Po wakacjach do konsultacji społecznych trafić ma projekt ustawy o Agencji Badań Medycznych. Minister zdrowia Łukasz Szumowski mówi o tym, czym miałaby się zająć Agencja oraz jak ma być finansowana i zorganizowana.
- Mamy już gotowy praktycznie projekt, który po wakacjach trafi do konsultacji - zapowiedział w środę Ł.Szumowski. Jak dodał, projekt będzie konsultowany także z ekspertami z USA. Wyszli ono z inicjatywą pomocy i podzielenia się doświadczeniami.
Minister wyjaśnił, że Agencja będzie wzorowana na brytyjskiej Medical Research Council. Będzie oparta na trzech filarach. Pierwszy to grantodawczy: badacze mogą składać projekty i otrzymać finansowanie. Drugi to prowadzenie badań zleconych przez MZ, NFZ czy rząd. - Jeżeli chciałbym zlecić np. badanie wpływu smogu na mieszkańców danego obszaru albo NFZ chciałaby zbadać chorobowość na izbach porodowych ze względu na liczbę przyjmowanych porodów, albo rząd - badania epidemiologiczne, to odpowiadałaby za to zadanie ta instytucja - mówił minister. Trzeci filar to badania własne agencji – tematy badawczo interesujące.
Minister dodał, że chodzi także o prowadzenie własnych badań, po to, aby agencja nie była tylko bankiem dającym pieniądze badaczom, ale mogła też sama realizować badania.
Połączyć siły instytutów
Minister zdrowia ma podległe instytuty, jednak są one rozproszone. - Agencja mogłaby wykorzystywać bazę laboratoryjną instytutów - uważa Ł. Szumowski.
Koszty funkcjonowania Agencji byłyby pokrywane z budżetu, a część finansowania pochodziłaby z odpisu z NFZ np. w zakresie badań klinicznych.
- Teraz w badaniach klinicznych część rzeczy chce firma, sponsor, a NFZ mówi: nie będę płacił za resztę, ponieważ Fundusz płaci za całość a nie część. A firma chce tylko tę część, która ją interesuje. Środki z NFZ byłyby przeznaczone nie na administrację, ale na rzeczy, które idą do pacjenta - mówił.
Ponadnarodowy charakter
- W radzie naukowej Agencji byliby ludzie z całego świata - zapowiedział minister. Ocena konkretnych projektów też ma być realizowana z udziałem międzynarodowych ekspertów, tak by na decyzję nie wpływał fakt, że np. eksperci krajowi rywalizują za sobą na innych polach.
AK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!