Nowelizacja ustawy refundacyjnej trafiła do konsultacji zewnętrznych i międzyresortowych. Jak zapowiedział wiceminister zdrowia Marek Kos, celem jest uproszczenie procedur, usunięcie barier administracyjnych i zwiększenie dostępności leków. "Chcemy usunąć wadliwe albo takie nierealizowalne zapisy z poprzedniej ustawy" – mówił Kos podczas konferencji prasowej MZ.
Nowa wersja ustawy refundacyjnej to efekt kilkunastu miesięcy intensywnych analiz i konsultacji. Jak przypomniał wiceminister Marek Kos, „nowelizacja ustawy o refundacji jest to temat, którym zajmujemy się już od kilkunastu miesięcy”. Obecny projekt to odpowiedź na problemy, które pojawiły się po wejściu w życie poprzedniej wersji ustawy z 1 listopada 2023 roku.
Prace rozpoczęły się już 12 kwietnia 2024 roku, a pierwsze duże spotkanie z interesariuszami odbyło się w lipcu. Od tamtej pory analizowano 270 uwag przekazanych w ramach prekonsultacji.
- To był okres kilkumiesięcznego niezadowolenia – przyznał Kos, dodając, że teraz celem jest dopracowanie zmian w dialogu z partnerami społecznymi.
Nowelizacja przewiduje ponad 160 głównych zmian, w tym około 30 deregulacyjnych. Wśród kluczowych założeń znajdują się m.in.: uproszczenie procesu refundacyjnego, eliminacja barier administracyjnych, zwiększenie dostępności terapii i racjonalizacja wydatków publicznych.
- Chcemy przede wszystkim usunąć wadliwe albo takie nierealizowalne zapisy z poprzedniej ustawy – podkreślił Kos.
Reklama
Jednym z głównych celów jest także „urealnienie kreowania polityki refundacyjnej przez Ministra Zdrowia” oraz „sprawniejszy proces negocjacyjny”.
Ministerstwo planuje także nową ścieżkę dla terapii złożonych oraz wprowadzenie finansowania strat technologicznych – szczególnie istotnych przy drogich lekach onkologicznych.
- Jest to szalenie wielki problem, szczególnie dla szpitali, gdy te straty lekowe są bardzo duże – tłumaczył Kosa, odnosząc się do sytuacji, gdy część leków w fiolkach musi być utylizowana.
Reklama
Kolejna zmiana dotyczy dostępności leków już od pierwszego dnia objęcia refundacją – bez zbędnych opóźnień.
- Chcemy, żeby było to dostępne od razu – zaznaczył wiceminister.
Nowelizacja wprowadza również czwartą kategorię dostępności leków oraz analizę wielokryterialną dla chorób rzadkich i ultra rzadkich. Ministerstwo chce też uprościć obowiązki podmiotów odpowiedzialnych – np. nie trzeba będzie składać dowodu dostępności leku już na etapie wniosku.
Wreszcie – jak zapowiedział Marek Kos – planowane jest wprowadzenie nowych narzędzi informatycznych, które mają usprawnić cały proces.
- Proces refundacyjny musi być szybszy – podsumował wiceminister.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze