Reklama

W Powstaniu Warszawskim brało udział 1210 lekarzy i ok. 6800 pielęgniarek i sanitariuszek

Polityka Zdrowotna
01/08/2023 17:00

Przygotowania do powstania warszawskiego stanowiły poważny wysiłek wielu organów Podziemnego Państwa Polskiego, w tym służby zdrowia będącej częścią sił zbrojnych (AK). Służby medyczne pracowały w 225 szpitalach, w około 120 jednostkach polowych i ponad 200 punktach opatrunkowych.

 

Organizacja pomocy medycznej w czasie Powstania Warszawskiego

 

Wg danych Ministerstwa Zdrowia w Powstaniu Warszawskim brało udział 1210 lekarzy i ok. 6800 pielęgniarek i sanitariuszek. Wówczas jednak wszystkich, którzy wykonywali zadanai lekarzy, pielęgniarek, sanitariuszek, farmaceutów i weterynarzy nazywano "medykami".

W każdym oddziale AK (od batalionu począwszy) organizowano służbę medyczną (batalionowe punkty opatrunkowe) oraz przygotowywano odpowiednią liczbę ludzi i niezbędnego sprzętu. 

Zakres działania powstańczych placówek zdrowia nie ograniczał się do leczenia ambulatoryjnego czy szpitalnego, lecz stanowił ośrodek często nazywany Głównym Punktem Opatrunkowym – obejmującym wszystkie możliwe formy udzielania pomocy, ze stacjonarną włącznie. Często tylko warunki wojskowo-taktyczne decydowały, jaka pomoc może być udzielana w poszczególnych placówkach.

Reklama

W ośrodkach takich, nazywanych różnie w poszczególnych dzielnicach (szpitale polowe, oddziałowe, punkty opatrunkowe itd.), przebywali ranni, chorzy, rekonwalescenci, których nie było dokąd ewakuować ze względu na zamknięcie przez wroga miasta czy poszczególnych dzielnic.

 

Pielęgniarki w Powstaniu Warszawskim

 

Częściowo parter i całe pierwsze piętro szpitala są wolne, gdyż na skutek ciągłych nalotów i pożarów wszystkich z góry usunięto do piwnic. Pomieszczenia zawalone gruzem szybko uprząta się dla rannych znoszonych tu z okolicznych domów. Jeden z lekarzy przejmuje inicjatywę: organizuje personel z pozostałych pielęgniarek oraz kobiet cywilnych, zgłaszających się do pomocy. Te ostatnie mają tu przeważnie swoich najbliższych. Znajdują się nawet czyste, białe fartuchy, do których przyczepiamy opaski z Czerwonym Krzyżem. Zaprowadzamy pozorny „Ordnung”, który Niemcy sobie tak cenią. Chodzi o wywołanie wrażenia, że szpital ma wszelkie warunki, aby pełnić swą rolę, zorganizowany personel, odpowiednią ilość leków i żywności. Istnieje. Działa normalnie. Nie może być mowy o jego likwidacji - to fragment wspomnień Barbary Gancarczyk-Piotrowskaiej, sanitariuszki AK.

Reklama

Sanitariuszki w Powstaniu Warszawskim pracowały nie tylko w szpitalach polowych czy punktach opatrunkowych, ale też w patrolach sanitarnych przydzielonych do poszczególnych oddziałów. 

Źródło: lekarzepowstania.pl / pielegniarkicyfrowe.pl

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości