,2 mln w zagranicznych portalach. Największy zasięg poza Polską odnotowano w Stanach Zjednoczonych, Włoszech i Rumunii.
Według analizy IMM, zagraniczne media relacjonowały sprawę w tonie krytycznym wobec hejtu, jednocześnie wyrażając uznanie dla odwagi Świątek. Przypominały, że po przegranej z Emmą Navarro w jednej ósmej finału Polka otrzymała falę agresywnych komentarzy – również od osób obstawiających mecze.
Włoskie i francuskie portale, m.in. L’Équipe i Fanpage.it, pisały, że 24-letnia tenisistka „zderzyła się z ciemną stroną współczesnego sportu”. Hiszpańskie i portugalskie media cytowały jej słowa: „To smutny element naszej rzeczywistości”. Z kolei amerykańskie serwisy, takie jak Sportskeeda i Yardbarker, przypominały jej apel: „Zachęcam ludzi, by byli bardziej uważni, kiedy komentują w Internecie”.
Po publikacji Świątek głos zabrały również inne tenisistki. Eva Lys ujawniła, że po przegranej z Coco Gauff także otrzymała falę hejtu, a Aryna Sabalenka, liderka rankingu WTA, przyznała: „Wszyscy sportowcy mierzą się z ogromem nienawiści w sieci”. Również Magda Linette, Katarzyna Kawa i Maja Chwalińska wcześniej mówiły o obraźliwych komentarzach, z jakimi się spotkały.
Świątek od dłuższego czasu mierzy się także z atakami o podłożu politycznym. Od początku wojny w Ukrainie w części komentarzy pojawia się wobec niej określenie „banderówa” – obelga stosowana wobec osób okazujących solidarność z Ukrainą. Jak wynika z danych IMM, w ostatnich trzech miesiącach użyto jej ok. 120 razy w komentarzach w polskich mediach społecznościowych.
Ten rodzaj hejtu ma wyraźne podłoże propagandowe – wpisuje się w rosyjską narrację dezinformacyjną, która od 2022 roku próbuje stygmatyzować wsparcie dla Ukrainy – komentuje Tomasz Lubieniecki, kierownik Działu Raportów Medialnych IMM.
Od lipca 2025 roku Iga Świątek nie korzysta z platformy X (dawniej Twitter), uznawanej za medium o największym natężeniu mowy nienawiści. Pod jej ostatnimi wpisami pojawiły się dziesiątki obraźliwych komentarzy.
Świątek od lat angażuje się w działania na rzecz wsparcia emocjonalnego sportowców i młodzieży – m.in. przekazała 200 tys. zł na rzecz UNICEF Polska na projekty dotyczące zdrowia psychicznego dzieci i nastolatków.
To niezwykle cenne, że Iga mówi otwarcie o hejcie i zdrowiu psychicznym – bo to problemy, które dotykają każdego z nas, nie tylko sportowców – dodaje Lubieniecki.
Eksperci zauważają, że wpis Świątek z 2 października stał się impulsem do globalnej dyskusji o kulturze słowa w sieci i rosnącej świadomości społecznej dotyczącej skutków przemocy słownej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze