Reklama

1,2 mld zł na większe wyceny w szpitalnictwie i AOS

Polityka Zdrowotna
08/09/2021 14:24

Ponad 1,2 mld zł ma trafić w drugim półroczu na  większą wycenę świadczeń w szpitalach oraz świadczeń ambulatoryjnej opieki specjalistycznej - poinformował w środę minister zdrowia Adam Niedzielski. Jak przekonywał z dodatkowych środków dyrektorzy szpitali będą mogli m.in. uregulować problem spłaszczenia wynagrodzeń, który powstał po wprowadzeniu noweli ustawy o minimalnych wynagrodzeniach.

Minister zdrowia, który przebywa na Forum Ekonomicznym w Karpaczu przypomniał, że wczoraj ogłosił wzrost stawki za dobokaretkę i jak mówił dzięki temu "dziś jedynie 4 proc. obsad karetek jest niedostępnych, a więc wracamy do normalnego rotacyjnego funkcjonowania ratownictwa".

Jak mówił, we wtorek trwały też intensywne rozmowy z przedstawicielami dyrektorów szpitali, którzy zgłaszali postulat, że brakuje dodatkowych środków na przeprowadzenie wewnętrznych regulacji wynagrodzeniowych, po tym jak doszło do spłaszczenia zarobków po wprowadzeniu od lipca zmian w minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. 

Reklama

- Z prezesem NFZ Filipem Nowakiem wypracowaliśmy takie rozwiązanie, które będzie bardzo realnym wzmocnieniem, które będzie dotyczylo właśnie możliwości uregulowania wynagrodzeń - poinformował minister.

 

1,2 mld zł w II półroczu

Chodzi o ponad 1,2 mld zł , które w drugim półroczu ma być przeznaczone na zwiększenie wycen świadczeń. Jak mówił minister, dla szpitali oznacza to, że w cześci ryczałtowej wyceny świadczeń wzrosną o 7 punktów procentowych.  - Ta zmiana będzie oznaczała przetransferowanie do szpitali, przede wszystkim powiatowych, blisko 750 mln zł w perspektywie półrocza - zapewniał szef resortu zdrowia. Jak mówił, pieniądze te będą mogły być przeznaczone "właśnie na uregulowanie i zwiększenie wynagrodzeń pozostałych zawodów, które nie były beneficjentami tych rozwiązań, które związane są z minimalnym wynagrodzeniem".

Reklama

Z kolei dodatkowe 400 mln zł trafi na zwiększenie wycen u specjalistów. Jak dodał, chodzi o uatrakcyjnienie stawek, aby lekarze specjaliści leczyli w ramach sektora publicznego. Dodał, że oprócz nielimitowości, która obowiązuje od 1 lipca, dość zasadniczo zmienią się teraz też wyceny świadczeń w AOS.

 

Poziom emocji opadnie?

Jak przekonywał A. Niedzielski, te dwa kroki to odpowiedź na oczekiwania środowiska i wyraził nadzieję, ze przez "systematyczny dialog z poszczególnymi środowiskami, pilnując wspólnych ustaleń z zespołu trójstronnego, będzie możliwe opanowanie emocji". - Ten przykład rozwiązania dla ratowników i rozwiązania które proponujemy dla całego szpitalnictwa, to mam nadzieję są takie fundamentalne kroki, które spowodują, że ten poziom emocji społecznych opadnie i będziemy mogli wspólnie zajmować się tym, co jest najważniejsze, czyli odbudową zdrowia Polaków i przygotowaniem się do IV fali - stwierdził.

Reklama

Prezes NFZ Filip Nowak  podkreślił z kolei, że ta propozycja wzrostu wycen świadczeń wypracowywana była przez wiele tygodni. Jak mówił, zmiana wyceny punktu w ryczałcie będzie obowiązywać nie tylko w tym półroczu, ale też później.

Podał przykłady szpitali z Dolnego Śląska i wyliczeń, o ile wzrosną środki tych placówek po zmianie wycen. Jak mówił, np. szpital w Świdnicy na drugie półrocze uzyska dodatkowo 2 mln zł, a szpital w Oławie - 700 tys. zł.

Minister pytany, czy te propozycje są odpoweidzią na planowany na sobotę wielki protest pracowników ochrony zdrowia mówił, że decyzje o zwiększaniu środków na ratownictwo czy szpitalnictwo będą bardzo szybko pokazywały jaki charakter ma ten protest. Czy ma charaker prawdziwej dyskusji o zwiększeniu finansowania, czy ma charakter budowania konfliktu i podsycania emocji, które wywołują właśnie takie postawy  jak protesty czy strajki.

Reklama

 

Rozmowy w duchu protestu

Według ministra deklaracja podniesienia nakładów do 7 proc. PKB, podniesienie minimalnych wynagrodzeń, zmiany stawek dobokarekti, zmiana wyceny punktów za świadczenia - to jak mówił minister - ciągła realizacja postulatów, które pojawiają się w dyskusji. Przypomniał, że dwa, trzy lata temu toczyła się dyskusja ze środowiskiem rezydentów, a postulaty dotyczyły 6, a potem 6,8 proc. PKB na zdrowie, co zostało zrealizowane. Dodał, że teraz jest postulat środowiska, aby nakłady te wynosiły 8 proc.

Reklama

Jak mówił, o różnych postulatach można rozmawiać, można szukać rozwiązań i pieniędzy. - Nie widzimy powodu, aby ta rozmowa odbywała się w duchu protestu - stwierdził.

Pytany, czy na ten moment jest zaplanowane jakieś spotkanie w szerszym gronie, odparł, że zapraszał na spotkanie w poniedziałek i uzyskał odmowę. Chodzi o spotkanie z szefem Porozumienia Rezydentów. 

- Jestem dostępny na Forum. Każdy kto chce rozmawiać będzie miał taką okazję - zapewniał podając przykład rozmów, które odbyły się z przedstawicielami szptiali czy farmaceutów.

Reklama

 

Zmiany w Polskim Ładzie i składce zdrowotnej

Minister odniósł się też do pytania o zmiany w Polskim Ładzie dotyczące wysokości składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Wcześniej składka ta miała wynosić 9 proc., zaś jak donoszą media -  ostatecznie poziom ten ma wynosić 4,8 proc. dochodów. W środę rząd zajmuje się tym projektem.

- Z punktu widzenia sektora zdrowia jesteśmy zabezpieczeni gwarancją ustawową odpowiedniego poziomu finansowania. Mamy ścieżkę wzrostu  nakładów do 7 proc.PKB, która została zdefinioiwana w Polskim Ładzie, a potem w projekcie ustawy i to jest zobowiązaniebudżetu państwa, że niezależnie od formy oskładkowania, pieniądze w tej wysokości musza się znajdować w planach finansowych - stwierdził minister.

Reklama

Jeżeli chodzi o proporcjonalność opodatkowania różnych dochodów - to jak mówił minister "te systemy powinny iść w kierunku zachowania zasady fair-play, aby osoby więcej zarabiające płaciły w ramach solidaryzmu społecznego więcej". Dodał, że obecnie ta sytuacja jest zaburzona.

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości