W kraju, w którym nadwaga jest normą, sensację wzbudziło wyznanie Sereny Williams. Jedna z najlepszych rakiet świata też musiała sięgnąć po lek, aby zrzucić zbędne kilogramy. Trening i dieta to nie wszystko. Wyznanie Sereny może mieć kolosalne znaczenie dla chorych na otyłość.
Codzienny duży wysiłek i kalorie, które łatwo spalić w czasie treningu – taki sportowy standard uznaje każdy. Gorzej, że standard żywieniowy pozostaje ten sam nawet po zakończeniu sportowej kariery. Tak było w przypadku 44-letniej dziś Sereny Williams, ponad siedemdziesięciokrotnej zwyciężczyni turniejów WTA w grze pojedynczej. Willimas publicznie przyznała się do stosowania leku z grupy analogów GLP-1. Jak mówiła podczas wywiadów, nie mogła sobie poradzić z utratą wagi po urodzeniu dwóch córek. Nie pomagało już to, co dotąd wydawało się skuteczne, czyli powrót do trenowania i dieta. Sięgnęła więc po leki stosowane w leczeniu otyłości.
– Jeśli ty też przyjmujesz GLP-1, nie pozwól, żeby ktokolwiek wmówił ci, że to „łatwe wyjście”. Nie idziesz na skróty, dbasz o siebie, a to wymaga odwagi – powiedziała w rozmowie z amerykańską stacją CBS.
Reklama
Efekt był spektakularny – Williams schudła 14 kg. Równocześnie tenisistka stała się ambasadorką platformy zajmującej się także farmakologicznym leczeniem otyłości.
– Ktoś mógłby powiedzieć: ze strony Sereny to czysty biznes. I może być w tym ziarno prawdy, gdyż w Stanach reklama leków na receptę, w odróżnieniu choćby do Polski, jest prawnie dozwolona i z pewnością wraz z byciem twarzą telemedycyny przyniesie jej zysk. Ale to nie wyklucza jednak tego, że jej słowa przełamują krzywdzące stereotypy i powoli dociera do coraz szerszego grona odbiorców, że farmakoterapia otyłości to nie droga na skróty, a ciężka praca, bo przecież powiązana ze zmianą stylu życia – uważa dr Szymon Suwała, endokrynolog, diabetolog i specjalista leczenia otyłości, komentując na swoim profilu na FB szum wokół wyznania tenisistki.
Reklama
- Wyniki badań naukowych wyraźnie wskazują, że rozwój choroby otyłościowej nie jest winą chorego. Obecnie dokonuje się olbrzymia zmiana w spojrzeniu na tę chorobę. W dotychczasowej powszechnej ocenie, jak i w definicji WHO, otyłość definiowano jako nadmierne nagromadzenie tkanki tłuszczowej w organizmie. Tymczasem wiemy już, że istotą choroby otyłościowej są zaburzenia neurohormonalnej regulacji spożycia pokarmów, czyli zaburzenia równowagi energetycznej organizmu – wyjaśnia dr n. med. Mariusz Wyleżoł, chirurg bariatra, prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości.
Według ostatnich badań amerykańskiej organizacji badawczej RAND Corporation, co ósmy mieszkaniec Stanów Zjednoczonych stosował leki z grupy analogów GLP-1. Leki z grupy analogów GLP-1 to nowoczesne preparaty stosowane głównie w leczeniu cukrzycy typu 2, ale i otyłości. Semaglutyd został zatwierdzony przez FDA w grudniu 2017 r. pod nazwą Ozempic jako lek przeciwcukrzycowy. W Unii Europejskiej rejestracja nastąpiła również w 2017 r. W czerwcu 2021 r. FDA zatwierdziła semaglutyd (pod nazwą Wegovy) jako lek wspomagający leczenie otyłości. W Europie został zarejestrowany w styczniu 2022 r. Jak informuje Polska Agencja Prasowa, użycie Ozempicu i innych leków bazujących na semaglutydzie zaczęło gwałtownie rosnąć po 2020 r., kiedy badania kliniczne potwierdziły ich skuteczność w leczeniu otyłości i wspomaganiu redukcji masy ciała, a nie tylko cukrzycy. Od tego czasu liczba wypisanych recept potroiła się. To pokazuje rosnącą skalę potrzeb, a postawa Sereny Williams pokazuje wielu osobom możliwość wsparcia walki z nadwagą farmaceutykami.
Ich działanie opiera się na naśladowaniu naturalnego hormonu GLP-1 (glukagonopodobny peptyd-1), który jest wydzielany w jelitach po jedzeniu. GLP-1 to hormon, który pobudza trzustkę do wydzielania insuliny (gdy poziom cukru we krwi jest wysoki), hamuje wydzielanie glukagonu (który podnosi poziom cukru), spowalnia opróżnianie żołądka (czyli trawienie trwa dłużej), zmniejsza apetyt – daje uczucie sytości. Leki z tej grupy naśladują działanie GLP-1, ale są silniejsze i działają dłużej niż naturalny hormon, obniżają poziom cukru we krwi – bez ryzyka hipoglikemii (gdy są stosowane samodzielnie), pomagają schudnąć – bo zmniejszają apetyt i uczucie głodu, poprawiają pracę serca i naczyń krwionośnych – u niektórych pacjentów zmniejszają ryzyko zawału czy udaru.
Równocześnie wątpliwości budzą działania niepożądane ze strony przewodu pokarmowego czy zagrożenie nagłą utratą wzroku. To ostatnie zagrożenie przy zastosowaniu semaglutydu jest obecnie odmieniane przez wszystkie przypadki przez przeciwników tych leków.
Najczęstsze skutki uboczne stosowania semaglutydu to nudności – występują u wielu pacjentów, zwłaszcza na początku leczenia, wymioty i biegunka lub zaparcia, ale także bóle brzucha, wzdęcia i uczucie pełności. Te objawy zwykle ustępują po kilku tygodniach lub można je złagodzić przez stopniowe zwiększanie dawki leku. Dzieje się tak, ponieważ semaglutyd spowalnia opróżnianie żołądka i wpływa na ośrodek sytości w mózgu. Jeśli chodzi o to drugie zagrożenie:
– Związek semaglutydu z utratą wzroku jest niepewny i brakuje dobrych badań w tym zakresie. Wpływ leku jest możliwy, ale jeśli jest, to dotyczy prawdopodobnie ok. 0,01 proc. pacjentów. Zatem musimy upewniać się, że leki trafiają rzeczywiście do tych osób, które ich potrzebują. A żeby to mogło się wydarzyć, należy udać się do lekarza – w materiale na temat mitów związanych z tą grupą leków podkreśla Tomasz Witaszek, specjalista medycyny rodzinnej, który zajmuje się leczeniem otyłości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nawet przy najlepszej diecie czasem trudno utrzymać tempo odchudzania. Wtedy warto wesprzeć organizm od środka – na przykład poprzez mikrobiotę. Sanprobi Premium z Akkermansia wspiera zdrowy metabolizm i pomaga regulować apetyt, więc łatwiej wytrwać w zdrowym rytmie i uniknąć napadów głodu.
Nawet przy najlepszej diecie czasem trudno utrzymać tempo odchudzania. Wtedy warto wesprzeć organizm od środka – na przykład poprzez mikrobiotę. Sanprobi Premium z Akkermansia wspiera zdrowy metabolizm i pomaga regulować apetyt, więc łatwiej wytrwać w zdrowym rytmie i uniknąć napadów głodu.