Po pojawieniu się zdjęć ukazujących opuchnięte kostki i siniaki na dłoni Donalda Trumpa, Biały Dom potwierdził, że zdiagnozowano u niego przewlekłą niewydolność żylną. Rzeczniczka zapewnia jednak, że prezydent USA pozostaje w "doskonałym zdrowiu".
W mediach społecznościowych oraz serwisach informacyjnych pojawiły się zdjęcia Donalda Trumpa, na których widać opuchnięte kostki oraz widoczny siniak na dłoni. Fotografie te wzbudziły wiele pytań o stan zdrowia byłego prezydenta, który w ostatnich miesiącach intensywnie prowadził kampanię wyborczą w różnych stanach USA. Pojawiły się spekulacje o możliwych problemach z krążeniem lub układem sercowo-naczyniowym.
W odpowiedzi na spekulacje, lekarz Donalda Trumpa, kapitan Sean Barbabella, przeprowadził badanie dopplerowskie naczyń żylnych kończyn dolnych. Wyniki wykazały przewlekłą niewydolność żylną - stosunkowo częste i łagodne schorzenie u osób w starszym wieku. Choroba ta wiąże się z zaburzonym odpływem krwi żylnej, co może powodować obrzęki nóg, uczucie ciężkości oraz widoczne zmiany skórne. Barbabella zaznaczył jednak, że nie stwierdzono żadnych poważniejszych problemów, takich jak zakrzepica żył głębokich, niewydolność serca, choroby nerek czy inne schorzenia ogólnoustrojowe.
W oficjalnym komunikacie rzeczniczka Karoline Leavitt podkreśliła, że pomimo diagnozy stanu żylnego, "prezydent pozostaje w doskonałym zdrowiu, a wszystkie wyniki badań mieszczą się w normie". Dodała, że Trump codziennie prowadzi bardzo aktywny tryb życia, podróżuje, przemawia i spotyka się z wyborcami, a to wszystko bez oznak przemęczenia czy osłabienia.
W kwestii widocznego na dłoni Prezydenta USA siniaka, lekarze poinformowali, że jest on najprawdopodobniej skutkiem mikrourazów tkanek miękkich. Może on być związany z codziennym ściskaniem dłoni oraz przyjmowaniem aspiryny, która rozrzedza krew i może zwiększać podatność na drobne krwawienia podskórne.
Przewlekła niewydolność żylna (PNŻ) to schorzenie, w którym żyły, szczególnie kończyn dolnych, nie odprowadzają krwi skutecznie z powrotem do serca. Najczęstsze objawy to:
Choroba rozwija się stopniowo i często bywa bagatelizowana. Diagnozuje się ją na podstawie wywiadu, badania fizykalnego oraz badania USG Dopplera, które pozwala ocenić przepływ krwi w żyłach i wykryć ewentualne zaburzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze