Większa kontrola nad sprzedażą leków bez recepty, unormowanie zasad reklamowania leków, a przede wszystkim stworzenie warunków do zwiększenia krajowej produkcji API. To najważniejsze wyzwania, jakie wskazują autorzy „Rekomendacji Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego dla Polityki Lekowej Państwa”. Co ważniejsze, pokazują także, jakie zmiany w prawie należy wdrożyć, aby osiągnąć cel.
Tematów podjętych w raporcie Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego jest kilka i właściwie wszystkie są dobrze znane, bo dyskusja nad nimi w Polsce toczy się już od jakiegoś czasu. To na przykład kłopot z krajową (a także europejską) produkcją API.
„Silna koncentracja produkcji API poza krajem i poza Unią Europejską oraz brak kompleksowej strategii krajowej w zakresie rozwoju produkcji strategicznych API i leków krytycznych, pomimo zidentyfikowanych potrzeb bezpieczeństwa lekowego. Sektor przemysłowy wytwarzania API jest zmonopolizowany (od ponad 10 lat Chiny są największym producentem, wytwarzają ponad 40 proc. API na świecie, a w latach dziewięćdziesiątych 90 proc. API produkowane było w USA, Europie i Japonii)” – czytamy w dokumencie.
Reklama
Polska, mimo że oczywiste jest, że chce także być producentem, nie ma strategii zagwarantowania bezpieczeństwa lekowego w zakresie rodzimej produkcji najważniejszych API.
Kłopot w tym, że w momencie np. załamania się dostaw nasz kraj zostanie bez strategicznych dostaw.
Dlatego PTF zaleca przeprowadzenie rzetelnych i kompleksowych analiz strategicznych, co ograniczy stosowane dotychczas reaktywne działania oparte na doraźnej interwencji.
„Stanowić one powinny podstawę do zdefiniowania konkretnego planu działań inwestycyjnych, organizacyjnych i legislacyjnych” – podają eksperci.
Reklama
I radzą, aby skupić się na rozważaniu takich posunięć jak:
To nie koniec, bo drogą do wyjścia z tej lekowej pułapki jest m.in. zwiększenie nakładów na badania i rozwój (B+R).
„Państwo polskie powinno wytypować z tzw. Krótkiej Listy 10 substancji kluczowych, które zabezpieczyłyby co najmniej 60 proc. potrzeb zdrowotnych kraju. Dobór metodyki zastosowanej do wyboru substancji (rodzaj analiz, np. analiza wskaźników DALY, hospitalizacji, zagrożeń epidemiologicznych lub inne); dokonać wyboru substancji, które powinny być objęte systemem magazynowania/silosów API w ramach krajowych rezerw strategicznych. Ponadto należy dokonać wyboru partnerstw w UE, które mogą wzmocnić nasz potencjał technologiczny – w zakresie syntezy API lub opracowywania formulacji” – proponują specjaliści.
Reklama
Kolejny temat to powszechność leków bez recepty. Chodzi o (over-the-counter medicines) OTC, które można dostać na każdej stacji paliw, przy każdej kasie w sklepie. Teoretycznie to ważny element polityki zdrowotnej państwa ukierunkowany na rozwój idei samoopieki (self-care) obejmującej samoleczenie (self-treatment) i samodzielne stosowanie leków (self-medication).
Jednak wiąże się z pewnymi zagrożeniami:
PTF jasno diagnozuje, że jest w Polsce niedostateczny nadzór nad obrotem pozaaptecznym prowadzonym w sklepach wielkopowierzchniowych, na stacjach paliw czy w drogeriach.
„Zgodnie z raportem NIK z 2023 r. liczba inspektorów farmaceutycznych odpowiedzialnych za kontrolę obrotu pozaaptecznego (112 osób w skali kraju) jest niewystarczająca wobec liczby punktów, w których prowadzi się sprzedaż leków OTC, a których rzeczywista liczba pozostaje nieznana z uwagi na brak centralnego rejestru tych placówek. Ograniczona możliwość nadzoru nad obrotem pozaaptecznym stwarza ryzyko dla bezpieczeństwa społeczeństwa i obniża zaufanie do systemu farmaceutycznego” – ocenia Towarzystwo.
Dlatego przedstawia swoje rekomendacje:
Następna kwestia to reklamy leków. W ciągu ostatnich lat zasady promowania takich produktów bardzo się zmieniły, ale farmaceuci zauważają, że nadal trzeba nad tym pracować. Wskazują, że reklamowanie leków może prowadzić do nieświadomej medykalizacji społeczeństwa, a pacjent może nabrać przekonania, że każdy problem zdrowotny wymaga farmakoterapii. To z kolei prowadzi do niepotrzebnego stosowania leków.
„Wszechobecna reklama wraz z nieograniczonym dostępem do farmaceutyków sprzyjają uzależnieniu od leków przeciwbólowych, uspokajających i poprawiających koncentrację” – piszą eksperci.
Reklama
Dodają, że przekaz reklamowy pomija wyraźne informowanie o skutkach ubocznych leków. Jest przy tym nachalny i kreuje obraz natychmiastowego i skutecznego działania leków, a pomijane są aspekty ich bezpieczeństwa.
Dlatego farmaceuci proponują:
Autorami dokumentacji są: Agnieszka Zimmermann, Agnieszka Skowron, Mariola Drozd, Bożena Karolewicz, Wojciech Miltyk, Anna Wiela-Hojeńska, Artur Owczarek, Lucyna Bułaś, Olga Fedorowicz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze