Opieka farmaceutyczna może być zdecydowanym wsparciem dla system opieki zdrowotnej. Kwalifikacje farmaceutów nie są obecnie w pełni wykorzystywane - uważa prezes Fundacji Razem w Chorobie Leszek Borkowski, który został członkiem zespołu roboczego do spraw pilotażowego wdrożenia opieki farmaceutycznej w resorcie zdrowia.
W ubiegłym tygodniu minister zdrowia znowelizował zarządzenie i włączył do prac zespołu nowych członków m.in. przedstawicieli organizacji pacjenckich.
- Brałem już wcześniej udział w pracach zespołu. Z wykształcenia jestem farmaceutą, więc czuję się dobrze w tym temacie - podkreślił Borkowski w rozmowie w Polityką Zdrowotną.
- Jestem dużym zwolennikiem wprowadzenia opieki farmaceutycznej z prostej przyczyny; w Polsce jest kilka tysięcy farmaceutów i są to ludzie, którzy są przygotowani poprzez pięcioletnie studia, praktykę zawodową i praktykę naukową do udzielania opieki farmaceutycznej - podkreślił Borkowski.
- Mogą oni (farmaceuci) w sposób zdecydowany wesprzec system opieki zdrowotnej. Wiele drobnych rzeczy, które dotykają nas wszystkich, może być rozwiązane w aptece poprzez dobrą poradę farmaceutyczną - uważa Borkowski. - To się opłaca, ponieważ to zmniejsza kolejki do przychodni przy banalnych, mniejszych rzeczach - ocenił.
Według prezesa Fundacji, kwalifikacje farmaceutów nie są obecnie w pełni wykorzystywane. - Trzeba wykorzystać, taką armię ludzi - zaznaczył Borkowski.
Opieka farmaceutyczna na dwóch poziomach
- Ja widzę opiekę farmaceutyczną na dwóch poziomach. Jeden poziom, to jest apteka otwarta, a drugi poziom - to jest apteka zamknięta szpitalna, gdzie ta opieka idzie w kierunku opieki farmakologicznej, bardzo specjalistycznej, związanej z właściwym stosowaniem produktów leczniczych, które ratują życie pacjentom. Tu jest niezwykle istotne właściwe stosowanie leku, a także prawidłowe stosowanie innych leków w chorobach współistniejących, z którymi pacjent przychodzi do szpitala - mówił Borkowski.
- Jako farmaceuta w aptece otwartej, jeżeli mam udzielać dobrej opieki farmaceutycznej, to powinienem w przypadku stałego pacjenta znać go i wiedzieć na co choruje oraz jakie leki bierze. Jako farmaceuta mogę mu wtedy doradzić, ale mogę też przeciwdziałać, jeżeli pacjent będzie chciał pod wpływem reklamy sam się leczyć i kupić np. kolejny ibuprofen tylko pod inną nazwą. Wtedy powinienem powiedzieć: Stop, bo pan się zatruje - tłumaczył Borkowski.
Wymiana informacji między farmaceutami i lekarzami
W opinii Borkowskiego, normalną praktyką jest wymiana informacji między aptekarzami i lekarzami. - Nie ma na to zapisów prawnych, ale jest dobra, ścisla współpraca, która funkcjonuje od zawsze. Potrzebne jest jednak formalne zobowiązanie do wymiany takiej informacji, bo dzisiaj robią to Ci, którzy chcą. A my stawiamy problem inaczej: jeżeli masz określony zawód, to masz i przywileje, ale masz też obowiązki, i Twoim obowiązkiem jest pomagać społeczeństwu utrzymać zdrowie na coraz wyższym poziomie - podkreślił prezes Fundacji.
- W służbie zdrowia można dużo poprawić nie szukając pieniędzy, ale poprawiając to, co już funkcjonuje - zaznaczył i dodał, że jest zwolennikiem wprowadzania nie w sposób rewolucyjny, ale ewolucyjny, małymi krokami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!