Orzeczenia lekarskie w ZUS są kluczowe dla uzyskania wielu świadczeń, ale ich wydanie trwa coraz dłużej. Przyczyną są ogromne braki kadrowe – ponad 40 proc. etatów lekarskich w ZUS pozostaje nieobsadzonych, a rekrutacje nie przynoszą efektów. Rząd zapowiada zmiany w przepisach, by ratować system, który staje się coraz mniej wydolny.
Jak donosi „Rzeczpospolita”, w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych na koniec maja 2025 roku pracowało 684 lekarzy orzeczników, co odpowiada 521 pełnym etatom. Problem w tym, że aż ponad 40 proc. etatów pozostaje nieobsadzonych, a w niektórych oddziałach ZUS niedobór przekracza nawet 75 proc..
Orzecznictwo lekarskie to fundament systemu – bez opinii lekarza orzecznika wiele osób nie otrzyma świadczenia rehabilitacyjnego, renty ani zasiłku. Tymczasem czeka się coraz dłużej – średnio 31 dni w pierwszym kwartale 2025 roku, ale w niektórych regionach nawet ponad 60 dni.
Dane są alarmujące. W 2024 roku przeprowadzono 263 rekrutacje na stanowiska lekarzy orzeczników, ale udało się zatrudnić specjalistów jedynie w wymiarze 28,6 etatu. Co gorsza, liczba odchodzących z pracy dwukrotnie przewyższa liczbę nowych zatrudnionych.
- Liczba medyków odchodzących z pracy jest większa od tych, których udaje się zatrudnić. Dla przykładu w 2025 r. przyjęto lekarzy w łącznym wymiarze 12,5 etatu, a jednocześnie z pracy odeszło ich w tym okresie dwukrotnie więcej (24,5 etatu). Problem z każdym rokiem się pogłębia. Liczba zatrudnionych lekarzy orzeczników w latach 2016-2024 zmniejszyła się o 237 etatów, tj. o 31 proc. Na dodatek ponad 60 proc. pracujących w tym zawodzie, to osoby w wieku powyżej 60. roku życia - pisze gazeta.
Reklama
Sytuacji nie poprawia struktura wiekowa pracowników. Ponad 60 proc. lekarzy orzeczników to osoby po 60. roku życia. To oznacza, że w najbliższych latach czeka nas fala odejść na emeryturę, a młodych lekarzy chętnych do pracy w ZUS-ie brakuje.
Przyczyną są najczęściej niskie zarobki, ograniczenia zawodowe i brak prestiżu tej ścieżki kariery. Wielu lekarzy woli pracować klinicznie lub w sektorze prywatnym, gdzie warunki są korzystniejsze.
– Wydaje się, że rząd ma tego świadomość, dlatego przygotował projekt nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który znajduje się na etapie prac Stałego Komitetu Rady Ministrów – pisze „Rzeczpospolita”.
Reklama
Trwają prace nad nowelizacją ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, która ma wprowadzić zmiany organizacyjne i ułatwić pozyskiwanie kadry do ZUS. Projekt znajduje się obecnie na etapie Stałego Komitetu Rady Ministrów.
Na razie jednak pacjenci muszą uzbroić się w cierpliwość – czas oczekiwania rośnie, a ZUS nie ma ludzi do pracy. Czy zmiana prawa wystarczy, by zatrzymać kryzys?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze