Reklama

A.Niedzielski o trzeciej dawce szczepionki dla dzieci

Polityka Zdrowotna
13/01/2022 14:11

Wnioski producentów szczepionek, jeżeli chodzi o dopuszczenie trzeciej dawki dla dzieci w wieku 12-17 lat, są złożone do Europejskej Agencji Leków (EMA). Mają być rozpatrywane w połowie stycznia, czyli za kilka dni. Minister zdrowia Adam Niedzielski deklaruje, że jeżeli EMA pozytywnie zaakceptuje wnioski, to wówczas w Polsce taka możliwość zostanie wprowadzona jak najszybciej.

Minister zdrowia był pytany w czwartek podczas konferencji w Białymstoku o to, kiedy w Polsce wprowadzone zostaną szczepienia przypominające dla dzieci w wieku 12 -17 lat. Szczepienia tej grupy rozpoczęły się bowiem w czerwcu ubiegłego roku, a więc dla części zaszczepionych na początku dzieci, mineło juz pół roku od szczepienia podstawowego.

Jak wyjaśnił A. Niedzielski, jeżeli chodzi o 3. dawkę dla dzieci i młodzieży, to są złożone przez producentów w EMA wnioski.

- Oczywiście cały czas monitorujemy, na jakim etapie są te wnioski. Mamy deklarację ze strony EMA, czy też naszych przedstawicieli w EMA, że te wnioski będą rozpatrywane w okolicach połowy stycznia (...). I my wtedy, jeżeli takie dopuszczenie ze strony EMA będzie miało miejse, to oczywiście też jak najszybciej wprowadzimy taką możliwość - zadeklarował szef resortu zdrowia.

Reklama

 

Zakażenia wśród dzieci i młodzieży po powrocie do szkół

Minister pytany był także o to, czy po powrocie do nauki stacjonarnej w szkołach widać wzrost zakażeń wśród dzieci.

- Jesteśmy dopiero 4. dzień po powrocie do nauki stacjonarnej. Nowych ognisk, które pokazywałyby, że mamy do czynienia z jakąś eskalacją nie mamy - poinfomował.

Zapewnił, że resort zdrowia na bieżąco otrzymuje informacje z ministerstwa edukacji i nauki o tym, ile klas i szkół odbywa naukę w trybie stacjonarnym, a ile ze względu na ewentualne kwarantanny i ogniska zakażeń - przechodzi na naukę zdalną.

Reklama

Odniósł się też do pytania o ferie i jak podkreślał, wiążą się one z częstszym przebywaniem dzieci na dworzu. Z drugiej zaś strony - jak mówił - stanowić będą "kolejne okienko, gdy nie bedziemy mieli do czynienia z nauką stacjonarną", a więc pod tym względem resort nie widzi "ogromnego ryzyka związanego z rozprzestrzenianiem się koronawirusa wśród grupy młodzieży".

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości