Najwyższa Izba Kontroli zarzuciła rządowi, że w 2024 roku zaplanował zbyt niskie nakłady na ochronę zdrowia – poniżej ustawowych 6,2 proc. PKB. Ministerstwo Zdrowia odpiera te zarzuty, podkreślając, że faktyczne wydatki wyniosły aż 6,85 proc. PKB. To oznacza, że do systemu trafiło 20 miliardów złotych więcej, niż wynikało z przepisów.
Najwyższa Izba Kontroli opublikowała analizę wykonania budżetu państwa za 2024 rok. Wskazano w niej, że zaplanowane wydatki na ochronę zdrowia wyniosły 5,09 proc. PKB, czyli były niższe niż ustawowe minimum – 6,2 proc.
W ocenie NIK oznacza to, że w relacji do wielkości gospodarki publiczne nakłady na lecznictwo wcale nie wzrosły.
Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało na te zarzuty w piątek.
- Nakłady na zdrowie i metodologia określone są ustawowo i w odniesieniu do tych regulacji ustawowych – nakłady na ochronę zdrowia rosną – przekazała PAP rzeczniczka resortu Renata Jeziółkowska.
Reklama
Jak zapewniła, ostateczne wykonanie budżetu w zakresie ochrony zdrowia w 2024 roku wyniosło 210,6 miliarda złotych. To o 20 miliardów więcej, niż wymagała ustawa.
minimalna kwota wydatków powinna wynosić: 190,6 mld zł,
planowana w ustawie budżetowej: 193,3 mld zł,
wykonana: 210,6 mld zł, co daje wynik 6,85 proc. PKB, a więc powyżej ustawowego minimum.
Zgodnie z obowiązującym mechanizmem, poziom nakładów na zdrowie liczy się na podstawie tzw. reguły t-2, czyli w odniesieniu do PKB sprzed dwóch lat. Ten sposób naliczania obowiązuje od 2017 roku.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że taki mechanizm nie pokazuje realnej relacji wydatków do obecnych potrzeb i kondycji gospodarki. Może to prowadzić do rozbieżności – takich jak ta między raportem NIK a danymi Ministerstwa Zdrowia.
Na razie żadna ze stron nie wycofuje się ze swojego stanowiska. Ministerstwo podkreśla, że nakłady rosną i są zgodne z prawem. NIK – że plan był zaniżony i nie odzwierciedla realnych proporcji względem gospodarki.
Dla pacjentów i pracowników ochrony zdrowia kluczowe jest jednak nie to, jak liczone są procenty, ale jak przekładają się one na jakość leczenia i dostępność świadczeń.
Źródło: PAP
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze