Reklama

UOKiK ostrzega przed centrum medycznym

Polityka Zdrowotna
31/01/2019 10:35

Kolejna firma zajmująca się sprzedażą bezpośrednią trafiła pod lupę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urząd zaapelował do seniorów by byli szczególnie ostrożni w momencie, gdy telefonicznie zostaną zaproszeni na bezpłatne badania.

Tym razem na indeksie znalazła się firma CMSE sp. z o.o. (wcześniej CMSF), której telemarketerzy posługiwali się w zależności od miasta nazwami:

Centrum Medyczne Świętego Franciszka (Warszawa, Wrocław, Łódź), Centrum Medyczne Świętego Jakuba (Poznań), Dolnośląski Instytut Zdrowia (Wrocław), Mazowieckie Centrum Medyczne (Warszawa), Instytut Zdrowia Świętej Barbary (Katowice), Wielkopolskie Centrum Medycyny Zintegrowanej (Poznań).

Firma, która wzbudziła wątpliwości UOKiK, kierowała swoje pakiety badań w głównej mierze do osób starszych i zapewniała, że dzięki nim klienci będą mieli szybszy dostęp do badań i wizyt lekarskich. W praktyce okazywało się, że za zaproszeniami na bezpłatne badania kryła się sprzedaż drogich pakietów medycznych, z których wycofanie się przed terminem miało się wiązać z wysoką karą – 1800 zł.

Reklama

Obecnie na skutek licznych skarg przeciwko firmie prowadzone są dwa postępowania o naruszanie zbiorowych interesów konsumentów oraz o stosowanie niedozwolonych postanowień. Jak poinformował UOKiK w każdym z nich przedsiębiorcy grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. jego obrotów z poprzedniego roku nawet w przypadku, gdy nieumyślnie dopuścił się naruszenia przepisów ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.

- Apeluję do seniorów, żeby byli ostrożni, gdy dostają zaproszenia na bezpłatne badania medyczne. Często jest to pretekst, aby przyciągnąć ich na pokaz handlowy i skłonić do zakupu drogich i niepotrzebnych produktów lub usług. Badania przeprowadzają handlowcy, a ich wyniki nie wydają się wiarygodne. Dlatego nie ulegajmy presji. Dokładnie przeczytajmy umowę, skonsultujmy ją z rodziną, zanim cokolwiek podpiszemy mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Reklama

Jakie zarzuty przedstawiono firmie?

Pierwszym z nich były niechciane telefony, bowiem do nieprawidłowości mogło dochodzić już przy pierwszym kontakcie firmy ze swoim klientem. W ocenie UOKiK przedstawiciele CMSE dzwonili z zaproszeniami na spotkania, choć nie mieli wcześniejszej zgody konsumentów na prowadzenie marketingu przez telefon, a w trakcie rozmowy tłumaczyli, że numer telefonu mają np. z ośrodka zdrowia.

Drugą wątpliwą prawnie kwestią był fakt, że firma miała ukryty cel handlowy. Przedstawiciele CMSE zapraszali konsumentów na bezpłatne badania lub odwiedzenie nowej przychodni i nikt ich nie informował ich, że prawdziwym celem spotkania jest sprzedaż pakietów medycznych. Osoby zatrudnione w firmie sięgały również po ‘pseudobadania’zakładając osobom badanym na palec czujnik. Co więcej na tej podstawie uzyskanym za tą pomocą wyników diagnozowali poważne schorzenia.

Reklama

Pracownicy firmy wywierali również na swoich potencjalnych klientach presję i poddawali ich manipulacjom tak,by Ci jak najszybciej podpisali umowy i wpłacili pieniądze.

- Słyszeli, że okazyjna cena obowiązuje tylko w danym dniu i wyłącznie dla nich. Jeśli nie mieli pieniędzy na zakup pakietu medycznego, handlowcy czasem zawozili ich do banku, aby mogli natychmiast wziąć kredyt. Często dopiero wtedy dostawali podpisaną umowę, której wcześniej nie mogli dokładnie przeczytać i przemyśleć- wskazuje UOKiK.

Reklama

Ostatnim wątpliwym prawnie działaniem były mylące klientów pouczenia. Konsumenci byli bowiem informowani przez pracowników firmy, że w przypadku usług zdrowotnych nie przysługuje im prawo do odstąpienia od umowy. Zdaniem urzędu antymonopolowego tak formułowane pouczenie mogło wprowadzić błąd, bowiem przepis ten dotyczy wyłącznie usług medycznych, a nie sprzedaży pakietów oferujących możliwość dostępu do nich.

- W tym przypadku – tak jak przy innych umowach zawieranych na pokazie odbywającym się poza siedzibą przedsiębiorcy – konsument ma 14 dni, aby przemyśleć zakup i ewentualnie się z niego wycofać. Wiele osób mogło zrezygnować z tego uprawnienia po przeczytaniu mylnego pouczenia spółki- ocenił UOKiK.

Reklama

Urząd podkreślił również, że przygląda się również samym umowom zawieranym przez spółkę. Zdaniem UOKiK kilka z nich budzi poważne wątpliwości m.in. te dotyczące zmiany warunków, automatycznego przedłużenia umowy, możliwości jej wypowiedzenia czy kar. Natomiast spółka nie przewidziała dla siebie żadnych kar, gdyby to ona nie wywiązała się z umowy. Jak zaznaczono klienci spółki, którzy wypowiedzieli umowę przed jej końcem, musieli w ciągu 3 dni zapłacić wysoką karę – nawet 1800 zł, a także ponieść koszty świadczeń, z których dotąd skorzystali.

- Nic nie uzasadnia pobrania tych kwot, zwłaszcza jeśli konsument zapłacił za cały pakiet z góry- ocenił UOKiK.

Reklama

 AM

Zobacz również:



Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości