Protest rezydentów trwa, a posłowie chcą wyjaśnień w tej sprawie od ministra Konstantego Radziwiłła.
Przyszły tydzień zacznie się od posiedzenia sejmowej komisji zdrowia, zwołanego specjalnie ze względu na protesty młodych medyków. W planie przewidziana jest "Informacja Ministra Zdrowia Konstantego Radziwiłła na temat działań, jakie zamierza podjąć Minister Zdrowia w celu poprawy sytuacji finansowej lekarzy rezydentów, jak również w sprawie przeciągającego się strajku głodowego lekarzy rezydentów".
Nie będzie łatwo
Problem w tym, że minister raczej nie będzie miał nic nowego do powiedzenia, ponieważ to ile pieniędzy może zaproponować rezydentom nie zależy od niego, lecz od resortu finansów. A gdyby nawet dano znaczące podwyżki rezydentom, to wielu bardziej doświadczonych medyków miałoby niższe od nich wynagrodzenie zasadnicze. Szpitale nie mają zaś pieniędzy na podniesienie wszystkim pensji z własnych środków. Jedynym wyjściem wydaje się równoczesne postulowane przez rezydentów szybkie zwiększenie całkowitych wydatków na zdrowie. Tu też decyzja należy do premier Beaty Szydło i wicepremiera Mateusza Morawieckiego oraz władz PiS.
Czego chcą posłowie?
Parlamentarzyści oczekują przede wszystkim, że minister zdrowia przedstawi jak chce zażegnać konflikt w sprawie płac.
- Zaproszony na posiedzenie komisji został nie tylko minister zdrowia, ale także minister finansów oraz przedstawiciel premier Beaty Szydło - mówi nam Bartosz Arłukowicz, szef sejmowej komisji zdrowia i były minister zdrowia.
- Chcemy by rząd przedstawił nam też jak i kiedy zrealizuje zapowiedzi podniesienia publicznych wydatków na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB - dodaje Arłukowicz.
AK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!