W piątek, 5 listopada, rząd zajmie się projektem ustawy w sprawie weryfikacji szczepień przez pracodawców - poinformował w piątek na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.
Zapowiedzi wprowadzenia takich przepisów, które umożliwiałyby pracodawcom sprawdzenie tego, czy jego pracownicy są zaszczepieni, aby móc przeorganizować pracę, pojawiały się już kilka tygodni temu ze strony rządu i ministerstwa zdrowia.
Jednak do tej pory projekt nie został przedstawiony. Pomysł wzbudza bowiem wiele kontrowersji.
Premier M.Morawiecki pytany o ten projekt stwierdził w piątek: "Ustawa jest procedowana dzisiaj na Komitecie Stałym Rady Ministrów".
Jak zastrzegał, rząd nie chce postępować wbrew bardzo dużej części opinii publicznej.
- Strona rządowa bierze pod uwagę również to, co dzisiaj jest pomijane przez niektórych komentatorów. Mianowicie ewentualność protestów, buntów społecznych, podczas których może dochodzić też do zakażeń, a w konsekwencji także do zgonów - mówił.
- Ja nie chciałbym, żeby potężne protesty, podczas których w naturalny sposób niestety dochodzi do zakażeń, prowadziły do zwiększonej liczby hospitalizacji, ciężkiego przebiegu choroby i zgonów. Mamy odpowiedzialność za wszystkich obywateli i ta odpowiedzialność musi też ciążyć na tych, którzy mając wiedzę co do przydatności szczepień, decydują się jednak z tego nie skorzystać - mówił.
Jak mówił, ryzyko związane z niezaszczepieniem jest ponoszone na własną odpowiedzialność, zaś państwo polskie, podobnie jak inne państwa europejskie, zapewnia "pełną, niemal natychmiastową dostępność szczepionek".
Minister zdrowia o projekcie
We wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski informował, że ustawa, która da pracodawcom możliwość sprawdzenia, czy pracownik jest zaszczepiony "właśnie będzie kierowana na rząd i trafi na najbliższe posiedzenie Sejmu".
Jak przyznał, projekt ten budził kontrowersje. Jedna jak wyjaśnił, projekt ten został tak przygotowany, aby rozwiązania dolegliwe, "nie były aż tak dolegliwe".
- Nie ma absolutnie możliwości, żeby na przykład pracownik otrzymał urlop bezpłatny ze względu na to, że jest niezaszczepiony, bo takie pierwotnie były dyskusje - wyjaśnił minister.
Minister jednocześnie przyznał, że pytanie o większość (w Sejmie - przyp. red.) w sprawie tego rozwiązania jest "pytaniem bardzo trudnym".
- Nie można się specjalnie oglądać na różnego rodzaju podziały i dyskusje, bo zdrowie jest w tej sytuacji najważniejsze. Mam też deklaracje z innych klubów, że głosowanie za takim rozwiązaniem będzie pozytywne. Pod tym względem ustawa na pewno przejdzie - mówił minister.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!