Reklama

W Europie coraz więcej zakażeń koronawirusem, głównie wakacyjne kierunki

PAP
30/06/2022 13:30

Lazurowe Wybrzeże czy Włoska Riwiera to popularne kierunki wakacyjne Polaków. W obu krajach notuje się coraz większy wzrost zakażeń i zgonów z powodu koronawirusa. Także w Polsce minister Niedzielski spodziewa się, że w lipcu 300 tysięcy osób dziennie, będzie miało kontakt z wirusem.

Krajowe władze medyczne Francji oceniają, że weszła ona w siódmą falę pandemii koronawirusa. W ciągu ostatniej doby zarejestrowano ponad 147 tysięcy zakażeń i 37 zgonów. Niewiele lepiej jest we Włoszech. Tam co prawda zakażeń było mniej, bo 94 tysiące, ale za to więcej osób zmarło - aż 60. 

We francuskich szpitalach przebywa obecnie 15 496 pacjentów z Covid-19, w tym 898 na oddziałach intensywnej terapii. Premier Borne zwróciła się we wtorek do prefektów i władz medycznych o zachęcanie do noszenia maseczek w zatłoczonych miejscach i zamkniętych przestrzeniach, w szczególności w środkach transportu publicznego. W podobnym tonie wypowiedziała się minister zdrowia Brigitte Bourguignon.

Reklama

94 tysiące zakażeń koronawirusem i 60 zgonów to z kolei dobowe dane z Włoch. Wskazują one na kolejną, zapowiadaną przez ekspertów, falę pandemii, wywołaną przez subwariant Omikronu.

Jak mówią specjaliści, zdecydowana większość przypadków zakażeń Omikronem daje lekkie objawy i mija po siedmiu dniach. Najczęstsze objawy to ból głowy, gorączka, bóle mięśniowe i zmęczenie.

To jasne, że wirus się zmienił. Staje się infekcją dróg oddechowych, podobną do przeziębienia i z wyjątkiem osób osłabionych nie schodzi do płuc" - wyjaśnił wirusolog Mauro Pistello ze szpitala w Pizie. Jak dodał, obecny wariant "zbliża się do koronawirusa, który poznaliśmy przed epidemią w Wuhan i jaki znamy od setek lat".

Reklama

Według włoskich ekspertów obecna faza pandemii różni się także tym, że faktyczna liczba zakażonych jest znacznie wyższa od tej podawanej w codziennych raportach. Wynika to z tego, że wiele osób robi domowe testy na koronawirusa, a zatem poza oficjalnymi statystykami. Ludzie  unikają testów w aptekach, by w przypadku pozytywnego wyniku nie zostać skierowanym na domową izolację.

Również w Polsce widzimy wyraźny wzrost liczby zakażeń. Minister Adam Niedzielski zakłada, że w lipcu dziennie nawet 300 tysięcy osób może mieć kontakt z wirusem, ale niewiele z nich będzie chorowało.

Reklama

Mamy do czynienia z pewną zwyżką zachorowań, jednak bez potencjału przerodzenia się w fale - powiedział minister Adam Niedzielski. Dodał też, że taki poziom zachorowań nie stanowi "żadnego zagrożenia dla wydolności systemu opieki zdrowotnej". Chodzi o odporność na koronawirusa uzyskaną w drodze szczepienia oraz przechorowań. 

Minister podkreślił, że zarówno kolejne mutacje wariantu omikron, jak i sam omikron, "nie wywołują takiej presji na system opieki zdrowotnej, bo po prostu nie ma tylu hospitalizacji".

Reklama

Polecamy także:

Wariant Omikron zdominował zakażenia w Polsce

Adam Niedzielski: Ryzyko powrotu dotkliwych narzędzi oceniam jako niskie

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości