Rehabilitacja na NFZ przechodzi istotne zmiany, które mają poprawić dostępność usług fizjoterapeutycznych, zwłaszcza w domu pacjenta. Fundusz rozszerza bazę placówek świadczących rehabilitację domową i wprowadza nowe zasady rozliczeń, by zapanować nad rosnącymi kosztami i nieprawidłowościami na rynku. Mimo że pierwotnie planowano całkowite oddzielenie rehabilitacji domowej od ambulatoryjnej, NFZ pozostawia ograniczoną możliwość ich łączenia — jednak tylko w 20% czasu pracy personelu. Jak te zmiany wpłyną na pacjentów i świadczeniodawców?
Narodowy Fundusz Zdrowia zwiększył liczbę podmiotów świadczących rehabilitację w domu pacjenta, co stanowi ważny krok w kierunku poprawy dostępności usług. W ciągu roku baza takich placówek powiększyła się o ponad 100, z 591 do 694. Oznacza to, że praktycznie w każdym powiecie dostępne są teraz podmioty oferujące fizjoterapię w domu - czytamy w informacji prasowej. Jak podkreśla NFZ, to efekt wielomiesięcznych rozmów z fizjoterapeutami, którzy od dawna sygnalizowali potrzebę uporządkowania rynku usług rehabilitacyjnych.
Fundusz od lat alarmuje o negatywnych praktykach na rynku rehabilitacji, szczególnie dotyczących realizacji fizjoterapii domowej w ramach umów na fizjoterapię ambulatoryjną. Część placówek koncentruje się przede wszystkim na rehabilitacji domowej mimo posiadania umowy na świadczenia w zakładzie rehabilitacji. Ta sytuacja generuje olbrzymie koszty i ogranicza dostęp do fizjoterapii w ambulatorium. W 2023 roku wartość usług rehabilitacyjnych świadczonych w domu pacjenta wyniosła 1,4 mld zł, a w 2024 wzrosła do 1,8 mld zł. Kontrole NFZ ujawniły przypadki, gdzie na umowę zarejestrowanych było nawet 139 fizjoterapeutów, ale na miejscu świadczeń pracowała tylko jedna osoba, a większość usług realizowano w domu pacjenta.
Aby ograniczyć nadużycia, Fundusz zredukował różnice w cenach między rehabilitacją domową realizowaną z różnych umów.
Jeszcze w 2023 roku różnica ta sięgała 25 zł na jednym świadczeniu, co zachęcało placówki do rozliczania „domówek” w ramach umów na rehabilitację ambulatoryjną, otrzymując wyższe finansowanie.
Już na początku 2024 roku prezes NFZ Filip Nowak wydał zarządzenie spłaszczające te różnice, a w proponowanych rozwiązaniach na 2026 rok wartość świadczeń w domu pacjenta ma być jednolita, niezależnie od umowy. To istotny krok w kierunku transparentności i efektywności wydatkowania środków.
Fundusz zauważa kolejny problem — firmy często podpisują umowy na świadczenia w jednym województwie, a usługi wykonują w innym. Takie działania oznaczają, że pacjenci z regionu, na który podpisano umowę, są pozbawieni rehabilitacji. Największe przepływy firm obserwowane są między województwami mazowieckim i pomorskim, łódzkim i śląskim, lubelskim i śląskim.
Kontrole wykazały, że niektóre podmioty realizowały blisko 100 proc. usług dla pacjentów spoza obszaru umowy, a prawie połowa pacjentów była spoza województwa. NFZ planuje od kwietnia 2026 roku wprowadzić zasadę, że nie będzie płacił za świadczenia wykonane poza województwem, którego dotyczy umowa. To zapewni pacjentom równy dostęp do rehabilitacji w ich miejscu zamieszkania.
Pierwotnie NFZ planował całkowicie rozdzielić od stycznia 2026 roku rehabilitację domową i ambulatoryjną, jednak ostatecznie pozostawił ograniczoną możliwość rozliczania świadczeń domowych w ramach umowy na ambulatorium. Obecnie do końca 2025 roku obowiązuje zasada 50/50, czyli maksymalnie połowa czasu personelu zatrudnionego w placówce ambulatoryjnej może być przeznaczona na usługi w domu pacjenta.
Nowe zarządzenie przewiduje zmniejszenie tego limitu do 20 proc. Jak tłumaczy NFZ, to rozwiązanie kompromisowe, odpowiadające postulatom fizjoterapeutów, które jednocześnie zapewnia koncentrację placówek na rehabilitacji ambulatoryjnej i zwiększa dostępność usług fizjoterapeutycznych w poradniach.
Zmiany w rehabilitacji na NFZ są reakcją na realne wyzwania rynku, których skutkiem są wysokie koszty i problemy z dostępnością fizjoterapii. Dzięki rozbudowie bazy placówek domowej rehabilitacji, wyrównaniu cen i nowym zasadom rozliczeń, pacjenci mogą liczyć na bardziej przejrzysty i sprawiedliwy system. Ograniczona „furtka” dla usług domowych realizowanych w ramach ambulatoryjnych umów to kompromis, który ma chronić zarówno potrzeby pacjentów, jak i zapewnić efektywne działanie placówek rehabilitacyjnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze