- Mimo, że od czerwca obowiązują przepisy umożliwiające wykonywanie w polskich aptekach leków recepturowych z konopi, tylko dwóch przedsiębiorców - z Kanady i Holandii - wyraziło chęć przywiezienia do Polski potrzebnego do tego gotowego surowca farmaceutycznego – informuje portal mgr.farm.
Surowiec można standaryzować i wytwarzać w Polsce, ale rodzimi przedsiębiorcy nie są tym na razie zainteresowani.
W miniony piątek odbyła się w Bydgoszczy IV Ogólnopolska Konferencja Farmaceutyczna. Jeden z wykładów na niej poprowadził dr Marek Bachański, neurolog dziecięcy, orędownik stosowania leczniczej marihuany. Lekarz przyznał, że po zmianie przepisów zdarzyło mu się już przepisywać polskim pacjentom leki recepturowe oparte o surowce z konopi. Problem polega jednak na tym, że apteki póki co nie mają legalnych surowców, z których mogłyby takie leki wykonywać. Wiele wskazuje, że nieprędko się to zmieni.
- Na razie dwóch przedsiębiorców, z Kanady i Holandii, zainteresowało się przywożeniem do Polski swojego surowca - przyznał obecny na konferencji Zbigniew Niewójt, pełniący obowiązki Głównego Inspektora Farmaceutycznego. - To jest jakieś rozwiązane. Wtedy, tak jak są zarejestrowane preparaty gotowe, tak będziemy mieli zarejestrowane surowce. Tyle, że ten gotowy surowiec, który przyjedzie z Kanady, nie będzie dla nas cenowo na pewno satysfakcjonujący. Nam bardziej odpowiadałoby gdybyśmy ściągali te konopie jako API (Active Pharmaceuticals Ingredient – przyp. red.) z Turcji, Izraela czy Kanady i tutaj na miejscu to standaryzowali, a potem przerabiali na surowiec. Wtedy to się przełoży na niższą cenę dla pacjenta - wyjaśnia. Póki co, żaden z polskich przedsiębiorców nie wyraził zainteresowania sprowadzaniem w ten sposób konopi do Polski.
- Minister Zdrowia, nawet jakby chciał, nie może na siebie wziąć ani obowiązku rejestracyjnego, ani sprowadzenia takich surowców - mówił szef GIF podkreślając, że piłka jest teraz po stronie przedsiębiorców.
Osobnym problemem, na który uwagę zwrócili uczestnicy konferencji, jest też brak przygotowania farmaceutów do wykonywania takich leków.
Uczestnicy konferencji zwrócili też uwagę na rosnącą w ostatnim czasie ofertę preparatów z konopi, które pojawiają się w internecie i sklepach ogólnodostępnych. Powstają wyspecjalizowane sklepy oferujące najróżniejsze przetwory z konopi - najczęściej o statusie suplementu diety.
Zbigniew Niewójt przypomniał, że suplementy diety nie posiadają działania leczniczego i odpowiednich badań, które potwierdzałyby obecność w nich deklarowanych substancji czynnych. W ich przypadku, obowiązkowe są wyłącznie badania na zawartość metali ciężkich, grzybów i pestycydów. - Kupując taki produkt, raczej na pewno będzie to ziele konopi, natomiast kwestie dotyczące jego dawkowania są dosyć iluzoryczne - stwierdził.
Cały artykuł dostępny z portalu mgr.farm dostępny jest tutaj
AK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!