Nie obyło się bez opinii „życzliwych”, którzy doradzali, abym dała sobie z tym spokój. Nie zważałam na to. W mojej głowie miałam plan, aby po tym, co przeszłam, nie poddawać się, spełniać marzenia i wyznaczać sobie cele. Jeden z nich właśnie zrealizowałam. Na rynku pojawiła się moja książka „Ja. Ania. Ja Kobieta z niepełnosprawnością” – opowiada Anna Ślebioda, absolwentka lingwistyki stosowanej, tłumaczka, edukatorka, autorka unikalnych warsztatów oraz szkoleń m.in. z zakresu dostępności, projektowania uniwersalnego, design thinking, aspektów płciowości w niepełnosprawności i wielu innych.
Jako dwuletnia dziewczynka przeszła operację guza móżdżku. To w jej wyniku pojawiła się niepełnosprawność. Najpierw ciężar, życiowy problem, powód izolowania się od rówieśników i społecznego wycofania, a potem... wielka mobilizacja do działania w ramach swoich możliwości, do aktywności naukowej, popularyzacji wiedzy na temat niepełnosprawności i codziennych aspektów życia osób o specjalnych potrzebach. Jak tego dokonała?
Odbyłam podróż do wnętrza siebie, potraktowałam to, co mnie spotkało jako inspirację do pracy nad sobą oraz działania pomimo niesprzyjających okoliczności – mówi Anna Ślebioda. Na co dzień staram się uczyć życia z niepełnosprawności, pokazywać to życie, tłumaczyć, tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć. Swoją pracę doktorską poświęciłam wzajemnym wpływom kobiecości i niepełnosprawności w odniesieniu do filozofii Edyty Stein. Kimkolwiek byśmy zawodowo nie byli, na pewno zetknęliśmy się lub z tematem niepełnosprawności. Tematem, który pozostaje nieoswojony. Wszystko dlatego, że mówi się o nim wciąż za mało. To powoduje, że być może nie wiemy, jak zachować się wobec osoby z niepełnosprawnością, jak zadbać o zrozumienie jej potrzeb – dodaje Anna Ślebioda.
Reklama
Niepełnosprawny na przystanku autobusowym. Jak pomóc?
Jak to wygląda w praktyce? Czasami bardzo prosto. Wyobraźmy sobie, że czekamy na autobus. Przystanek, grupa ludzi, każdy spogląda na zegarek i chciałby już rozpocząć podróż do miejsca docelowego. Jest w tej grupie osoba z niepełnosprawnością. Pojawia się sto myśli na minutę: mam podejść i zaoferować pomoc? Może lepiej się nie wychylać? Co będzie, jak okaże się, że autobus, który przyjechał nie będzie niskopodłogowy?
Prowadząc szkolenia bardzo często wyjaśniam takie sytuację i doradzam, jak postąpić. Oczywiście warto zaproponować pomoc w sposób kulturalny, ale jednocześnie zostawić przestrzeń dla osoby z niepełnosprawnością na to, aby powiedziała, że spróbuje dać sobie radę, a w razie konieczności – poprosi o wsparcie – wyjaśnia Anna Ślebioda.
Reklama
Jak dodaje, oprócz autentycznych historii, stara się przekazywać sporą dawkę wiedzy na temat życia osób z niepełnosprawnością, która pomoże wszystko usystematyzować i posłuży jako narzędzie do dalszej pracy nad zagadnieniami dotyczącymi tej tematyki.
Wiele osób dostrzegało we mnie tylko niepełnosprawność, a nie kobietę, która ma ciało, pragnienia i potrzeby. Mam świadomość, że przybliżanie zagadnienie kobiecości w niepełnosprawności jest wciąż niezwykle potrzebne - podkreśla.
Emocje po wydaniu książki jeszcze nie opadły, ale ja wiem, że ostatniego słowa jeszcze na pewno nie powiedziałam. Ta podróż do wnętrza siebie wciąż trwa. Przewodnik już powstał. Mam cichą nadzieję, że może pokierować każdego, niezależnie od poziomu sprawności. Działam bardzo intensywnie. Ukończyłam Środowiskowe Studia Doktoranckie „Language, Society, Technology & Cognition”. Zaproszenie do świata (nie)pełnosprawności pozostaje aktualne – deklaruje Anna Ślebioda.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze