Dane ubezpieczycieli potwierdzają, że w ciągu 2020 i 2021 r. zmarło w Polsce zacznie więcej osób niż zwykle. Firmy ubezpieczające wypłaciły z tytułu odszkodowań i świadczeń ubezpieczeniowych o 10,2 mld zł więcej, czyli o 5,3 proc. wcześniej niż rok temu.
Polska Izba Ubezpieczeń podaje także, że jej członkowie na ubezpieczenia przeznaczyli 17,6 mld zł, czyli o 5,3 proc. więcej niż rok wcześniej.
Na rynku życiowym widoczny jest przede wszystkim wzrost świadczeń z ubezpieczeń ochronnych.
–Dane pokazują tragiczne skutki pandemii. Wyższą śmiertelność obserwowaliśmy już od listopada 2020 r. natomiast w I kwartale 2021 r. dotyczyła ona także młodszych grup wiekowych – mówi Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu PIU.
Oprócz wzrostu świadczeń, w ubezpieczeniach na życie rośnie też składka, co wskazuje na zwiększone zainteresowanie tymi produktami. Składka z ubezpieczeń ochronnych wyniosła 2,2 mld zł, o 8,6 proc. więcej niż przed rokiem. Wzrost sprzedaży widać także w ubezpieczeniach wypadkowych i chorobowych. Większym zainteresowaniem cieszyły się także polisy o charakterze oszczędnościowym i inwestycyjnym. Polacy przeznaczyli na nie 1,6 mld zł, o 6 proc. więcej niż przed rokiem.
Dane PIU nie są zaskakujące wobec tego co przed kilkoma dniami zaprezentował Eurostat. Eurostat obliczył wskaźnik „nadmiernej śmiertelności” dla krajów Unii Europejskiej i EFTA. Wskaźnik stanowi odsetek dodatkowych zgonów w porównaniu ze średnią liczbą zgonów w ten sam miesiąc z okresu 2016-2019. Im wyższa wartość, tym więcej nadmiernych zgonów. Wskaźnik nadmiernej śmiertelności opiera się na najnowszym zbiorze danych dotyczących zgonów tygodniowych przekazywanych przez urzędy statystyczne krajów członkowskich UE.
Eurostat potwierdza
Latem ubiegłego roku lato nastąpił gwałtowny wzrost nadmiernej śmiertelności. Ponad 10-procentowy wzrost w porównaniu ze stanem wyjściowym zarejestrowano po raz pierwszy w lipcu w Rumunii ( 11,8 %), w Polsce w sierpniu (11,1 %), a w Czechach (11,4 %) i Grecji (10,3 %) we wrześniu 2020 r.
W pierwszy dwóch miesiącach lutego b.r. najtrudniejsza sytuacja była na Słowacji (73,7% i 67,5%), w Polsce (60,3% i 24.2%) oraz w Czechach (53.6% i 39,9%).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!