Podczas obchodów Światowego Dnia Słuchu w Światowym Centrum Słuchu w Kajetanach zaprezentowano przełomowe zastosowanie systemów robotycznych w chirurgii implantów ślimakowych. Urządzenia OTOARM i OTODRIVE wprowadzają polską otochirurgię w nową erę – mechaniczna perfekcja wspiera kunszt lekarski, umożliwiając precyzję rzędu ułamków milimetra, fizycznie nieosiągalną dla ludzkiej ręki. Wyzwanie w chirurgii ucha polega na operowaniu w skali mikro – nawet najmniejszy drgający ruch dłoni chirurga może uszkodzić delikatne struktury ucha wewnętrznego. Robotyka eliminuje te bariery, oferując absolutną stabilność i kontrolę prędkości.
Technologia robotyczna odniosła już spektakularny sukces w urologii, dokonując prawdziwego przełomu jakościowego i ilościowego.
– Techniki robotowe zrobiły prawdziwą furorę w urologii. Dokonały tam olbrzymiego przełomu – najpierw jakościowego, a potem ilościowego, przy jednoczesnym zachowaniu funkcji życiowych i innych kluczowych struktur. Operacje z użyciem robotów zmieniły oblicze urologii i to właśnie ta dziedzina w największym stopniu przyczyniła się do upowszechnienia robotyki w medycynie – wyjaśnia prof. Henryk Skarżyński.
Reklama
W otochirurgii proces ten przebiega stopniowo – wymaga ekstremalnej precyzji w miejscach o bardzo trudnym dostępie. Polska, dzięki wieloletniemu doświadczeniu zespołu z Kajetan, znajduje się obecnie w światowej awangardzie tych zmian.
Głównymi bohaterami pokazowych operacji były dwa systemy robotyczne. OTOARM, który pełni funkcję stabilnej „trzeciej ręki”, zapewniając absolutną sztywność i precyzyjne pozycjonowanie narzędzi, redukując naturalne drżenie ręki chirurga. Drugi to OTODRIVE, umożliwiający wprowadzanie elektrody implantu z kontrolowaną, stałą prędkością zaledwie 0,1 mm na sekundę.
– Różnica polega na tym, że wszczepiając elektrodę własnoręcznie jesteśmy w stanie robić to bardzo wolno. Natomiast robot wykonuje to w stałej prędkości 0,1 mm/sekundę, czyli ta insercja trwa dłużej. W związku z tym w niektórych przypadkach, w których jest trudniejszy dostęp operacyjny, jesteśmy w stanie wykonać to bardziej precyzyjnie – mówił prof. Piotr H. Skarżyński.
W tradycyjnych zabiegach prędkość insercji elektrody wynosi zazwyczaj 1–2 mm/s. Robot jest więc 10–20 razy wolniejszy, co sprawia, że ruch jest znacznie bardziej płynny i atraumatyczny – minimalizuje ryzyko urazów mechanicznych wewnątrz ślimaka.
Nowoczesne implanty nie tylko przywracają słuch – stają się narzędziem weryfikującym jakość operacji.
– Technologia implantów pozwala zamienić implant również w miniaturowe stanowisko pomiarowe i dzięki temu monitorowaniu my dostarczamy również dowody na zachowanie struktur ucha wewnętrznego (...) możemy dostarczyć obiektywnych dowodów, że ta chirurgia jest atraumatyczna i jest możliwe całkowite zachowanie struktur ucha wewnętrznego – mówi prof. Artur Lorens, kierownik Zakładu Implantów i Percepcji Słuchowej w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu.
Reklama
Największą grupą beneficjentów tej technologii są osoby z częściową głuchotą – słyszą niskie dźwięki, ale mają poważne problemy ze zrozumieniem mowy.
– Największym wyzwaniem w otochirurgii jest częściowa głuchota (...) Zastosowanie techniki robotowej zwiększa dostępność naszych rozwiązań. Mam na myśli implanty ślimakowe i daje szansę dla dużo większej grupy osób, która ma taki stan słuchu, a dotychczas w ograniczonym zakresie mogła korzystać z tych technik. Jednocześnie dajemy szansę na upowszechnienie osiągnięć polskiej szkoły otochirurgii – podkreśla prof. Henryk Skarżyński.
Reklama
– Korzyści dla pacjentów są takie, że kiedy są funkcjonalne resztki słuchowe, kiedy częściowo słyszymy, ale nie do końca rozumiemy mowę, jesteśmy w stanie bezpiecznie wprowadzić tę elektrodę, zachowując tę strukturę, którą pacjent w tej chwili ma – wyjaśniał prof. Piotr H. Skarżyński.
Dzięki precyzji robota możliwe jest łączenie naturalnego słyszenia akustycznego z elektryczną stymulacją – znacząco poprawia to rozumienie mowy, jakość życia i funkcjonowanie społeczne.
– W tej chwili wkraczamy w erę robotyki, która umożliwi tak naprawdę wykorzystanie tych doświadczeń zebranych w instytucie (...), a mających na celu zachowanie struktury ucha wewnętrznego i umożliwienie wprowadzenia elektrody stymulującej nerw słuchowy w taki sposób, żeby osoby niesłyszące mogły lepiej słyszeć – podkreśla prof. Artur Lorens.
Reklama
Prezentowane innowacje stanowią merytoryczne otwarcie drogi do międzynarodowej konferencji CI2026 w Warszawie – Kajetany po raz kolejny staną się globalnym centrum debaty o przyszłości otolaryngologii i implantów ślimakowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze