W pierwszym roku pandemii tzw. big pharma mocno zyskała wizerunkowo, reputacja przemysłu farmaceutycznego poszybowała, ale obecnie obserwujemy w USA stały spadek zaufania. W ciągu roku aż o 15 proc., w stosunku do szczytu pod koniec 2020 roku.
Koniec wizerunku "superbohatera"
Najnowsze badania Harris Poll pokazują, że Amerykanie postrzegają przemysł farmaceutyczny w coraz mniej pozytywnym świetle. Spośród ankietowanych w marcu, tylko 47 proc. respondentów oceniło branżę pozytywnie. To spadek w stosunku do szczytowego poziomu 62 proc. w grudniu 2020 r..
Efekt wiązał się z pojawieniem się pierwszych szczepionek mRNA przeciw COVID-19. Wówczas zostały po raz pierwszy zatwierdzone przez FDA. Żadne katastrofalne wydarzenie nie uderzyło w reputację firm farmaceutycznych. Zagłuszają ją obecnie raczej dwa gigantyczne problemy, z jakimi, po pandemii, mierzy się świat – inflacja i wojna na Ukrainie.
- To dość istotny moment – powiedział Rob Jekielek, dyrektor zarządzający Harris Poll. - To, co widzimy w liczbach, nie wynika z jakiegoś nowego lub historycznego problemu. Tak naprawdę przemysł farmaceutyczny schodzi por prostu na dalszy plan.
To proces niezależny od firm farmaceutyczncyh, wynika raczej z sytuacji geopolitycznej, która stała się najistotniejsza z punktu widzenia Amerykanów.
- Mogę powiedzieć z 86 proc. pewnością, bo takie dane widzieliśmy, że te dwie rzeczy, to inflacja w gospodarce i wojna na Ukrainie – powiedział Jekielek. Dodał, że Amerykanie są bardziej zaniepokojeni cenami paliwa do swoich samochodów, ogrzewaniem domów i wyżywieniem rodzin niż pandemią.
Po obawach związanych z codziennymi wydatkami, pojawia się nowy „egzystencjalny niepokój” dotyczący wojny na Ukrainie i możliwego większego, być może nuklearnego, konfliktu. Obawy o wysoką inflację i wojnę zastępują bezpośrednie zagrożenie COVID. Te dwa problemy zepchnęły również reputację wszystkich głównych branż na dalszy plan, a dane Harris Poll pokazują, że branże spożywcza, technologiczna, detaliczna, produkcyjna i inne odnotowują stały trend spadkowy w ciągu ostatnich trzech miesięcy. To, co jest wyjątkowe dla branży farmaceutycznej, wyjaśnił Jekielek, to to, że radzi sobie również z przejściem ze stadium pandemii do bardziej endemicznego stadium COVID.
Lepiej niż było
Ale wciąż dobra wiadomość jest taka, że reputacja nadal jest na znacznie wyższym poziomie, niż w jakimkolwiek momencie w ciągu dekady poprzedzającej epidemię SARC-CoV-2. Oceny wizerunku firm farmaceutycznych zwykle spadały do poziomu około 30 proc. przed pandemią. Przy około 50 proc., gdzie jest teraz, branża wciąż cieszy się większym szacunkiem i potencjalnie ma większy wpływ na opinię publiczną, niż miało to miejsce przed wybuchem epidemii.
Opracowane na podstawie FiercePharma.
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!