Podobne zasady można byłoby wprowadzić na przykład w leczeniu cukrzycy. Najpierw jednak trzeba ocenić w praktyce jak sprawdza się pakiet onkologiczny. Z wiceministrem zdrowia Piotrem Warczyńskim rozmawiamy o zmianach, które resort zdrowia chce wprowadzić w szybkiej terapii onkologicznej.
PZ: Jakie zmiany resort zdrowia chce wprowadzić do karty DiLO?
Piotr Warczyński: Przede wszystkim karta zostanie skrócona. Nie będzie zawierała informacji medycznych, które i tak są dołączane do karty w formie dokumentacji medycznej. Było to więc niepotrzebne powtórzenie. Karta ma być też prowadzona wyłącznie w formie elektronicznej. Plany są takie, żeby kiedyś - jak rozbuduje się Krajowy Rejestr Nowotworów i w pełni będzie spełniał oczekiwania merytoryczne i informatyczne - to właśnie on przejmie rolę kart DiLO. Jest to kwestia roku, dwóch lat pracy. Konieczna jest też zmiana prawa w zakresie rejestrów medycznych.
PZ: Czemu ma służyć umożliwienie rozliczania diagnostyki wstępnej oraz rozszerzonej oddzielnie i jednocześnie?
Piotr Warczyński: Dotyczy to na przykład sytuacji, w której nie potrzeba diagnostyki poszerzonej, więc będzie można rozliczyć tylko diagnostykę wstępną. Jest to ułatwienie dla lekarzy w rozliczeniach z NFZ. Do tej pory nie było to możliwe.
PZ: Czy zmienią się zasady dotyczące sprawozdawczości w pakiecie onkologicznym?
Piotr Warczyński: Tak. Chcemy zrezygnować z obowiązku sprawozdawania do NFZ kolejki pacjentów w ramach pakietu onkologicznego. Jest to kolejne powtórzenie. Taka sprawozdawczość wynika już z samego systemu kart DiLO. Nie będzie też obowiązku sprawozdawania o pierwszym wolnym terminie.
PZ: Ministerstwo wycofuje się też z obowiązku organizowania konsyliów. Było to jedno z najważniejszych założeń pakietu. Skąd taka decyzja?
Piotr Warczyński: Dane pokazują, że około 80 % konsyliów odbywa się „na niby”. Rezygnujemy wprawdzie z obowiązku ich organizowania, ale będziemy je dodatkowo premiować. Nie zawsze zwoływanie konsylium jest konieczne. Jest tak na przykład w przypadku hematologii. Specjaliści w tej dziedzinie od dawna domagali się takiej zmiany. Oczywiście Fundusz zawsze będzie miał prawo sprawdzić, czy rozliczane konsylia faktycznie się odbywają.
PZ: Na jakie postulaty lekarzy i świadczeniodawców dotyczące zmian w pakiecie onkologicznym resort zdrowia się nie zgodził?
Piotr Warczyński: Przede wszystkim nie zgodziliśmy się na likwidację samego pakietu onkologicznego. Nie planujemy również przywrócenia wysokości finansowania hospitalizacji w przypadku radioterapii i chemioterapii w takim stopniu jak to było przed 2015 rokiem. Kiedyś na hospitalizację wydawało się nawet 70 proc. środków, a na leczenie zaledwie 30%. Proporcja ta została odwrócona w pakiecie i taką tendencję chcemy utrzymać.
PZ: Kiedy powstaną ośrodki szybkiej diagnostyki i szybkiej terapii onkologicznej?
Piotr Warczyński: Rzeczywiście planujemy, że z czasem powstaną takie ośrodki. W tej chwili mamy jednak kłopot z uzgodnieniem zasad, na podstawie których miałyby funkcjonować. Wypracowanie właściwych kryteriów jest bardzo ważne, bo chodzi o to, żeby kierować pacjentów do ośrodków, które leczą nowotwory skutecznie i kompleksowo, choć oczywiście takie wymagania będą mogły spełnić także konsorcja. W przyszłości jednak nie każdy podmiot będzie mógł przystąpić do pakietu.
PZ: Czy Ministerstwo Zdrowia planuje stworzenie podobnych pakietów dla innych chorób?
Piotr Warczyński: Tak. Podobne zasady można byłoby wprowadzić na przykład w leczeniu cukrzycy. Ale na to jest jeszcze za wcześnie. Najpierw trzeba ocenić w praktyce jak sprawdza się pakiet onkologiczny, zwłaszcza po kolejnych zmianach. Potem pomyślimy o przenoszeniu tych rozwiązań na inne obszary ochrony zdrowia.
Redakcja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!