Reklama

3 na 4 pielęgniarki doświadczyły agresji w miejscu pracy

Polityka Zdrowotna
04/03/2025 15:33

Agresja wobec pielęgniarek i położnych to codzienność polskiej ochrony zdrowia. Ponad 78 proc. z nich doświadczyło przemocy w miejscu pracy, a niemal 98 proc. było jej świadkiem – wynika z najnowszego badania Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Mimo skali problemu, system wciąż nie oferuje skutecznych mechanizmów ochrony personelu medycznego.

Problem systemowy, który narasta

Z najnowszego badania przeprowadzonego przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych wynika, że przemoc w miejscu pracy to codzienność dla personelu medycznego. Aż 78 proc. pielęgniarek i położnych doświadczyło agresji, a 97,9 proc. było jej świadkiem. Zjawisko to nie jest incydentalne – niemal 70 proc. badanych podkreśla, że agresja w ich miejscu pracy powtarza się regularnie.

To bardzo niepokojące. Dane wskazują, że przemoc wobec pielęgniarek i położnych jest powszechna, a brakuje jakichkolwiek systemowych rozwiązań, które mogłyby temu przeciwdziałać – mówi Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP.

Reklama

Agresja słowna, psychiczna i fizyczna

Najczęściej pielęgniarki i położne spotykają się z agresją słowną (91 proc.), psychiczną (50 proc.) oraz fizyczną (47 proc.). Choć głównym źródłem agresji są pacjenci (68 proc.) i ich rodziny (38 proc.), badanie ujawnia również niepokojący trend – ponad połowa personelu medycznego doświadcza przemocy ze strony współpracowników lub przełożonych.

Mówi się dużo o agresji pacjentów, ale ponad połowa pielęgniarek i położnych spotyka się z nią także wśród współpracowników. To pokazuje, jak ogromna jest presja w naszym środowisku. Stres, przemęczenie i przeciążenie pracą przenosimy na siebie nawzajem. Mobbing to problem, o którym nadal boimy się mówić otwarcie – podkreśla Krystyna Ptok.

Reklama

Konsekwencje dla zdrowia i pracy

Przemoc w miejscu pracy ma ogromny wpływ na kondycję psychiczną i fizyczną pielęgniarek oraz położnych. Blisko połowa badanych odczuwa długotrwały stres, 40 proc. odczuwa lęk przed kolejnymi agresywnymi sytuacjami, a 31 proc. traci motywację do pracy. Dodatkowo, 17 proc. ankietowanych musiało skorzystać ze zwolnienia lekarskiego z powodu skutków agresji, a niemal połowa zmieniła miejsce zatrudnienia lub rozważa taką decyzję.

Brak realnych rozwiązań

Mimo powszechności tego problemu, system ochrony zdrowia nie oferuje skutecznych mechanizmów przeciwdziałania agresji. W jednej czwartej placówek nie ma żadnych procedur na wypadek ataków na pielęgniarki, a w wielu przypadkach istniejące regulacje są martwe.

Reklama

Są placówki, które posiadają formalne procedury, ale nikt o nich nie informuje pracowników. Służą jedynie do okazania podczas kontroli – mówi Dorota Ronek, wiceprzewodnicząca OZZPiP i pomysłodawczyni badania.

Brak wsparcia dla ofiar przemocy jest kolejnym problemem. 60 proc. pielęgniarek i położnych nie otrzymało żadnej pomocy, a jedynie 2,5 proc. skorzystało z pomocy psychologa.

Potrzebujemy rozwiązań systemowych – wypracowanych wzorców współpracy ze służbami, jednolitych procedur w każdej placówce, środków ochrony dostosowanych do potrzeb personelu medycznego, a także edukacji i szkoleń już na etapie kształcenia – podkreśla Ronek. W wielu krajach europejskich takie rozwiązania już funkcjonują. Tymczasem my nadal wyważamy otwarte drzwi, zamiast skorzystać z najlepszych praktyk - dodaje.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości