Na teren Polski przybywa coraz więcej kadr medycznych zza wschodniej granicy. W obliczu braków w służbie zdrowia napływ profesjonalistów może mieć stymulujący wpływ na Polską służbę zdrowia. Z innej strony jednak wątpliwe kwalifikacje i ułatwione tryby dostępu do zawodu mogą budzić obawy o jakość udzielanych usług.
W ciągu ostatnich lat sytuacja legislacyjna w zakresie trybów dopuszczania do zawodu lekarza uległa drastycznemu skomplikowaniu. Już w 2020 roku, w czasie pandemii, wprowadzono tzw. warunkowy PWZ - warunkowe prawo do wykonywania zawodu, ułatwiające dostęp do wykonywania zawodu lekarza. W następnych latach kolejne nowelizacje ustaw przedłużały okres legalizacji warunkowego PWZ (po 2023 dotyczyła ona głównie obywateli Ukrainy) aż do 24 października 2024 roku, kiedy prawo to wygasło. Pomimo tego 8 kwietnia br. ustawa o reformie szpitalnictwa mająca na celu uchylić tryby uproszczone została odrzucona. Natomiast na początku sierpnia przyjęto ustawę oficjalnie przywracającą warunkowy PWZ pomimo sprzeciwu Naczelnej Rady Lekarskiej. Odmienne zdanie na ten temat wyrażał sektor prywatny, m.in. grupa LuxMed, która od początku wojny rekrutowała kadry medyczne z Ukrainy oraz prowadziła szkolenia i kursy umozliwiające rozwinięcie kompetencji w polskich warunkach.
Na każdym etapie my interweniowaliśmy, pokazywaliśmy absurdy sytuacji, kolejne rządy, bo chcemy to wyraźnie podkreślić, nie mówimy tutaj o rządzie PiS czy o rządzie Platformy, kolejne rządy utrzymywały tryby warunkowego prawa wykonywania zawodu. - mówił dziś na konferencji prasowej prezesu Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski.
Reklama
Z napływem lekarzy spoza UE można wiązać zarówno nadzieje jak i obawy. Niewątpliwie wzrost podaży pracujących w zawodzie skróci kolejki do publicznych przychodni, co z kolei podniesie konkurencyjność na rynku i spowoduje poprawę jakości (i cen) usług również w sektorze prywatnym. Niemniej jednak znaczącym ryzykiem są m.in. wątpliwe (niezweryfikowane) kwalifikacje nowych pracowników.
Chcemy tutaj powiedzieć jasno. Po pierwsze jest to dyskryminacja [...] polskich lekarzy. Łatwiej jest [...] zostać dziś lekarzem, jeżeli jest się osobą z zagranicy, niż lekarzem polskim, który przechodzi pełną ścieżkę weryfikacji i [...] kształcenia. Po drugie nie mamy możliwości zbadania kwalifikacji tych osób [...]. Po trzecie wpuszczane są do naszego systemu informatycznego osoby niezweryfikowane. Systemy informatyczne, do których my lekarze mamy dostęp, na podstawie nawet numeru PESEL umożliwiają [...] dostęp do informacji wrażliwych - mówił dziś na konferencji prasowej prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski.
Reklama
Z uwagi na to warunkowy PWZ może tworzyć również nowe pola operacyjne dla dywersantów działających na rzecz Federacji Rosyjskiej bądź przestępców informacyjnych. W swoich apelach protestacyjnych Naczelna Izba Lekarska wymieniła także niski wymagany poziom znajomości języka polskiego (B1) co z kolei może podnieść ryzyko nieporozumień i błędów medycznych. W apelu z dnia 12 sierpnia 2025 r. do prezydenta RP NIL wniosła o zawetowanie ustawy celem przywrócenia stanu legislacyjnego w tym zakresie do czasów sprzed pandemii.
Sprzeciwiamy się systemowi otwartemu trybowi dostępu, a nie jakiejkolwiek narodowości czy nacji, dlatego też chcemy jasnych zmian legislacyjnych i zmian systemowych. - mówił dziś na konferencji prasowej prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski.
Reklama
Lekarzy w Polsce brakuje, a istotna część młodej, szkolącej się kadry woli emigrować na zachód w poszukiwaniu lepszych zarobków i warunków pracy. Niewątpliwie zatem napływ pracowników służby zdrowia o zweryfikowanych umiejętnościach i właściwych zdolnościach komunikacyjnych może okazać się zbawienny w przypadku deficytowych branży medycznych. Niemniej jednak pierwszym krokiem ku temu będzie zastosowanie odpowiednich mechanizmów legislacyjnych zapewniających profesjonalizm zagranicznych kadr w polskich warunkach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze