Reklama

Zamknięcie psychiatrii w Przasnyszu uruchomiło lawinę problemów. Porodówka i inne oddziały na krawędzi

Szpital w Przasnyszu mierzy się z poważnym kryzysem finansowym i organizacyjnym po zamknięciu oddziału psychiatrycznego. Placówka, mimo ponad 500 porodów rocznie na oddziale ginekologiczno-położniczym, zmaga się z długiem sięgającym 30 mln zł przy kontrakcie z NFZ wartym 130 mln zł. Trwają rozmowy samorządów o wsparciu, które ma uratować lokalny system ochrony zdrowia i zapewnić bezpieczeństwo pacjentów.

Kryzys finansowy szpitala w Przasnyszu

Szpital w Przasnyszu (SPZZOZ) znalazł się w trudnej sytuacji finansowej. Jak podkreślają władze powiatu, placówka ma ok. 30 mln zł długu przy jednoczesnym kontrakcie z Narodowym Funduszem Zdrowia na poziomie 130 mln zł.

Starosta Paweł Mostowy zaznacza, że powiat stara się utrzymać działalność szpitala:

Powiat przasnyski robi wszystko, żeby utrzymać szpital i zapewnić bezpieczeństwo naszym mieszkańcom.

Jednym z najpoważniejszych problemów jest decyzja o zamknięciu oddziału psychiatrycznego. To właśnie po tej zmianie pojawiły się obawy dotyczące dalszego funkcjonowania innych części szpitala, w tym oddziału ginekologiczno-położniczego.

Reklama

Placówka przyjmuje ponad 500 porodów rocznie, jednak mimo tego zmaga się z presją finansową i organizacyjną. W regionie dodatkowo zamykane są kolejne porodówki, co zwiększa obciążenie Przasnysza.

Pacjentka Ewa Olkowska, która urodziła w szpitalu, podkreślała:

Dla mnie to jest dramat, że kobiety są pozbawiane możliwość rodzenia w miejscu najbliżej siebie.

Samorządy szukają pieniędzy i rozwiązań

Powiat przasnyski zwrócił się do siedmiu gmin o wsparcie finansowe. Jednostki samorządowe deklarują gotowość pomocy, ale wyłącznie w formie pożyczek, które mają zostać zwrócone.

Reklama

Dyrektor szpitala Zbigniew Makowski apeluje o współpracę:

Liczymy na to, że wójtowie i burmistrzowie zadbają o zdrowie mieszkańców. Bo szpital to jest zdrowie mieszkańców.

Samorządy podkreślają, że każda pomoc musi być dobrze zabezpieczona. Burmistrz Łukasz Chrostowski zwraca uwagę na odpowiedzialność finansową gmin:

Nasza sytuacja jest związana z pieniądzem publicznym, a to oznacza, że musimy dbać, żeby nie doszło do tego, że kiedyś ktoś stwierdzi, że ta pożyczka będzie umarzalna i pieniądze nie będą do odzyskania.

Reklama

Przyszłość placówki zależy od dalszych negocjacji między powiatem a gminami. Władze szpitala i samorządowcy podkreślają, że stawką jest nie tylko stabilność finansowa, ale przede wszystkim dostęp mieszkańców do podstawowej opieki medycznej w regionie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: warszawa.tvp.pl Aktualizacja: 20/05/2026 16:31
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości