W ciągu dwóch dekad częstość występowania alkoholowej choroby wątroby w USA podwoiła się, mimo że średni poziom spożycia alkoholu się nie zmienił. Najbardziej zagrożone są kobiety, osoby po 45. roku życia, biedni i pacjenci z zespołem metabolicznym. Naukowcy alarmują: potrzebne są lepiej ukierunkowane działania profilaktyczne i więcej badań przesiewowych w grupach ryzyka.
Zespół naukowców z Keck School of Medicine przeanalizował dane z lat 1999–2020 pochodzące z programu NHANES (National Health and Nutrition Examination Survey), obejmującego zdrowie i odżywianie dorosłych i dzieci w Stanach Zjednoczonych. Wyniki są alarmujące – alkoholowa choroba wątroby występuje dziś dwa razy częściej niż dwie dekady temu. To obecnie główna przyczyna zgonów z powodu chorób wątroby.
– Alkoholowa choroba wątroby jest główną przyczyną zgonów związanych z chorobami wątroby, a te wyniki są poważnym sygnałem ostrzegawczym dotyczącym zagrożeń związanych z piciem alkoholu – mówi dr Brian P. Lee, hepatolog i główny autor badania.
Reklama
Jednym z kluczowych wniosków z badania jest to, że zmienia się demografia osób pijących nadmiernie alkohol. Cztery grupy społeczne szczególnie zyskały na znaczeniu w tej kategorii: kobiety, osoby w wieku 45+, ludzie żyjący w ubóstwie oraz osoby z zespołem metabolicznym.
– Nasze wyniki pokazują, że skład amerykańskiego społeczeństwa pod względem osób spożywających alkohol w nadmiarze zmienił się w porównaniu z sytuacją sprzed 20 lat – podkreśla dr Lee. Te grupy już wcześniej były wskazywane jako szczególnie narażone na choroby wątroby, ale obecnie ich udział w populacji pijących znacząco wzrósł.
Reklama
Co ciekawe, badacze nie stwierdzili wzrostu ogólnego poziomu spożycia alkoholu w badanym okresie – przynajmniej do czasu pandemii COVID-19. To sugeruje, że za wzrost liczby przypadków chorób wątroby odpowiadają nie tyle zmiany w ilości spożywanego alkoholu, co w strukturze zdrowotnej i demograficznej społeczeństwa.
Zespół metaboliczny – składający się z otyłości brzusznej, nadciśnienia, zaburzeń lipidowych i insulinooporności – w połączeniu z alkoholem znacznie zwiększa ryzyko powikłań wątroby. Podobnie jak czynniki społeczne, takie jak bieda, które mogą utrudniać dostęp do opieki medycznej i leczenia.
Zdaniem autorów badania, wnioski powinny być impulsem do wdrożenia bardziej celowanych działań profilaktycznych. Potrzebne są skuteczniejsze kampanie edukacyjne i większy nacisk na badania przesiewowe wśród grup podwyższonego ryzyka.
– Uzyskane przez nas wyniki są pierwszą kompleksową analizą demografii nałogowego picia alkoholu i jej związku z chorobami wątroby od lat 90. Dostarczają ważnych, nowych informacji o tym, które grupy społeczne mogą wymagać silniejszych interwencji mających na celu ograniczenia spożycia alkoholu – zaznacza dr Lee.
Reklama
Naukowcy mają nadzieję, że ich praca pomoże lekarzom trafniej identyfikować osoby zagrożone i opracowywać bardziej dopasowane plany leczenia. W obliczu rosnącej liczby przypadków alkoholowej choroby wątroby, takie podejście może okazać się kluczowe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze