Wciąż nie ma porozumienia między rządem i związkami zawodowymi reprezentującymi pracowników ochrony zdrowia. Dzisiejsze spotkanie przebiegło bez konkretów i zakończyło się żądaniem przez związkowców spotkania z premier Beatą Szydło. Ze strony ministra Radziwiłła nie padła żadna nowa propozycja – mówili związkowcy po zakończonym spotkaniu w Centrum Dialogu Społecznego.
Nie uzyskaliśmy odpowiedzi na żadne pytanie – podkreślali uczestnicy dzisiejszych rozmów i zadeklarowali, że w związku z tym będą się domagać spotkania z premier Beatą Szydło. Jesteśmy bardzo zawiedzeni – mówili. Liczyliśmy, że minister przyjdzie z konkretnymi propozycjami i będzie z nami rozmawiał poważnie. Chcieliśmy usłyszeć nowe propozycje. Nic takiego nie miało miejsca – relacjonowali związkowcy obecni na spotkaniu z ministrem zdrowia.
Spotkanie mogłoby trwać piętnaście minut gdyby nie naturalna skłonność polityków do nie mówienia prawdy w sposób prosty – powiedział Krzysztof Bukiel w rozmowie z Polityką Zdrowotną. Ze strony ministra zdrowia jasno padły słowa, że więcej pieniędzy nie będzie i że nakłady na ochronę zdrowia nie wzrosną do docelowego poziomu 6,8 PKB przed 2025 rokiem.
Nie zmieniła się także propozycja resortu odnośnie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia dla pracowników ochrony zdrowia. To świadczy tylko o tym, że traktuje się nas niepoważnie – podkreślił szef OZZL i dodał, że rząd demonstracyjnie lekceważy pracowników medycznych. Premier Szydło była gotowa spotkać się z kilkoma osobami z Solidarności, a tak liczna grupa zawodów medycznych, jaką reprezentujemy już od wielu miesięcy nie może się doprosić takiego spotkania – mówił Bukiel.
W podobnym tonie wypowiadał się inny uczestnik spotkania z ministrem zdrowia. Nie dowiedzieliśmy się niestety niczego nowego. Przedstawiono nam prezentację dotyczącą planowanej reformy systemu ochrony zdrowia w Polsce, co generalnie nie dotyczyło tematu naszego spotkania – powiedział w rozmowie z nami Roman Badach – Rogowski, przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego. Na nasze pytanie czy wzrost PKB na ochronę zdrowia uda osiągnąć się w terminie określonym przez kadencję tego rządu usłyszeliśmy, że minister podtrzymuje rok 2025. W sprawie płacy minimalnej również brak jakiegokolwiek postępu w rozmowach – minister Radziwiłł nie zgodził się na zaproponowane przez związki zawodowe współczynniki wynagrodzeń, do ustawy zostały wprowadzone prawdopodobnie tylko kosmetyczne zmiany. Dowiedzieliśmy się, że państwa nie stać na spełnienie naszych oczekiwań, bo są inne priorytety niż zdrowie.
Projekt ustawy o minimalnych wynagrodzeniach mamy otrzymać jutro drogą mailową. Za tydzień natomiast ma zostać przedstawiony projekt ustawy o ratownictwie medycznym. Jeżeli chodzi o dalsze kroki z naszej strony – wszelkie decyzje podejmiemy w trakcie spotkania przedstawicieli PZM. Spotkanie zaplanowaliśmy na najbliższy poniedziałek, 3 października – zapowiedział szef KZZPRM.
Inaczej spotkanie ocenił sam minister K. Radziwiłł. Jesteśmy chyba po dobrym spotkaniu – mówił po wyjściu z Centrum Dialogu. Wymieniliśmy poglądy na temat szeregu ważnych problemów. Rozmawialiśmy również na temat postulatów związkowców. Myślę, że nasza odpowiedź – przynajmniej częściowo – wychodzi im naprzeciw. Rząd bardzo poważanie traktuje sytuację w służbie zdrowia – podkreślił minister.
Pozostaje wrażenie, że obie strony tego konfliktu relacjonowały dziś przebieg dwóch zupełnie różnych spotkań.
Aleksandra Smolińska
Agnieszka Kramza
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!