Reklama

Za pogorszone zdrowie pacjenta na końcu odpowiada i tak lekarz

09/11/2022 08:45

Jeśli wyniki badań pacjenta nie zostały ocenione, a były niekorzystne dla niego i jego stan zdrowia pogorszył się z tego powodu po jakimś czasie, to odpowiada za to lekarz prowadzący. Odpowiedzialność ponoszą także lekarze rodzinni nawet, jeśli zatrudniają w przychodni koordynatora opieki zdrowotnej.

Lekarze rodzinni zyskują coraz więcej kompetencji. Usankcjonowała je wprowadzona w 2017 r. ustawa o medycynie rodzinnej. Z każdym rokiem rząd też poszerza kompetencje lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). W dużej mierze za sprawą wprowadzanej w poszczególnych jednostkach chorobowych opiece koordynowanej, w której lekarz pierwszego kontaktu prowadzi pacjenta, zleca potrzebne badania, wysyła na konsultację do specjalisty a także edukuje choćby w zakresie diety. 

Przychodnie realizującą kompleksową opiekę nad pacjentem z cukrzycą, chorobami płuc, endokrynologicznymi czy kardiologicznymi mogą już zlecać pakiet badań: antyTPO, antyTSHR, antyTG, EKG wysiłkowe, Holter EKG (24, 48, 72 godz.), USG Doppler naczyń kończyn dolnych, ECHO serca.

Reklama

 

Opieka koordynowana to odpowiedzialność

Większy zakres kompetencji to także większa odpowiedzialność. Może bowiem dochodzić do takich sytuacji, w których badania laboratoryjne są zlecone, wychodzą niekorzystnie dla pacjenta, a lekarz tego nie skontroluje, przeoczy. Nie wezwie podopiecznego na wizytę kontrolną. 

Zaniechanie odpowiedniej reakcji na nieprawidłowy wynik badania pacjenta, które było zlecone przez lekarza, stanowi o naruszeniu obowiązków lekarskich. Dlatego, zlecając badanie, medyk powinien poinformować pacjenta o konieczności przyjścia na wizytę kontrolną, odnotować informacje o zaleceniach dla pacjenta w dokumentacji medycznej; sprawdzić wynik badania i jeżeli ma wartości krytyczne (zagrożenie życia i zdrowia), podjąć próbę poinformowania pacjenta. A jeśli to nie przyniosło skutków, to odnotować próbę w dokumentacji medycznej. Wówczas lekarz zabezpieczy się przed obwinieniem pacjenta o zaniechanie - wskazuje Radosław Tymiński, radca prawny i specjalista ds. prawa medycznego. 

Reklama

Lekarze rodzinni zaś sami przyznają, że przybywa im obowiązków. Ale też za prowadzenie opieki koordynowanej są dodatkowo wynagradzani przez NFZ. Wchodzi ona jednak wolno do przychodni. Zainteresowane są nią na razie tylko duże jednostki, które mogą sobie pozwolić na zatrudnienie dodatkowej kadry.

Moja przychodnia ma pod opieką ponad 10 tys.  pacjentów. Aby efektywnie organizować realizację badań profilaktycznych oraz opiekę nad chorymi przewlekle w ramach umowy z NFZ w zakresie opieki koordynowanej finansowanej z budżetu powierzonego, zatrudniam 2 koordynatorów opieki zdrowotnej. Są to absolwenci zdrowia publicznego - mówi Andrzej Zapaśnik, lekarz poz właściciel przychodni BaltiMed na Pomorzu i ekspert Federacji Porozumienie Zielonogórskie. - Oprócz koordynatorów zatrudniam edukatorów zdrowia i dietetyków, przewiduję też zwiększenie roli pielęgniarek w  edukacji pacjentów w zakresie wiedzy  i samokontroli w chorobach objętych opieką koordynowaną. - dodaje.

Reklama

Przyznaje, że lekarz rodzinny jest w takiej strukturze kierownikiem zespołu POZ, który realizuje zalecenia wynikające z planu opieki medycznej. - Taka organizacja jest na razie trudna do wyobrażenia w małych jednostkach, mających pod opieką do 5 tys. pacjentów. One zresztą na razie nie mają najczęściej warunków żeby realizować opiekę koordynowaną  na zasadach określonych przez Prezesa NFZ- wskazuje Andrzej Zapaśnik.  

 

Lekarz ma obowiązek informacyjny

Co ciekawe, są już orzeczenia sądowe, z których wynika, że zaniechanie odpowiedniej reakcji na nieprawidłowy wynik badania pacjenta, które było zlecone przez lekarza, stanowi o naruszeniu obowiązków lekarskich. Przykładowo w wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 31 stycznia 2019 r. (sygn akt I ACa 283/18) stwierdzono, że:

Reklama

„Lekarz ma obowiązek informowania o wynikach badania pacjenta w sytuacji, która wymaga podjęcia niezwłocznych działań celem ratowania życia i zdrowia takiego pacjenta. Medyk powinien udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki. Dlatego też, zdaniem sadu,  zaniechanie odpowiedniej reakcji na wynik badania wskazujący chorobę nowotworową musi być ocenione jako naruszenie powinności."

Głównie na lekarzu spoczywa obowiązek informowania pacjenta m.in. o dających się przewidzieć następstwach podjęcia albo zaniechania leczenia. To wynika z  art. 31 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Co ważne, dla pacjenta nie musi być oczywiste, że nieprawidłowy wynik określonego badania zagraża jego życiu i zdrowiu, ponieważ pacjent nie musi mieć tego rodzaju wiedzy. Lekarski obowiązek poinformowania aktualizuje się z chwilą, gdy lekarz uzyska informacje o konieczności podjęcia określonych działań. Tym samym to lekarz jest zobowiązany, jeżeli zleca określone badania, do sprawdzenia ich wyniku i poinformowania pacjenta, czy z tych badań wynika konieczność podjęcia określonych działań diagnostyczno-leczniczych - wskazuje Radosław Tymiński. 

Reklama

Stąd nawet jeśli lekarz zatrudnia koordynatora w przychodni, to finalnie za jego zaniechania odpowiada on sam. Zwłaszcza, jeśli jest pracodawcą. Zgodnie z Kodeksem Pracy odpowiada przed osobami trzecimi za zaniechania, błędy pracownika. Może mieć wobec tego ostatniego tylko regres, ale maksymalnie do wysokości 3 miesięcznych pensji. 
 

Polecane:

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości