W pierwszej połowie lutego zarejestrowano w Polsce 200 tys. zachorowania i podejrzenia zachorowań na grypę. W wyniku powikłań pogrypowych odnotowano w tym okresie 4 zgony.
Jak podaje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny (NIZP-PZH), średnia dzienna zapadalność wynosiła 65,2 na 100 tys. ludności. Zgon z powodu grypy, w tym czasie, poniosły 4 osoby.
NIZP-PZH podał w niedzielę, że dotychczasowy przebieg narastania zapadalności i podejrzeń grypy nie odbiega od sytuacji w ostatnich dwóch sezonach (2017/18) i (2018/19).
Narastanie zapadalności i podejrzeń grypy utrzymuje się na wysokim poziomie niezmiennie od 2017 r. Najwyższa zapadalność na grypę wystąpiła u dzieci w wieku 0-4 lata i osób w wieku 5-14 lat, natomiast najniższa w wieku 65 plus. Jak podkreślają eksperci, może to wskazywać na skuteczność programów szczepień osób starszych przeciw grypie.
Specjaliści przekonują, że dobrym sposobem zapobiegania infekcjom i powikłaniom powodowanym przez wirusy grypy są szczepienia. W środę podczas konferencji prasowej poświęconej koronawirusowi podkreślił to także minister zdrowia Łukasz Szumowski. -Grypa i inne infekcje stanowią w tej chwili poważniejszy problem niż koronawirus. Śmiertelnoścć w tym przypadku jest na podobnym poziomie - 2 proc. - podkreślał. Zachęcał do wykonywania profilaktycznych szczepień, szczególnie osób będących w grupie największego ryzyka: dzieci, kobiet w ciąży, osób starszych, a także przewlekle chorych.
JK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!