Nawet w najczarniejszych scenariuszach prognozy nie stanowią problemu dla wydolności systemu opieki zdrowotnej - powiedział Minister Zdrowia Adam Niedzielski. Podczas piątkowej konferencji prasowej poinformował o wnioskach z dyskusji w resorcie, dotyczących bieżącej sytuacji epidemicznej i scenariuszy na jesień.
Od kwietnia uległy zmianie zasady testowania w Polsce. Z systemu powszechnego przeszliśmy na testowanie osób objawowych.
- W każdej przychodzi POZ, jeśli są niepokojące objawy, można wykonać bezpłatnie taki test, to jest prawo pacjenta, jeśli potwierdzają to objawy – wyjaśnił minister Adam Niedzielski.
Taka polityka testowania, według ministra, jest powszechna w sytuacji, kiedy ilość zakażeń jest mniejsza, bo mamy społeczeństwo zimmunizowane. A w Polsce, na przełomie kwietnia i maja, wskaźnik przeciwciał kształtował się powyższej 90 proc., co daje podstawę do koncentracji na osobach objawowych.
Z danych liczbowych przytoczonych przez ministra wynika, że przez ostatnie tygodnie obserwowaliśmy 60-procentowe wzrosty zachorowań. W tym tygodniu codziennie liczba przypadków przekracza tysiąc, a liczba wykonanych badań - 6 tysięcy.
- Te wzrosty doprowadziły do tego, że wskaźnik R, czyli wskaźnik reprodukcji wzrósł do 1,5 , a to jest jeden z najwyższych, jakie obserwowaliśmy w trakcie pandemii - powiedział minister.
Dodał jednak, że sytuacja epidemiczna, w jakiej się obecnie znajdujemy, czyli wysoki poziom przechorowania i wszczepienia, uzasadnia koncentrację działań przede wszystkim na liczbie osób hospitalizowanych, a nie chorujących.
W tej chwili mamy w Polsce 450 hospitalizacji covidowych. Mają one jednak, wg ministra Niedzielskiego, inną strukturę. Część nie wynika z oceny stanu zdrowia, tylko są to pacjenci w stanach lżejszych, którzy przyjmują leki w trybach ambulatoryjnych.
- Znacznie mniej osób jest w ciężkim przebiegu zakażenia, czego najlepszych przykładem jest liczba chorych pod respiratorami – 16 w skali kraju. Dlatego to właśnie hospitalizacje są najważniejszym parametrem i to on będzie podstawą decyzji o stosowaniu instrumentów zapobiegających rozwojowi pandemii.
Reklama
Resort zdrowia przyjął wstępnie, że poniżej 5 tys. hospitalizacji nie będą podejmowane żadne restrykcyjne kroki, chyba, że sytuacja wymusi szybszą reakcję.
- Poziom hospitalizacji w krajach, gdzie rozwija się pandemia, czyli Niemcy, Włochy, Francja, to około 10 osób na 100 tys. obywateli. Jeśli przełożylibyśmy to na sytuację w Polsce, to maksymalne ryzyko przy tych założeniach, wyniosłoby 4 tysiące osób w bardzo dużym uproszczeniu. Czyli nadal poniżej naszych założeń - tłumaczył minister Niedzielski.
Reklama
Koncentrując się na najbardziej czarnych scenariuszach, bo według ministra Niedzielskiego, zawsze należy takie zakładać, nawet w nich prognozowany przez ekspertów poziom hospitalizacji do jesieni to od 6-10 tysięcy.
- Pozostałe prognozy zakładają poziomy zdecydowanie niższe, które nie stanowią problemu dla wydolności systemu opieki zdrowotnej - zapowiedział szef resortu zdrowia.
Niemniej, według ministra, mamy obecnie w Polsce do czynienia z przyspieszeniem zjawiska epidemicznego,
- Dlatego zwracam się do grup ryzyka, seniorów pow. 70. r.ż. czy osób z upośledzoną odpornością. Chciałbym im zarekomendować działania prewencyjne, żeby w przestrzeniach zamkniętych, w transporcie publicznym, czyli w miejscach dużych skupisk ludzkich, zaczęli stosować regułę DDM.
Reklama
Pytany o czwartą dawkę szczepień minister zapowiedział, że w tej chwili do EMA składane są wnioski dwóch największych producentów. według ich deklaracji, szczepionki mają być dostępne we wrześniu i mają to być dawki dostosowane do omikrona.
Polecamy także:
Niedzielski: ewentualny powrót do masowego testowania na COVID-19 powyżej 5 tys. hospitalizacji
W Europie coraz więcej zakażeń koronawirusem, głównie wakacyjne kierunki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze