Reklama

Zakażenia szpitalne zauważone

Polityka Zdrowotna
12/06/2017 14:49

Ministerstwo zdrowia wprowadza nowe regulacje dotyczące zapobiegania najbardziej niebezpiecznym zakażeniom szpitalnym. - W placówkach medycznych coraz większym problemem są lekooporne drobnoustroje – mówi dr Agnieszka Sikorska-Brzozowska, ekspertka Polityki Zdrowotnej w komentarzu do planowanych przez MZ zmian. 

W Polsce od wielu lat narasta problem zakażeń wywołanych szczepami chorobotwórczymi o stwierdzonej oporności na antybiotykoterapię oraz szczególnie zjadliwymi. Problem szerzenia się zakażeń wywołanych Colstridium difficile dostrzeżony został przez prof. dr hab. W. Hryniewicz i jej zespół już w 2011 r., czego efektem było opublikowanie wytycznych Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków pt.: Zakażenie Clostridium difficile – Diagnostyka, terapia, profilaktyka. 

Tym bardziej należy doceniać fakt, że prawie po 6 latach od publikacji ww. wytycznych Główny Inspektor Sanitarny oraz ministerstwo zdrowia wspólnie podjęli kroki zmierzające do jasnego określenia obowiązków, jakie spoczywają na szpitalach w zakresie zapobiegania szerzenia się zakażeń szpitalnych.

Reklama

Szczegółowe zasady określone w proponowanym załączniku do rozporządzenia są pewnego rodzaju kompromisem pomiędzy wiedzą naukową, oczekiwaniami pacjentów, a finansami szpitali. Kompromis ten jest wyraźnie widoczny chociażby w odniesieniu do kwestii izolacji pacjentów. Ministerstwo Zdrowia dopuszcza dwa warianty separacji pacjentów - izolacji w wydzielonej sali i izolację kontaktową oraz zapewnienie barier "międzyłóżkowych". Wariant drugi jest typowym rozwiązaniem tymczasowym, które miejmy nadzieję w ciągu najbliższych kilku lat zostanie całkowicie wyeliminowany na korzyść wariantu pierwszego.

Wyłącznie w kategoriach pozytywnych należy rozpatrywać fakt, że ministerstwo zdrowia dostrzegło rzeczywisty problem, z jakim borykają się szpitale tj. brak miejsca do prawidłowego prowadzenia izolacji pacjentów oraz brak wykonywania badań przesiewowych pacjentów już w momencie przyjęcia do szpitala. Należy mieć nadzieję, że w przeciągu kilku najbliższych lat sytuacja obecna może ulegać zmianie na korzyść pacjentów poprzez wydzielanie odpowiednich przestrzeni na terenie placówek szpitalnych. Równocześnie właściwy dobór badań diagnostycznych - w tym badań przesiewowych w kierunku szczepów opornych - może poprawić w sposób wymierny sytuację epidemiologiczną w polskich placówkach szpitalnych. Wprowadzenie właściwych narzędzi diagnostycznych – w dłuższej perspektywie skutecznie przyczyni się do poprawienia wyników finansowych placówek.

Reklama

Zwraca także uwagę fakt, że uprawnienia Zespołu Zakażeń Szpitalnych zostały zostały rozszerzone o dodatkowy mechanizm nadzorczy, jakim jest kontrola wewnętrzna przeprowadzana natychmiast – nie później niż 3 dni po wprowadzeniu procedury izolacji pacjenta. 

Wątpliwości wzbudzać może nadal fakt, że w proponowanym rozporządzeniu brak jest mechanizmu raportowania występujących przypadków izolacji pacjentów do właściwych terytorialnie jednostek Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Wprowadzenie takiego rejestru – pozwoliłoby na stworzenie map ognisk epidemicznych w Polsce oraz usprawniłoby proces ewentualnego systemowego zwalczania występujących zagrożeń. 

Reklama

Brak systemu rejestrowania występujących zakażeń bakteriami lekoopornymi o szczególnej zjadliwości w Polsce jest ewenementem w Unii Europejskiej. Procedury nadzoru i rejestrowania przypadków zakażeń szpitalnych nie mają bowiem charakteru penalizującego placówki szpitalne, a jedynie pozwalają na statystyczną, rzeczową analizę stanu epidemiologicznego placówek szpitalnych na danym terytorium. We wszystkich krajach UE – bez względu na ich sytuację ekonomiczną - takie mechanizmy są skutecznie wprowadzone. Równocześnie należy podkreślić, że rejestry zakażeń szpitalnych prowadzone w sposób rzetelny w połączeniu z raportowaniem przypadków do centralnego systemu może skutecznie się do poprawy sytuacji epidemiologicznej na danym terenie oraz w dłuższej perspektywie - i tym samym ograniczyć koszty leczenia. 

Raz jeszcze należy podkreślić, że projektowane rozporządzenie mimo pewnych wad – wynikających najczęściej z ograniczonych zasobów finansowych – wskazuje właściwy kierunek zmian dla polskiego lecznictwa i jest długo oczekiwanym krokiem Ministerstwa Zdrowia na rzecz podniesienia bezpieczeństwa epidemiologicznego w polskich szpitalach. Pamiętać należy, że każda – nawet najdłuższa podróż rozpoczyna się od pierwszego kroku. 

Reklama

 

dr Agnieszka Sikorska-Brzozowska

Ekspert Pracodawców RP

Polecamy także:

O planach MZ dot. uregulowania kwestii związanych z zakażeniami szpitalnymi pisaliśmy

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości