Pogłębiająca się agresja wobec pracowników ochrony zdrowia, potrzeba wprowadzenia klauzuli „no fault” i rozszerzenia ochrony prawnej medyków – to główne tematy niedawnego posiedzenia nowo powołanego Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Medyków. Przedstawiciele samorządów zawodowych, resortów oraz Policji zgodnie apelowali o pilne zmiany legislacyjne, systemowe wsparcie i społeczną kampanię na rzecz odbudowy autorytetu zawodów medycznych.
Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Medyków, które odbyło się niedawno, omówiono pogłębiający się problem przemocy wobec personelu medycznego. Przewodnicząca zespołu, senator Agnieszka Gorgoń-Komor, przedstawiła wyniki badań z 2024 roku, wskazujące, że aż 90 proc. pracowników ochrony zdrowia zetknęło się z zachowaniami agresywnymi, z czego 20 proc. doświadczyło agresji fizycznej.
Pewnie każdy z nas doświadczył jakiejś formy agresji, choć większość to przemilczała, jakby to było wpisane w nasz zawód, ale tak przecież być nie może, ten problem narasta – podkreśliła Gorgoń-Komor.
Reklama
Zwróciła uwagę, że frustracja pacjentów często wynika z niedoskonałości systemu ochrony zdrowia, a jej celem stają się właśnie medycy.
Silnym postulatem, wielokrotnie podnoszonym w czasie debaty, była konieczność wprowadzenia klauzuli „no fault” – zasady braku odpowiedzialności karnej w przypadku nieumyślnych zdarzeń niepożądanych.
Wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Klaudiusz Komor zaznaczył:
Medyków traktuje się jak przestępców, bo według obecnego Kodeksu karnego (…) za powikłanie lecznicze grozi kara więzienia. [...] Prof. Zoll podpowiedział nam pewne rozwiązanie – klauzulę „no fault”, tzw. zasadę kontratypu. (…).
Reklama
Zwrócił również uwagę na ograniczony zakres ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym, który obejmuje tylko część sytuacji zawodowych.
Kolejni przedstawiciele zawodów medycznych podkreślali, że klauzula „no fault” poprawiłaby nie tylko bezpieczeństwo, ale również jakość świadczonych usług. Sekretarz Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Kamilla Gólcz mówiła:
Medyk nie będzie się bał raportować zdarzeń niepożądanych, a to z kolei pozwoli lepiej analizować błędy i ich unikać w przyszłości.
Reklama
Z kolei prezes Krajowej Rady Ratowników Medycznych Mateusz Komza wskazał na konieczność stworzenia narzędzi do analizy agresji, określenia poziomu ryzyka i wdrożenia procedur deeskalacyjnych.
Przedstawiciele resortów zdrowia i sprawiedliwości odnieśli się do postulowanych zmian. Dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa w MZ Agnieszka Tuderek-Kuleta zapewniła o gotowości do dalszej współpracy i przypomniała m.in. o obowiązkowych szkoleniach z samoobrony dla ratowników i planowanym doposażeniu ich w kamizelki nożoodporne.
Ministerstwo Sprawiedliwości z kolei pracuje nad alternatywnym do „no fault” rozwiązaniem, które – jak podkreślono – nie będzie budziło zastrzeżeń konstytucyjnych.
Policja zadeklarowała kontynuację wsparcia, prowadzenie szkoleń i szybką reakcję na wezwania służb medycznych.
Większości placówek nie da się fizycznie zabezpieczyć – możemy za to pomóc w wyposażeniu medyków w środki ochrony osobistej – zaznaczył gen. Roman Kuster z KGP.
Senatorowie zwracali również uwagę na potrzebę przywrócenia społecznego szacunku dla zawodów medycznych i stworzenia systemowego wsparcia psychologicznego dla młodych lekarzy.
Bezpieczeństwo zaczyna się wtedy, gdy młody człowiek trafia na studia medyczne (…) Młodzi medycy są przemęczeni, szybko wypaleni. A gdy taki medyk spotyka zestresowanego pacjenta – dochodzi do eskalacji – mówiła senator Beata Małecka-Libera.
Senator Jolanta Piotrowska dodała:
Nie może być tak, że idolem jest jakiś magik z internetu, a nie ekspert w swojej dziedzinie, zwłaszcza w medycynie.
W konkluzji posiedzenia senator Agnieszka Gorgoń-Komor podsumowała najważniejsze postulaty środowisk medycznych: wprowadzenie klauzuli wyższego dobra, zapewnienie nieuchronności kary za agresję, rozszerzenie ochrony funkcjonariusza publicznego na wszystkie miejsca pracy oraz systematyczne szkolenia i monitoring zagrożeń.
Lekarze lecą jak ćmy do światła, zapominając o swoim bezpieczeństwie. Musimy to zmienić – zaapelowała.
Zadeklarowała kontynuację prac legislacyjnych oraz prosiła o przekazanie postulatów w formie pisemnej. Wiceprzewodnicząca zespołu Monika Piątkowska podkreśliła, że tylko wspólne, skoordynowane działania mogą przynieść realną zmianę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze